Wiadomości (strona 9 z 23)

Zaskakujący materiał "Wiadomości". Komentarz z klubu PiS
WIDEO

Zaskakujący materiał "Wiadomości". Komentarz z klubu PiS

W trakcie poniedziałkowego wydania "Wiadomości" TVP doszło do niecodziennej sytuacji. Opublikowano krytyczny materiał o Polskim Ładzie, premierze Mateuszu Morawieckim i odwołanym ministrze finansów Tadeuszu Kościńskim. - Mamy w Polsce wolne media. To, że TVP krytykuje rząd, to nie jest nic złego, niezdrowego. Wręcz przeciwnie. Minęły czasy, kiedy telewizja publiczna była kontrolowana przez byłego posła Juliusza Brauna i był zakaz mówienia czegokolwiek złego o ówcześnie rządzącym premierze Donaldzie Tusku - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski prezes Partii Republikańskiej Adam Bielan. O samym odwołaniu Kościńskiego powiedział, że "była to pewnie po części jego decyzja, po części decyzja pana premiera i kierownictwa PiS". - Myślę, że w ciągu kilku, kilkunastu dni poznamy nazwisko docelowego następcy pana ministra Kościńskiego - zapowiedział Bielan. Europoseł podkreślił, że o ile minister Kościński nie był głównym pomysłodawcą zmian, to jako minister finansów był odpowiedzialny za ich wdrożenie w życie. Prezes Partii Republikańskiej pytany był też, czy to normalne, że o decyzji ws. ministra finansów poinformowała rzeczniczka PiS, a nie premier, na podwórku przed siedzibą partii. - To "podwórko" to miejsce przed siedzibą głównej partii koalicyjnej, partii rządzącej - PiS. Na tym "podwórku" wielokrotnie odbywały się konferencje prasowe w różnych sprawach i nigdy specjalnie dziennikarze nie narzekali, że dostają informacje - wskazał Bielan. - W posiedzeniu władz PiS brał udział również premier Morawiecki. Z tego, co wiem, to był również jego wniosek, jego decyzja, więc nie widzę w tym niczego specjalnie dziwnego - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
"Kuriozalny przekaz TVP". Były minister oburzony
WIDEO

"Kuriozalny przekaz TVP". Były minister oburzony

Czym 29 grudnia żyła Polska? Kwestią podwyżki cen, pandemii COVID-19, a może szpiegowania Pegasusem? Dla Telewizji Polskiej kluczowym tematem dnia był "Sylwester marzeń". Na jego promocję "Wiadomości" poświęciły 18 minut. - Kuriozalny przekaz TVP. Rząd i telewizja publiczna postanowili połączyć biznes cmentarny z biznesem sylwestrowym - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były minister kultury, senator Koalicji Obywatelskiej Bogdan Zdrojewski. - Rząd postanowił dać zielone światło antyszczepionkowcom. Dla mnie to przygnębiające i dramatyczne. Za tymi negatywnymi aktywnościami rządu, i za brakami aktywności, idą ofiary śmiertelne. To nie jest rzecz, nad którą przejdziemy do porządku dziennego. Prędzej czy później powstanie komisja śledcza - stwierdził. - Szczyt śmiertelności prawdopodobnie jeszcze przed nami. Idziemy jak w jakiejś ostatniej fali kontrreformacji. Cofnęliśmy się do świata, w którym Giordano Bruno był spalony. Mamy do czynienia z premedytacją. To nie są żarty. Rząd jest aktywny w dziele zniszczenia - kontynuował Zdrojewski. Były minister kultury odniósł się też do pasków, które pojawiły się na antenie TVP. - Megagwiazdą jest zespół, który gra "Dziady" w Teatrze Słowackiego. Jakby rząd dokładnie przeczytał Norwida, znalazłby tam kilka przestróg dla swojego postępowania. To przypomina ciemne czasy, początek inkwizycji, rok 1616. Zmierzamy w tym kierunku - przekonywał. - Żeby uratować telewizję publiczną, jaką pamiętamy, potrzebne jest trzęsienie ziemi. Czy to zrobić poprzez likwidację czy wprowadzenie innych mechanizmów? Zależy, jak głęboko chcemy sięgnąć. Bez wątpienia mamy do czynienia z ruiną - podsumował Zdrojewski.
Natalia Durman Natalia Durman