Stany Zjednoczone (strona 59 z 87)

Rozmowy o Polsce na szczycie G20. "Dynamika nie sprzyja Rosji"
3:52

Rozmowy o Polsce na szczycie G20. "Dynamika nie sprzyja Rosji"

Joe Biden zebrał przywódców NATO obecnych na szczycie G20, by porozmawiać z nimi o sytuacji w Polsce. O znaczenie działań Bidena Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski prof. Katarzynę Pisarską. - Administracja amerykańska wiedzie prym w tym konflikcie - oceniła wykładowczyni Szkoły Głównej Handlowej. - Gdyby nie jasne wsparcie Stanów Zjednoczonych dla Ukrainy i te ogromne pakiety pomocowe, które do końca przyszłego roku mają oscylować na kwotę prawie 20 mld dolarów, to Ukraina pewnie byłaby dziś pod okupacją rosyjską. Amerykanie wzięli bezpośrednią odpowiedzialność za konflikt i pomoc Ukrainie. Sami nie są stroną konfliktu, choć pewnie Rosja uważa inaczej - dodała prof. Pisarska. - Czytałam szereg komentarzy z krajów afrykańskich i azjatyckich na temat szczytu G20 i w tych krajach zwracano uwagę, że temat Ukrainy zdominował szczyt. Amerykanie, ale również Brytyjczycy i Francuzi narzucili agendę. Bez ustabilizowania tej wojny, co leży w odpowiedzialności Rosji, nie będzie ani stabilizacji gospodarczej czy w zakresie dostępu do żywności w wielu regionach świata. Nie można też zająć się sprawami ważnymi dla innych krajów - jak zmiany klimatyczne. Dobrze, że doszło do spotkania między prezydentem Bidenem a prezydentem Xi Jingpingiem, gdzie również uspokojono atmosferę sporu chińsko-amerykańskiego. Rosja to obserwuje. Choć nie było tam Putina, tylko Ławrow, to Rosja zdaje sobie sprawę, że dynamika rozmów jej nie sprzyja. Najnowsze ataki są trochę pod publikę rosyjską, żeby pokazać, że Rosja ma kontrolę i siłę w tej wojnie, ale wiemy, że to nie złamie Ukraińców. Dynamika jest po stronie Ukrainy i ważne jest, żebyśmy w odpowiedziach na takie sytuacje (wybuch w Przewodowie - red.) postępowali tak, by nie zaszkodzić sprawie ukraińskiej, a raczej pomóc - podkreśliła przewodnicząca rady Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Rosja uznana za kraj terrorystyczny? W jednym przypadku ma to największy sens
5:10

Rosja uznana za kraj terrorystyczny? W jednym przypadku ma to największy sens

Rosja nie została wykluczona ze szczytu G20, pomimo głosów sprzeciwu. - To nasza optyka, optyka Zachodu. Optyka państw kluczowych dla G20, czyli Indii, Chin i nawet Indonezji, jest zupełnie inna. Te państwa chcą widzieć Rosję w formacie G20, uważają ją za ważnego partnera międzynarodowego, który jest równowagą dla Zachodu. Mają szerokie interesy z Rosją. Musiałoby się wydarzyć coś bardzo dramatycznego, czego sobie nie życzymy, czyli np. użycie broni nuklearnej. Być może część państw południa jednak zdecydowałoby się wtedy obrać wyraźną stronę w tym konflikcie. Na razie Indie i Chiny takich apetytów nie mają. Nie można mieć złudzeń co do Chin, one pozostaną bliskim sojusznikiem Rosji. Powinniśmy się cieszyć, że Chiny nie wspierają Rosji militarnie. Klęska Rosji na froncie ukraińskim jest nie po myśli Chin - oceniła prof. Katarzyna Pisarska w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski. - Jest tam rozmowa o umocnieniu Rosji, bo jej osłabienie osłabi chińskie marzenia o zniszczeniu międzynarodowej dominacji amerykańskiej. Chiny nie mogą tego zrobić bez współpracy z Rosją - mówiła wykładowczyni Szkoły Głównej Handlowej. - Ukraina nawoływała, by uznać Rosję za kraj terrorystyczny. Czy jest to możliwe? - To się już dzieje. Można to zrobić w ramach różnych forów, mogłaby to zrobić Unia Europejska. Na razie poszczególne państwa uznają Rosję za kraj terrorystyczny. Zrobiła to Republika Czeska, zrobiły to państwa bałtyckie, Polska również może uznać Rosję za kraj terrorystyczny i pewnie tak należy zrobić. Najważniejszym państwem są tu Stany Zjednoczone. Odbywa się tu bardzo silna kampania Ukraińców skierowana do Kongresu, by Rosję za takie państwo uznać. To ogranicza możliwość współpracy z takim państwem, ale też zwiększa skuteczność egzekwowania sankcji przez firmy i podmioty prywatne. Z punktu widzenia Ukrainy i świata Rosja jest państwem terrorystycznym. Wykorzystuje rakiety, by zastraszyć ludność cywilną, łamie konwencje. Jest państwem terrorystycznym, ale uznawanie tego oficjalnie ma sens, gdy robią to państwa, które mogą z tego wyciągnąć konsekwencje, a takim państwem są USA - dodała przewodnicząca rady Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Amerykanie rozmawiają z Rosjanami. Gen. Skrzypczak wskazuje na inne mocarstwo
3:01

Amerykanie rozmawiają z Rosjanami. Gen. Skrzypczak wskazuje na inne mocarstwo

Najwyżsi rangą dowódcy z Rosji i Stanów Zjednoczonych rozmawiali pierwszy raz od maja. To generał Mark Miley i generał Walerij Gierasimow. Ich kanały komunikacji mają pozostać otwarte. Co oznacza taki sygnał? Były Dowódca Wojsk Lądowych generał Waldemar Skrzypczak ocenił to jednoznacznie w programie "Newsroom WP" Agnieszki Kopacz-Domańskiej. - Dla mnie dialog amerykańsko-rosyjski z punktu widzenia interesów Ukrainy jest absolutnie nieuzasadniony. Nie można uwiarygadniać tego, co robią Rosjanie. Jeżeli szef sztabów połączonych rozmawia z szefem sztabu generalnego Rosji, który jest sprawcą nieszczęścia w Ukrainie, to jest to moim zdaniem co najmniej nie na miejscu. Dyplomacja nie polega na tym, by uwiarygadniać morderców, a tutaj jest to faktem. Wydaje się, że odpowiedzią na próby podjęcia dialogu z Zachodem powinno być odcięcie Rosjan od kanałów informacyjnych. Nie wolno z nimi uprawiać dialogu, bo czas na dialog był. Czego Rosjanie szukają? Szukają dróg do osiągnięcia pokoju na swoich warunkach. Na pewno na to pozwolić nie można. Jakikolwiek dialog z Moskwą z udziałem Amerykanów godzi w interesy Ukrainy. Dialog powinien być prowadzony na poziomie Pekinu i Waszyngtonu, żeby ten konflikt zakończyć. Putin nie ma tu już nic do powiedzenia - stwierdził generał Skrzypczak. Agnieszka Kopacz-Domańska zwróciła uwagę na bierność Chin. - Chiny są Rosją rozczarowane. Chiny nie sądziły, że Rosja jest tak słaba i dokona agresji, która będzie dla Rosji kompromitująca. Rosja okazała się sojusznikiem słabym i niestabilnym. Chińczycy nie widzą możliwości liczenia na Rosję, gdyby doszło do konfliktu na Pacyfiku z Amerykanami. Gdy na świecie trwa kryzys ekonomiczny, który dotyka również Chińczyków, wydaje się, że Chińczycy sięgną po dialog z Amerykanami. Te dwa państwa zdecydują o dalszych losach tej wojny. Gdyby doszło do zawieszenia broni, rozstrzygnięto by to na warunkach, które przekaże Kijów - podkreślił generał.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki