Policja (strona 236 z 380)

Złodziej nie zdążył wynieść "łupu". Przy drzwiach wpadł na policjanta
0:57

Złodziej nie zdążył wynieść "łupu". Przy drzwiach wpadł na policjanta

Kamery w sklepach nie odstraszają ludzi przed kolejnymi kradzieżami. Nawet jeśli złodziejowi uda się wyjść ze swoim "łupem", istnieje duże prawdopodobieństwo, że szybko trafi w ręce policjantów. Tym razem było jednak inaczej. Rabuś z Jeleniej Góry (woj. dolnośląskie) nie wiedział, że wzbudził swoim zachowaniem w sklepie podejrzenie jednego z mężczyzn. Ten obserwował go i w pewnym momencie zauważył, że dochodzi do przestępstwa. Automatycznie ruszył za złodziejem i rzucił się na niego, próbując go zatrzymać. Całą akcję nagrała jedna z kamer, a nagranie opublikowała policja. Okazało się, że obywatelskiego zatrzymania dokonał policjant po służbie. Na nagraniu widać, że mężczyzna nie chciał tak łatwo dać się złapać, przez co doszło do szarpaniny na oczach klientów. "Jeleniogórski policjant w czasie wolnym od służby zatrzymał mężczyznę podejrzanego o kradzież rozbójniczą. 25-latek dopuścił się tego czynu w Jeleniej Górze w miniony weekend. Ukradł on w jednym z dyskontów spożywczych towar o wartości ponad 500 złotych, a gdy policjant próbował go zatrzymać, ten szarpał się, kopał i wyrywał. Mienie zostało odzyskane, a mężczyzna został przekazany patrolowi policji wezwanemu na miejsce. Teraz zatrzymany odpowie za popełnione przestępstwo przed sądem, a grozić mu może kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności" - wyjaśniła policja.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Kierowca bmw jechał na czołówkę. Świadek wszystko nagrał
0:41

Kierowca bmw jechał na czołówkę. Świadek wszystko nagrał

Brawurowy manewr wyprzedzania mógł zakończyć się tragedią. Na policyjną skrzynkę trafiło nagranie z kamerki samochodowej, które szybko zainteresowało funkcjonariuszy. Policja udostępniła cały materiał ku przestrodze. Na opublikowanym nagraniu widać, jak kierowca bmw na linii ciągłej wyprzedza ciężarówkę, pędząc "na czołówkę". Tylko szybka reakcja świadka całego zdarzenia sprawiła, że na drodze krajowej nr 10 w województwie kujawsko-pomorskim nie doszło do tragedii. Według służb, kierująca pojazdem błyskawicznie wykonała skręt w prawo, ratując tym samym siebie przed czołowym zderzeniem. Tylna kamerka uchwyciła jeszcze moment, na którym można zauważyć, że bmw wręcz przytuliło się do ciężarówki, by nie zderzyć się z innymi osobówkami z naprzeciwka. Gdyby jednak bmw zahaczyło o naczepę TIR-a, wszystko mogło zakończyć się o wiele groźniej. "W pierwszych dniach stycznia (7.01.24) na DK10, doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Kierujący pojazdem osobowym, nie stosując się do przepisów ruchu drogowego, rozpoczął manewr wyprzedzania jadących w jednym ciągu kilku pojazdów, w tym ciężarówki. Czujność, rozwaga i zachowanie zimnej krwi nadjeżdżającej z przeciwległego kierunku zapobiegło czołowemu zderzeniu, a tym samym uniknięciu tragicznego wypadku. Ku przestrodze zachęcamy do zapoznania się z materiałem filmowym i wyciągnięcia wniosków" - apeluje policja. Za tego typu wykroczenie kierowca bmw otrzyma mandat w wysokości minimum tysiąca złotych i 10 punktów karnych.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
"Bombowy" finał WOŚP w Rumi. Świadek nagrał, co tam się działo
2:22

"Bombowy" finał WOŚP w Rumi. Świadek nagrał, co tam się działo

Niezapomniane chwile przeżyli w niedzielę uczestnicy 32. finału WOŚP na hali sportowej MOSiR w Rumi. Pod koniec imprezy organizatorzy zapewnili gościom wystrzałową niespodziankę - pokaz sztucznych ogni. Ten jednak zaskoczył wszystkich zgromadzonych. Tego dnia na hali odbywały się konkurencje dla najmłodszych i kulturalne wydarzenia w ramach kolejnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Obecny tam Sławomir Niedźwiedzki wyciągnął swój telefon i zaczął nagrywać. Autor wymownie podpisał swoje wideo na Facebooku - "BOMBOWE zakończenie WOŚP Rumia" Jak widać, w pierwszej części pokazu sztucznych ogni wszystko było w normie. Kolejny był już wystrzałem prawdziwych fajerwerków, których odpalenie wewnątrz budynku okazało się być koszmarną decyzją. Na nagraniu można usłyszeć w pewnym momencie huk serii eksplozji i zauważyć fragmenty ognia lecące we wszystkie strony, w tym także na publikę, gdzie licznie zgromadziły się rodziny z małymi dziećmi. O odpaleniu fajerwerków na Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Rumi wie już pomorska policja. Mundurowi zabezpieczyli materiał filmowy, który opublikowano w sieci. Na tej podstawie funkcjonariusze zainicjowali czynności służbowe w niezbędnym zakresie w kierunku art. 160 Kodeksu karnego tj. spowodowania narażenia człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - przekazała w rozmowie z WP asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie. Za czyn ten grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech. Klasycznych fajerwerków nie wolno odpalać w zamkniętych pomieszczeniach ze względu na ryzyko pożaru lub uszkodzenia ciała. Służy do tego odpowiednia pirotechnika estradowa. Na szczęście w trakcie incydentu nikomu w hali nic się nie stało.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Motornicza zaatakowana we Wrocławiu. Sprawcę nagrały kamery
1:38

Motornicza zaatakowana we Wrocławiu. Sprawcę nagrały kamery

Druzgocące zachowanie pasażera tramwaju we Wrocławiu. Policja udostępniła nagrania z kamer wagonu, które zarejestrowały przerażający moment po końcu jednego z nocnych kursów. Na ujawnionym materiale widać, jak motornicza po przyjechaniu na przystanek końcowy, podchodzi do mężczyzny i próbuje go wybudzić. Kobieta zaczepia pijanego pasażera nogą, jednak ten przez dłuższy czas nie reagował. Gdy się ocknął, był bardzo agresywny i w pierwszym momencie prawie uderzył motorniczą w twarz. Po ostrej wymianie zdań podejrzany próbował przejść do przodu, jednak się przewrócił, za co obarczył kobietę, którą kilkukrotnie w następstwie kopał i szarpał. W pewnym momencie motornicza uciekła z wagonu przez tylne drzwi o własnych siłach i o wszystkim powiadomiła policję. "Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław-Psie Pole prowadzą czynności w sprawie napaści na motorniczą wrocławskiego MPK, do której doszło 19 stycznia br., we Wrocławiu przy ul. Żmigrodzkiej. Wizerunek sprawcy ataku oraz przebieg przedmiotowego zdarzenia zarejestrowały kamery monitoringu. W przypadku rozpoznania mężczyzny z nagrania prosimy o pilny kontakt z funkcjonariuszami Komisariatu Policji Wrocław-Psie Pole pod nr tel.: 47 87 146 05, 47 87 145 25, najbliższą jednostką Policji lub pod nr alarmowym 112. Gwarantujemy anonimowość" - apeluje policja.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki