Krzysztof Śmiszek (strona 4 z 9)

"Niejasne układy". Mocne oskarżenia ws. gruntów wiceministra PiS
WIDEO

"Niejasne układy". Mocne oskarżenia ws. gruntów wiceministra PiS

Nowe kontrowersje wokół wiceministra rolnictwa Norberta Kaczmarczyka. Wirtualna Polska ustaliła, że polityk obozu władzy pomógł bratu w poddzierżawieniu 141 hektarów państwowej ziemi, a dzięki temu ominął wprowadzone przez Prawo i Sprawiedliwość prawo (zgodnie z którym grunty powinni dzierżawić lokalni rolnicy) i za użytkowanie ziemi płaci pięć razy mniej niż gospodarze, którzy startowali w przetargu. - Spryt i przebiegłość w dbaniu o swoje interesy to staje się już specjalizacją polityków PiS. Niestety legitymacja partyjna PiS jest jak złota karta bankomatowa. To taki pomysł na życie - powiedział w programie "Tłit" WP Krzysztof Śmiszek. Wiceprzewodniczący Nowej Lewicy wskazał, że wiceminister rolnictwa powinien stać na straży przepisów dotyczących gruntów, a nie wykorzystywać ich znajomość do prywatnych inwestycji. - Jeśli on z bratem stosuje przepisy, aby obniżyć dochody Skarbu Państwa, to znaczy, że mamy do czynienia z ludźmi, którzy dorwali się do władzy tylko po to, żeby "napychać swoje kieszenie" - mówił Śmiszek. Przypomniał również wątpliwości wokół ciągnika za 1,5 mln zł, którym chwalił się Norbert Kaczmarczyk po huczny weselu. - Jakieś niejasne układy. Wokół ministra jest coraz więcej niejasności - stwierdził polityk opozycji i zaapelował do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o decyzje, również ws. posła Łukasza Mejzy. Więcej w materiale wideo.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
Kolejne gigantyczne kary dla Polski? Polityk Lewicy przestrzega
WIDEO

Kolejne gigantyczne kary dla Polski? Polityk Lewicy przestrzega

- Przestrzegałbym wszystkich, którzy mają dzisiaj dobre humory, a widzę, że dobre humory nie opuszczają przedstawicieli polskiego rządu w związku z jutrzejszą wizytą Ursuli von der Leyen w Polsce, że na podstawie tej ustawy (o Sądzie Najwyższym - red.) mogą być wszczynane kolejne postępowania przeciwko Polsce, możemy płacić kolejne miliardowe kary - mówił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek. - Niech nie cieszą się wszyscy ci, którzy myślą, że ograli Komisję Europejską. Nawet jeśli zostanie uruchomiona pierwsza transza pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, to wypłata kolejnych transz będzie uzależniona od spełnienia wszystkich warunków. A jak można mówić o spełnieniu wszystkich warunków TSUE i KE, skoro w naszym systemie dalej będą działali nielegalni sędziowie, skoro będzie można ścigać sędziego za tzw. odmowę wykonywania wymiaru sprawiedliwości? - kontynuował. Co zrobi Andrzej Duda? - Pan prezydent robi dziś dobrą minę do złej gry. Jest przyciśnięty do ściany, musi połknąć swój język, musi znowu przełknąć tę zniewagę, którą zafundowało mu PiS. Dziwię się, że jako doktor nauk prawnych mógł wypuścić taki bubel legislacyjny ze swojej kancelarii - oznajmił Śmiszek. - Pan prezydent wpędził Polaków w gigantyczne bagno prawne - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Stopy procentowe znowu w górę. "To może się skończyć tragediami"
WIDEO

Stopy procentowe znowu w górę. "To może się skończyć tragediami"

Rada Polityki Pieniężnej po raz piąty z rzędu podniosła stopy procentowe. W lutym 2022 roku główna stopa referencyjna wzrosła o 50 punktów bazowych - z 2,25 proc. do 2,75 proc. To oznacza zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów mieszkaniowych i wyższe raty. Wiele wskazuje też na to, że to nie koniec podwyżek. Decyzję komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek. - Uważam, że wszystkie działania, które podejmuje NBP i RPP, to jest wszystko za mało i za późno. Ja słucham ekspertów i z tego, co oni mówią, to podnoszenie stóp procentowych przynosi pewne efekty zahamowania pędzącej inflacji dopiero po 5-6 kwartałach. 5 kwartałów to jest 15 miesięcy, więc będziemy mieli jakiekolwiek hamulcowe efekty dopiero w przyszłym roku albo za półtora roku - podkreślił. W ocenie Śmiszka "może się to skończyć tragediami". - Taka napompowana bańka kredytowa zawsze przynosi tragiczne efekty. Mamy przykłady sprzed kilku, kilkunastu lat z Hiszpanii, gdzie było "hulaj dusza, piekła nie ma" - ludzie brali kredyty, zadłużali się, a potem setki tysięcy pustych mieszkań stoi na wyjem, ludzie popełniali samobójstwa czy popadali w depresje - przypomniał. - Odpowiedzialny rząd, odpowiedzialny prezes NBP, musi mieć nie tylko krótkookresowe wizje polityki finansowej, ale także wizje długookresowe - wskazał Śmiszek.
Natalia Durman Natalia Durman
"Wkurza mnie to". Szczera reakcja na najnowszy sondaż
WIDEO

"Wkurza mnie to". Szczera reakcja na najnowszy sondaż

Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałoby je PiS (33,1 proc.). Partia miałaby jednak problem, by zdobyć większość w Sejmie - wynika z najnowszego sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. Na Koalicję Obywatelską, która znalazła się na drugim miejscu, zagłosowałoby 25,1 proc. ankietowanych. W Sejmie znalazłaby się też m.in. Konfederacja z wynikiem 8,5 proc., która wyprzedziła Lewicę (5,8 proc.). - To nie jest wynik na miarę naszych ambicji, na miarę naszych możliwości, oczekiwań i na miarę naszej aktywności w ostatnich dwóch latach. To nie jest dobry wynik (...). Nie chcę czarować rzeczywistości - 5,8 proc. to za mało - komentował wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Wkurza mnie to. Jestem rozczarowany, ale to wkurzenie i rozczarowanie to motor do dalszego działania. Raz mieliśmy 13 proc., raz mieliśmy 5 proc., raz mieliśmy 8 proc. W polityce ważne jest to, żeby trwać przy swoich wartościach, żeby być jednoznacznym, żeby się nie poddawać - przekonywał poseł. - Mamy swoje wewnętrzne badania, które pokazują, że nasz elektorat oczekuje jednoznaczności. Mamy młody elektorat. Ten elektorat chce wyrazistej postawy. Z drugiej strony mamy sondaże, że starszy elektorat, który się waha pomiędzy Lewicą a innymi ugrupowaniami, też oczekuje bardzo konkretnych rozwiązań. I my tę ofensywę programową pokazujemy i pokazywać będziemy - podkreślił Śmiszek. - Mam wrażenie, że ta druga połowa kadencji, środek kadencji jest trochę taką flautą dla wszystkich ugrupowań. Wyborcy wyczekują jakichś większych wydarzeń. 10 proc. wyborców nie wie, na kogo zagłosować - to bardzo dużo. To ponad 2 mln wyborców - wskazał polityk Lewicy.
Natalia Durman Natalia Durman
Adam Niedzielski zapowiada przełomowe zmiany ws. maseczek.  "To kapitulacja"
WIDEO

Adam Niedzielski zapowiada przełomowe zmiany ws. maseczek. "To kapitulacja"

- Maseczki zostaną z nami, nie na zasadzie obowiązku, ale na zasadzie rekomendacji - zapowiedział minister zdrowia Adam Niedzielski w rozmowie z "Faktem". Podkreślił, że obostrzenia będą wkrótce stopniowo wycofywane. Co na to wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek? - To wywieszenie białej flagi. Cały obóz PiS, łącznie - niestety - z ministrem Niedzielskim, tylko czekał na taką okazję, żeby ogłosić Polakom zwolnienie z restrykcji, które tak naprawdę w Polsce nigdy nie były respektowane i nigdy tak na serio nie weszły w życie. To kapitulacja. Mamy kilkadziesiąt tysięcy zakażeń dziennie, wciąż umierają ludzie - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Śmiszek podkreślił, że "można było wiele miesięcy temu podjąć odważne decyzje, które skutkowałyby ograniczeniem tych nieszczęść, tych rodzinnych tragedii". - Projekt Lewicy o obowiązkowych szczepieniach od kilku miesięcy leży w lasce marszałkowskiej. To była recepta. Dziś jest już za późno na wszystko. Ta rozmowa o restrykcjach, o szczepieniach to musztarda po obiedzie - stwierdził. Czy Niedzielski pożegna się ze stanowiskiem? - Chyba już widzi, że jest w miarę bezpieczny. Mówienie o liberalizacji pozwala mu na zachowanie stołka. Był niewygodnym członkiem rządu, ale średnio niewygodnym, bo specjalnie się nie stawiał i specjalnie nie obstawał za swoimi poglądami. Jeśli dziś ogłasza zwalnianie z restrykcji, to znaczy, że wpisuje się w oczekiwania rządu, żeby pudrować rzeczywistość - że już jest fajnie, że już jest dobrze, że już jest bezpiecznie - mówił polityk Lewicy. - Więc Adam Niedzielski, moim zdaniem, zachowa stołek, bo mówi językiem, który jest językiem władzy, nie jest językiem ministra zdrowia, tylko jest językiem populistycznej władzy, która udaje, że w Polsce pandemii nie było, a jeśli była, to jakoś przeszła bokiem i nie za bardzo dotknęła polskie społeczeństwo - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Kontrowersyjna ustawa. "PiS strzela sobie w stopę"
WIDEO

Kontrowersyjna ustawa. "PiS strzela sobie w stopę"

W nocy z wtorku na środę wygasł stan wyjątkowy w pasie przygranicznym z Białorusią. We wtorek wieczorem nowelizację ustawy o ochronie granicy podpisał prezydent Andrzej Duda. Następnie - w drodze rozporządzenia - szef MSWiA Mariusz Kamiński określił nowe, obowiązujące regulacje na tym terenie. Wprowadzają one m.in. czasowy zakaz przebywania na określonym obszarze w strefie przygranicznej. Co na to poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek? Czy te obostrzenia są zgodne z konstytucją i z prawem? - Absolutnie nie. To są sytuacje, które urągają podstawowym regulacjom i zasadom zawartym w konstytucji - stwierdził w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - To "clue" działania PiS - zarządzać naszymi prawami, naszymi wolnościami obywatelskimi poprzez rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych. To sytuacja, w której absolutnie mamy naruszoną konstytucję, w której absolutnie nie ma podstawy do wprowadzenia tego typu obostrzeń - mówił Śmiszek. - Sytuacja być może jest napięta, jest groźna, jest nadzwyczajna, natomiast państwo, które działa wbrew przepisom konstytucji, nigdy nie obroni tych decyzji. Dopóki będziemy mieli niezależnych sędziów, dopóty możemy być spokojni, że tego typu decyzje będą podważane - podkreślił. W ocenie posła "PiS strzela sobie w stopę tą ustawą i tym rozporządzeniem". - To się obróci przeciwko nim. Ograniczanie dostępu mediów do tego obszaru powoduje, że jesteśmy znowu skazani na domysły - wskazał Śmiszek.
Natalia Durman Natalia Durman
Ustawa "Stop Aborcji" w Sejmie. Gorzki komentarz posła
WIDEO

Ustawa "Stop Aborcji" w Sejmie. Gorzki komentarz posła

W środę wieczorem Sejm zajmował się projektem ustawy "Stop Aborcji", którego autorem jest fundacja "Pro-prawo do Życia". Z mocnym apelem za przyjęciem projektu wystąpił przedstawiciel wnioskodawców, Mariusz Dzierżawski. Jedynym ugrupowaniem, które stanęło częściowo za projektem ustawy, była Konfederacja. - Dyskusja się nie kończy. Mamy w naszym porządku prawnym przepisy, które mają na celu torturowanie kobiet i traktowanie ich w sposób nieludzki. Wczoraj mieliśmy do czynienia z festiwalem patologicznego podejścia do kwestii przerywania ciąży, praw kobiet i praw człowieka. To, co się działo na mównicy sejmowej, wypowiedzi pana Dzierżawskiego, nie mieściły się w jakimkolwiek kanonie debaty politycznej - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. - Oczywiście można odetchnąć z ulgą, że PiS nie będzie popierał tego projektu ustawy, ale sprawa nie jest zakończona. Jestem przekonany, że kilkudziesięciu posłów na pewno zagłosuje za tym projektem - stwierdził. Śmiszek dodał, że "ma bardzo wielki żal do marszałek Elżbiety Witek, że dopuściła projekt do pierwszego czytania". - Ustawa o inicjatywie obywatelskiej mówi bardzo jednoznacznie, że projekt obywatelski musi spełniać podstawowe wymogi konstytucyjne. Ten przepis daje pani marszałek pewne narzędzie do ręki - narzędzie odmowy przyjęcia takiego projektu, jeśli nie spełnia podstawowych zasad konstytucyjnych - wyjaśnił poseł.
Natalia Durman Natalia Durman