Jarosław Kaczyński (strona 184 z 380)

Jarosław Kaczyński wezwał go na Nowogrodzką. Polityk PiS ujawnił kulisy
WIDEO

Jarosław Kaczyński wezwał go na Nowogrodzką. Polityk PiS ujawnił kulisy

Kiedy Jarosław Kaczyński zaprasza Zbigniewa Ziobro i Jarosława Gowina do siedziby PiS przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie, panuje przekonanie, że to wezwanie na dywanik, by przywołać koalicjantów do porządku. Ale czy na pewno? - To nie jest dywanik, ale bardzo wygodna sofa, na której można zasiąść i po partnersku podyskutować z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Znam to miejsce, wiem, że tam się bardzo komfortowo rozmawia - zapewnił w programie "Newsroom" w WP Waldemar Buda, wiceminister w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, polityk PiS. Tak zareagował na pytanie o to, czy prezesowi PiS, po wezwaniu Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina na dywanik, udało się poskromić obu polityków. - Myślę, że to była rozmowa doświadczonych polityków, w jednym i drugim przypadku. Myślę, że było to takie dotarcie do świadomości tego, że my musimy ze sobą współpracować, bo cele, jakie nas łączą, są ponadpersonalne, są ponad problemami, jakie dzisiaj się pojawiają, ponad małymi zgrzytami, wpadkami, jakie dziś media podgrzewają, próbują robić z tego jakieś wielkie wydarzenia. My musimy być w tej koalicji, bo rzeczy, które zaplanowaliśmy, są wielkie i potrzebne Polakom. Ostatnie czego bym chciał, to sytuacji dojścia opozycji do władzy. Marzę o tym, że jest rozsądna opozycja i nawet po przegranych wyborach mam przekonanie, że polskie sprawy idą w dobre ręce. Ale nie mamy takiej sytuacji. Ja na przykład bardzo cenię sobie Brytyjczyków, gdzie władza przechodzi z jednej partii do drugiej, ale tam jest rozsądek do rozsądku, z pewnym światopoglądem różnym. U nas alternatywa jest taka, że boję się o te polskie sprawy, dlatego będę wszystkich namawiał do tego, by kontynuować pracę w Zjednoczonej Prawicy, bo alternatywy po prostu nie ma - dodał gość programu "Newsroom".
Violetta Baran Violetta Baran
Jarosław Kaczyński może się uśmiechnąć. Paweł Kukiz zajął wyraźne stanowisko
WIDEO

Jarosław Kaczyński może się uśmiechnąć. Paweł Kukiz zajął wyraźne stanowisko

Paweł Kukiz odniósł się do najnowszego wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla Polskiej Agencji Prasowej, w którym prezes PiS wspomina o swoich koalicjantach - Solidarnej Polsce, której przewodzi Zbigniew Ziobro oraz Porozumieniu, gdzie bój o władzę toczą Jarosław Gowin i Adam Bielan. Paweł Kukiz komentował wywiad Jarosława Kaczyńskiego w piątkowym wydaniu programu WP "Newsroom". Według posła, który w odpowiedzi skupił się raczej na opozycji niż na szefie PiS i całej Zjednoczonej Prawicy, jeśli politycy koalicji doprowadzą do przedterminowych wyborów, to spadnie na nich odpowiedzialność za przejęcie władzy przez opozycję. A dla niej Paweł Kukiz nie miał ciepłych słów. Gość programu "Newsroom" zarzuca, że opozycja nie jest przygotowana do rządzenia. Wskazywał na wewnętrzne podziały w tym obozie politycznym i kryzysie przywódczym, jaki go trapi. Paweł Kukiz ocenił, że sytuacja w Zjednoczonej Prawicy wcale nie wygląda lepiej, ale to "mniejsze zło". - Na dziś jestem przekonany, że mniejszym złem jest przynajmniej dobrnięcie do końca tej kadencji, a oddanie władzy tej drugiej stronie byłoby dla Polski niebezpieczne - mówił w rozmowie z Agnieszką Kopacz. Paweł Kukiz twierdzi, że to wina ustroju w Polsce. Zaznacza, że od 1989 r. w polityce wciąż są ci sami ludzie, a nowym podmiotom trudno podjąć walkę z większymi partiami na tych samych zasadach. Lider Kukiz'15 od lat promuje jednomandatowe okręgi wyborcze. Teraz kolejny raz zwrócił też uwagę, że parlamentarzyści nie są odpowiedzialni przed obywatelami, tylko przed szefem swojego ugrupowania.