Gdańsk (strona 10 z 109)

WIDEO

Gotycka sensacja w gdańskim kościele. Dominikanin: elektryzujące odkrycie

To perła architektury gotyku i sensacyjne odkrycie w centrum Gdańska. W kościele pw. św. Mikołaja dokonano aż dwóch wyjątkowych odkryć. Podczas prac polegających na usunięciu wtórnych tynków z kaplicy pw. Świętego Józefa w południowej nawie świątyni, odnaleziono relikt dawnej klatki schodowej, prowadzącej w średniowieczu na lektorium oraz zachowane na ścianach historyczne, wielobarwne polichromie. Jak zaznacza w rozmowie z Wirtualną Polską o. Michał Osek, przeor dominikanów w Gdańsku, jest to, na obszarze Polski, odkrycie elektryzujące. Dotychczas można się było tylko domyślać, gdzie się takie schody znajdowały i jak w rzeczywistości wyglądały. Z kolei ukryte pod warstwami farb polichromie pochodzą z okresów zarówno gotyckiego barokowego, jak i neogotyckiego. - To są kolory, których dzisiaj byśmy się pewnie bali używać w kościele. Intensywne czerwienie, głębokie odcienie niebieskiego, żółcie i kontrastująca z tym biel. Okazuje się, że ludzie średniowiecza takich kolorów się nie bali. – podkreślił o. Osek. Polichromię wyróżnia niezwykle rzadki typ przedstawienia Chrystusa i Maryi z wstawiennictwem za grzesznikami. Do tej pory w całej Polsce znane były tylko trzy takie przykłady. Prace konserwatorskie w kościele św. Mikołaja trwają już kilka lat. Jest to jedyna świątynia w centrum Gdańska, która nie została zniszczona podczas II wojny światowej. Średniowieczny obiekt wciąż skrywa masę nieodkrytych jeszcze skarbów. W 2018 roku w wielu miejscach kościoła popękały filary, sklepienia oraz posadzka nawy bocznej, przez którą wchodziło się do środka. Świątyni groziło zawalenie. Kościół został wówczas zamknięty i pozostawał niedostępny dla wiernych przez kolejne 22 miesiące. Dziś dominikanie pragną oddać do użytku całą świątynię i przywrócić wiernym niezwykłą, barwną przestrzeń. Wymaga to jednak dużego wkładu finansowego. W związku z tym dominikanie zachęcają wszystkich zainteresowanych do wsparcia zbiórki na renowację świątyni. Wpłat można dokonywać na dane: Klasztor Dominikanów, ul. Świętojańska 72, Gdańsk, 50 1140 1065 0000 3926 9300 1019, tytułując przelew: kaplica gotycka.
Masowa mogiła w Gdańsku. Przypadkowe odkrycie na budowie
WIDEO

Masowa mogiła w Gdańsku. Przypadkowe odkrycie na budowie

Przypadkowe odkrycie w Gdańsku. 24 marca, podczas budowy toru sportowo-rekreacyjnego przy Szkole Podstawowej nr 72 w dzielnicy Stogi, natrafiono na poszukiwany od kilku lat masowy grób z końca II wojny światowej. O niecodziennym odkryciu na budowie właśnie poinformował Urząd Miejski w Gdańsku. Kości udowe, piszczelowe i czaszka spoczywały płytko, około 20 cm pod powierzchnią, co może być wynikiem zmarzniętej ziemi w marcu 1945 roku, kiedy doszło do szybkiego pochówku ciał. Szczątki zostały też częściowo przemieszane podczas budowy szkoły. Ciała należały do kilkunastu osób, przede wszystkim mężczyzn, dzięki czemu mamy pewność, że jest to mogiła wojenna. Jak przypominają historycy, Stogi były jedną z najbardziej zniszczonych wojną dzielnic Gdańska. W 2015 roku została odkryta pierwsza mogiła skrywająca szczątki z marca 1945 roku, należące do 187 osób. Już wtedy wiedziano, że w pobliżu jest ich więcej, niestety nie udało się ich wówczas zlokalizować. - Mogę zdecydowanie powiedzieć, że najnowsze odkrycie to sukces. Udało się rozwiązać zagadkę z przeszłości, którą staraliśmy się przez lata rozwikłać - podsumował archeolog Maciej Stromski. Do tej pory zabezpieczono szczątki ok. 10 osób, ale jest ich więcej. To prawdopodobnie niemieccy żołnierze i ludność cywilna z Gdańska lub Prus Wschodnich. Po ekshumacji szczątki trafią na cmentarz wojenny w miejscowości Glinna koło Szczecina. Do momentu zakończenia badań archeologicznych nie będzie też możliwa kontynuacja prac związanych z budową toru sportowo-rekreacyjnego.