Piotr Czerwiński: irlandzkie szczęście premiera
Dzień dobry Państwu albo dobry wieczór. Trwożnie słuchając wiadomości z Polski, myślę, że pan premier Tusk jednak nie ma szczęścia do tej Irlandii. A może właśnie je ma? Póki co, wątki irlandzkie w jego politycznym życiorysie działają jak niezawodne przepowiednie. Miała być w Polsce druga Irlandia – no i proszę, kryzys ponoć już dochodzi na małym ogniu. A teraz miały być szczęśliwe polskie rodziny, no i proszę, zrobiły się szczęśliwe rodziny irlandzkie. Tłum natomiast dokazuje jak w malignie, nie wiedząc już jak dokuczyć temu człowiekowi za swoje własne niepowodzenia. Przecież to tylko polityk! Nie wiecie, że polityka nie ma żadnego wpływu na wasze życie? - pisze w najnowszym felietonie dla Wirtualnej Polski Piotr Czerwiński.