Andrzej Duda (strona 88 z 380)

Duda ich zawiódł. "Jesteśmy do tyłu"
1
4:22

Duda ich zawiódł. "Jesteśmy do tyłu"

Kancelaria Prezydenta zapowiadała wprowadzenie ustawy o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami. Mimo zapowiedzi, przez kilka lat nic się w tej sprawie nie wydarzyło. Jakie pomysły mają na to kandydaci opozycji? - Nie wyobrażam sobie, by projekt o asystencji osobistej był projektem, który złożą po prostu politycy. On musi być mocno skonsultowany ze środowiskiem. Jeżeli będzie na niego zgoda, to będziemy go realizować. Asystencja musi być gwarantowana ustawowo. Nie może być tak, że asystenci są finansowani od marca do grudnia, bo wtedy się kończą pieniądze. 1 stycznia już go nie ma. Tak jest dlatego, bo PiS nie wprowadził ustawowej gwarancji, tylko program, na który ogłasza konkurs. Na tym cierpią osoby, które potrzebują pomocy - mówiła w "Debacie politycznej" WP posłanka KO Marzena Okła-Drewnowicz. - Asystent osobisty to ktoś, kto pomaga się ubrać i oddaje podmiotowość i godność. Projekt ustawy, który ponoć Kancelaria Prezydenta przygotowała, został pokazany wąskiej grupie osób w środowisku. Wiem, że te osoby łapały się za głowę i mówiły, że nie chcą tego widzieć na oczy. Pan prezydent nie podszedł poważnie do tematu. Jesteśmy tak bardzo do tyłu, że brakuje nam od 100 do 200 tys. osób, które mogłyby takie usługi świadczyć. To też możliwość znalezienia fajnej pracy. To da impuls na rynku pracy - komentował Łukasz Krasoń z Trzeciej Drogi.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Mocny głos z Kijowa. Deputowany uderza w Dudę i Zełenskiego
3:39

Mocny głos z Kijowa. Deputowany uderza w Dudę i Zełenskiego

Od kilku dni między Polską a Ukrainą rosną napięcia ws. handlu ukraińskimi produktami rolnymi, a spór zaczyna rozszerzać się na inne zagadnienia. Czy to nagły koniec przyjaźni polsko-ukraińskiej? - Nie, nie, oczywiście, że nie - stanowczo zaprzeczył w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski Mykoła Kniażycki, deputowany Rady Najwyższej Ukrainy. - To trudny kryzys w tej przyjaźni, ale wierzę, że po polskich wyborach zrobimy wszytko, żeby ta przyjaźń trwała, bo to jest we wspólnym interesie: Polski i Ukrainy - zastrzegł. Zdaniem ukraińskiego parlamentarzysty duże błędy nastąpiły z obu stron, w tym przy odwołaniu spotkania prezydentów Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego w Nowym Jorku przy okazji obrad ONZ. - Pierwszym błędem było to, że niestety prezydent Dudy powiedział, iż Ukraina jest tonącym. Ukraina nie jest tonącym - Ukraina walczy i zwycięża - mówił Kniażycki, nawiązując do słów polskiego prezydenta o "tonącym chwytającym się brzytwy". - Z drugiej strony to, o czym mówił Zełenski z trybuny ONZ, i później odwołanie spotkanie, to też był błąd ze strony ukraińskiej, bo Polska jest naszym najbliższym sojusznikiem - dodał. W ocenie ukraińskiego polityka na eskalację obecnego kryzysu wpływają potrzeby bieżącej polityki wewnętrznej w obu krajach. Przypomniał, że wcześniej Zełenski równie ostro zwracał się do przedstawicieli Niemiec i USA. - Uważam jednak, że nie musimy tak mówić do Polski - powiedział deputowany. Podkreślił, że nie ma innego wyjścia, jak próba wypracowania rozwiązań przez grupy negocjacyjne, jak w przypadku Rumunii. Więcej w materiale wideo.
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski