Włodzimierz Cimoszewicz

Polityk, były Prezes Rady Ministrów, marszałek Sejmu oraz minister kilku resortów ur. 13 września 1950 roku w Warszawie.

Wykształcenie Włodzimierza Cimoszewicza

Włodzimierz Cimoszewicz jest doktorem nauk prawniczych - studia ukończył na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie w latach 1972-1985 pracował jako adiunkt. W dorobku naukowym ma także stypendium w Fundacji Fulbrighta oraz wykłady na Uniwersytecie Columbia. Obecnie piastuje stanowisko kierownika Centrum Polityki Międzynarodowej na Uniwersytecie w Białymstoku.

Cimoszewicz w polityce PRL i III RP

W czasach PRL Włodzimierz Cimoszewicz związany był z Polską Zjednoczoną Partia Robotniczą. W strukturach partii obecny w latach 1975-1990. W 1989 wybrany posłem na Sejm kontraktowy. W III RP Cimoszewicz zdobywał mandat poselski w każdych wyborach parlamentarnych do roku 2005. Do grudnia 2011 związany z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Od 1993 do 1995 pełnił funkcję ministra sprawiedliwości, a w latach 1996-1997 piastował urząd premiera. W rządzie Leszka Millera stanął natomiast na czele resortu spraw zagranicznych. Włodzimierz Cimoszewicz startował w wyborach prezydenckich 2005, ale swoją kandydaturę wycofał jeszcze przed I turą. W latach 2007-2015 pełnił funkcję senatora.

"Komisja stoi pod ścianą”. Były premier o utarczce na linii Polska-UE
WIDEO

"Komisja stoi pod ścianą”. Były premier o utarczce na linii Polska-UE

- Oczywiście, że jest szansa, tylko trzeba zrobić to, co trzeba. Kilka miesięcy temu szefowa KE, w obecności premiera Morawieckiego powiedziała wyraźnie: zlikwidowanie Izby Dyscyplinarnej, przywrócenie zawieszonych sędziów do orzekania i wzmocnienie niezależności wymiaru sprawiedliwości. Za tym sformułowaniem kryje się kwestia Krajowej Rady Sądownictwa. To wszystko można zrobić w ciągu paru dni, ale nie zrobiono - stwierdził w programie "Newsroom" w WP były premier, europoseł Włodzimierz Cimoszewicz, pytany, czy Polska ma jeszcze szanse na pieniądze z UE. - W środę mieliśmy debatę kolejną w europarlamencie, właśnie po wyroku TSUE. Szefowa KE była krytykowana za nieobecność, a cała Komisja za nieposługiwanie się mechanizmem warunkowości. W związku z tym KE stoi pod ścianą także. Z drugiej strony Parlament Europejski bardzo dzielnie broni tych wartości i tych zasad, i sądzę, że Komisja będzie konsekwentnie domagała się tego, co oświadczyła kilka miesięcy temu - dodał. Na uwagę prowadzącego program, czy politycy w Brukseli mają świadomość istniejącego w polskim rządzie rozdźwięku na ten temat, że być może minister Ziobro jest tym, który blokuje zmiany odparł: "pewnie takiej świadomości nie ma". - Ale ci ludzie wiedzą już o Polsce więcej niż kiedykolwiek w swoim życiu. Za mniej więcej tydzień, przyjedzie do Polski bardzo reprezentatywna delegacja Komisji Praw Człowieka z Parlamentu Europejskiego. W programie ma spotkania z panem Dudą, z panem Morawieckim, z panem Ziobro. Zobaczymy, czy dojdą do skutku. To, czy wymienieni przeze mnie politycy zechcą się spotkać z delegacją, będzie bardzo ważnym sygnałem - stwierdził. Czy dostaniemy pieniądze z UE? - Wydaje mi się, że dostaniemy, ale nieprędko i nie bezwarunkowo. PiS musi ustąpić - odparł Włodzimierz Cimoszewicz.
Violetta Baran Violetta Baran
Wina Ziobry? Cimoszewicz o braku pieniędzy na KPO
WIDEO

Wina Ziobry? Cimoszewicz o braku pieniędzy na KPO

- Jest mało prawdopodobne, aby Unia Europejska zatwierdziła w tym roku wypłatę pomocy pandemicznej dla Polski - powiedział we wtorek wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis. Czy uwikłana w spór o reorganizację sądownictwa Polska w ogóle ma szansę na otrzymanie tych pieniędzy? - Mam nadzieję, że te pieniądze będą - odparł gość programu "Newsroom" WP, były premier, europoseł Włodzimierz Cimoszewicz. - Przy czym ja słyszałem w państwa programie pana Waszczykowskiego, który mówił, że to jest bezprawne, pozatraktatowe itd. To całkowita nieprawda, dlatego że przyjmując decyzję o Funduszu Odbudowy, Rada Europejska zgodziła się na to, żeby wiązać środki finansowe z przestrzeganiem wartości unijnych, w tym także rządów prawa. Jak wiadomo, do Polski są fundamentalne zastrzeżenia pod tym względem - dodał gość programu "Newsroom". - Zresztą, obecny polski rząd prowadził rozmowy z Komisją Europejską na temat wpisania do polskiego programu odbudowy pewnych warunków, ale nie dokończono tych rozmów. Na pytania Komisji Europejskiej nie udziela się odpowiedzi. Pan Ziobro mówi, że nie wolno ulec dyktatowi unijnemu. To jest minister sprawiedliwości, on ma prawo oficjalnie wyrażać stanowisko rządu, co kogo obchodzi w Brukseli, że on się żre z Morawieckim? - stwierdził były premier. - W związku z tym Komisja Europejska w tej chwili wstrzymuje te decyzje i nie mogłaby sobie pozwolić na zwolnienie tych pieniędzy, bo Parlament Europejski uciąłby jej głowę za łamanie prawa i łamanie zasad, których Komisja ma przestrzegać. Więc przesunięcie w czasie jest raczej przesądzone, tu nie oczekuję w tej chwili jakichś gwałtownych, pozytywnych działań ze strony polskiej. Natomiast kiedy te pieniądze będą zwolnione, to trudno odpowiedzieć. Ja mam wrażenie, że będziemy długo obserwowali ten smutny spektakl - ocenił Włodzimierz Cimoszewicz.