znalezisko (strona 2 z 7)

Wykrywacz nagle zapikał. Skarb z XV w. odkryty na Wyspach
WIDEO

Wykrywacz nagle zapikał. Skarb z XV w. odkryty na Wyspach

Nagranie uchwyciło moment, w którym poszukiwacz z Wielkiej Brytanii dokonał unikalnego znaleziska na środku pola. Film z tego zdarzenia udostępniła agencja Reutera. 48-letni Matthew Hepworth usłyszał wyczekiwany sygnał swojego wykrywacza metali i zaczął kopać w ziemi. W pewnym momencie jego oczom ukazało się coś niezwykłego - pochodzący prawdopodobnie z XV wieku złoty pierścień. Rzadki przedmiot miał charakter ikonograficzny. Posiadał wizerunek Matki Boskiej i małego Jezusa. Znalezisko zostało zgłoszone zarówno właścicielowi pola, jak i odpowiedniemu urzędowi. Teraz trwa proces, który ma potwierdzić, czy wykopany pierścień faktycznie można uznać za skarb. Jednak mimo braku oficjalnych wyników, Hepworth już czuje się podekscytowany oraz "zaszczycony" dokonanym odkryciem. - To przywilej dla mnie, że mogłem go znaleźć i uratować - powiedział. Poszukiwacz ma już na swoim koncie kilka cennych odkryć, m.in. rzadką srebrną pieczęć czy miejsce pochówku z epoki brązu. Hepworth uważa, że oglądanie w muzeum znalezionych przez siebie artefaktów, kawałków historii jest "pięknym uczuciem". - Miło jest zobaczyć swoje imię obok tego, co znalazłeś. I będzie tam na zawsze dla przyszłych pokoleń - powiedział, dodając, że swoimi sukcesami promuje hobby związane z poszukiwaniami cennych artefaktów za pomocą wykrywacza metali. On sam zajmuje się tym już od 32 lat. W Polsce, zgodnie z obowiązującym prawem, do poszukiwań zabytków z wykrywaczem metali wymagane jest uzyskanie wcześniej niezbędnego pozwolenia.
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz
Sensacja archeologiczna w Rzymie. Przypadkowe odkrycie pod siecią kanałów
WIDEO

Sensacja archeologiczna w Rzymie. Przypadkowe odkrycie pod siecią kanałów

Przypadkowe odkrycie robotników w Rzymie. Podczas prac naprawczych systemu kanalizacyjnego, dziesięć metrów pod ziemią, odkryto posąg liczący sobie około dwóch tysięcy lat. Znalezisko zostało wykonane z marmuru, jest w świetnym stanie i przedstawia tajemniczą postać mężczyzny, nawiązującą do samego Herkulesa. Odkryciem w Rzymie zainteresowała się agencja Associated Press. Francesca Romana Paolillo, archeolożka sąsiedniej Appia Antica, twierdzi, że posąg nosi cechy rzymskiego cesarza Decjusza, który żył w pierwszej połowie III wieku. Wstępne oględziny wykazały, że znalezisko na pewno pochodzi z czasów Cesarstwa Rzymskiego. - To nie jest Herkules, ale postać, która jest przedstawiana jako Herkules. Szczególnie widać to dzięki obecności atrybutów półboga, skóry lwa nemejskiego, zdobytej w trakcie pierwszej z 12 prac Herkulesa. Musi to być jakaś ważna postać – przekazała Francesca Romana Paolillo w rozmowie z AP. Remontowany system kanalizacyjny ulokowany jest w pobliżu starożytnej Drogi Appijskiej, która pełniła bardzo ważną funkcję w dawnym Rzymie. Choć tego typu znaleziska w Rzymie nie należą do rzadkości, najnowsze okazało się zaskoczeniem dla pracowników remontujących system kanalizacyjny. Nic nie zapowiadało, że w tym miejscu mogą natrafić na ślady tak odległej historii, które po tylu wiekach zachowały się w tak świetnym stanie.
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz
WIDEO

Niezwykłe, co wykopali w miejscu bitwy z Krzyżakami. Odkrycie pod Płowcami

Jeszcze niedawno archeolodzy ogłaszali swój wielki sukces pod Płowcami, gdzie odnaleźli ślady prosto z pola bitwy z Krzyżakami, a już pojawiły się kolejne ciekawe odkrycia. Tym razem pozwalają one poznać codzienne życie okolicznych mieszkańców, sięgające nawet ponad trzech tysięcy lat wstecz. Największą niespodzianką okazał się wykonany z brązu sierp, którym dawniej pracowali rolnicy. Wykopano go w Jarantowicach na Kujawach, a dokonała tego Urszula Szałucka z Stowarzyszenia Kujawsko-Pomorska Grupa Poszukiwaczy Historii. - Podobne sierpy były używane w epoce brązu już 3500 lat temu. Związane są z kulturami pól popielnicowych, prawdopodobnie z rolnikami kultury łużyckiej, którzy tu uprawiali proso, pszenicę, orkisz, jęczmień, ale też sadzili groch, śliwę czy oczeret, który używali do wyplatania plecionek. W tych pracach niezbędny był sierp. Znane są także wersje leworęczne - tłumaczy w nagraniu dla Wirtualnej Polski Robert Wyrostkiewicz, archeolog ze Stowarzyszenia Poszukiwawczo-Archeologicznego "GAL". Wśród wydobytych artefaktów znalazły się także między innymi fibule do spinania szat, monety, guzik szlachecki kontuszowy, który dawniej mógł służyć jako środek płatniczy czy też pierścionki. - Jeden z pierścieni nazwaliśmy pierścieniem Arabeli, tej z czechosłowackiego filmu dla dzieci z lat 70. XX wieku. Jest równie majestatyczny i tajemniczy. Znaleziony przy dawnym dworze w Latkowie. Kto wie, może jego pokaźny rozmiar manifestować miał powagę stanu dziedziczki lub uwydatniać jej urodę? - spekuluje odkrywca pierścienia z okazałym oczkiem, Patrycja Pawlak ze Stowarzyszenia Brzescy Poszukiwacze Historii. Organizatorami poszukiwań było Muzeum Wojny i Pokoju oraz Stowarzyszenie Poszukiwawczo-Archeologiczne "GAL".