Rządzący nie chcą przesunięcia wyborów. Skąd ten upór?
Robert Feluś, zastępca redaktora naczelnego Wirtualnej Polski, w programie WP #Newsroom mówił o tym, dlaczego władza chce, by mimo koronawirusa wybory odbyły się 10 maja. Zwrócił uwagę, że jeśli "zaraza dotknie nasz kraj w dotkliwy sposób, to w pewnym sensie spustoszy Polskę, a potem odium tego spadnie na rządzących. - Władza boi się tego "potem" - podkreślił. Jego zdaniem rządzący liczą, że teraz uda im się doprowadzić do zwycięstwa swojego kandydata, bo później może być różnie.