wybory parlamentarne 2023 (strona 9 z 88)

Czarnek: jestem panem od HiT-u
WIDEO

Czarnek: jestem panem od HiT-u

- Czy pan czegoś żałuje, czy można było coś zrobić inaczej w pana resorcie? - zapytał ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, który odebrał w czwartek w Sejmie zaświadczenie o wyborze na posła, reporter WP Patryk Michalski. - Mnóstwo rzeczy można było zrobić szybciej, pewnych rzeczy nie dokończyliśmy. Natomiast pewnych rzeczy nie dało się zrobić szybciej. To, co chcemy robić, i mamy nadzieję, że będą to kontynuować nasi następcy, jeśli przyjdzie nam się rozstać z resortem, to na pewno dalsza cyfryzacja szkoły, laboratoria przyszłości w liceach, laboratoria przyszłości w technikach, w szkołach zawodowych, branżowe centra umiejętności, które już ruszyły i trzeba tworzyć te 120 nowoczesnych szkół zawodowych. To także inwestycje w oświacie. Konieczne są dalsze inwestycje, które będą poprawiały i warunki pracy nauczycieli i uczenia się uczniów, to się dzieje na wielką skalę i trzeba to kontynuować - odparł Czarnek. - A nie myśli pan, że będzie pan kojarzony z przedmiotem Historia i Teraźniejszość, który wielu osobom się nie podoba? - dopytywał reporter WP. - A dlaczego się panu nie podoba? - odparł pytaniem na pytanie minister Czarnek. - Ja nie mówię o mnie, ja mówię o uczniach, którym kojarzy się z nieprzyjemnym przedmiotem, z taką ideologizacją... - stwierdził Patryk Michalski. - Historia najnowsza to jest ideologizacja? - protestował minister. - Ale wie pan, jak była ona przedstawiona w podręczniku prof. Roszkowskiego? - dopytywał reporter. Minister zareagował kolejnym pytaniem: - Czy pan wie, z czego się uczą tej Historii i Teraźniejszości?. - Mają do wyboru podręczniki... - odparł Michalski. - No właśnie, najważniejsze jest to, żeby wiedzieli, co się działo od 1945 do 2015 roku. Tej wiedzy nie mieli, więc jeśli w ten sposób chcą mnie kojarzyć, to bardzo chętnie: jestem panem od HiT-u - odparł minister Przemysław Czarnek.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Były minister PiS przyznaje. "Ludzie mówili, że nie chcą już tego słuchać"
WIDEO

Były minister PiS przyznaje. "Ludzie mówili, że nie chcą już tego słuchać"

Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa z PiS, przyznał w rozmowie z Wirtualną Polską, że jego partia "spodziewała się innego wyniku". Polityk stwierdził, że choć "wynik nie jest upokarzający", bo PiS wygrało trzecie wybory parlamentarne z rzędu, to jednak wynik ten nie daje możliwości rządzenia. - Na pewno więc potrzebna jest ustalenie przyczyn - przyznał, wskazując od razu na potencjalne elementy. Jako jeden z nich wymienił kształt list wyborczych, które - jak zaznaczył - "w wielu okręgach pozostawiały dużo do życzenia". Ardanowski wskazał także na wieś, na której jego zdaniem "wynik mógł być lepszy o kilka procent, które były na wagę złota". - Uważam, że na wsi można było uzyskać znacznie lepszy wynik - co najmniej kilka procent na wagę zwycięstwa. Frekwencja na wsi była dużo niższa - może nawet kilkanaście procent względem miast. Tak samo poparcie - niższe nawet o prawie 10 proc. - stwierdził były minister rolnictwa. Ardanowski wskazał także inne błędy PiS. Jego zdaniem wpływ na wynik miała m.in. piątka dla zwierząt Kaczyńskiego, sprawa zboża z Ukrainy oraz nieujawnienie listy importerów ziarna. - Rolnicy bardzo na to liczyli, stawiali to nawet za papierek lakmusowy - stwierdził. - Ludzie mówili, że nie chcą już tego słuchać, tego okładania się cepem przez Tuska i Kaczyńskiego. Sytuacja tak agresywnej kampanii przełożyła się na to, że wielu ludzi zagłosowało na Trzecią Drogę, która zanotowała lepszy od spodziewanego wynik - dodał.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Tomasz Waleński Tomasz Waleński
Najmłodszy w Sejmie. "Skala wyzwań ogromna"
WIDEO

Najmłodszy w Sejmie. "Skala wyzwań ogromna"

24-letni Adam Gomoła z Polski 2050/Trzeciej Drogi będzie najmłodszym posłem w nowym Sejmie. - To moja piąta czy szósta wizyta w Sejmie. Od wczoraj czuję tu zupełnie inną atmosferę. Fajnie się tu oddycha, świeżości jest bardzo dużo. Jestem najmłodszy, to prestiż i odpowiedzialność. W klubie Polski 2050 70 proc. parlamentarzystów to osoby, które w Sejmie jeszcze nie były. "Gang Świeżaków" w Polsce 2050 jest. Uczymy się jak najszybciej, bo skala wyzwań jest ogromna - mówił w rozmowie z Klaudiuszem Michalcem poseł-elekt Adam Gomoła z Polski 2050. - Musieliśmy się zmierzyć z tym, że jako jedyne poważne ugrupowanie startujące w wyborach nie mieliśmy na kampanię środków publicznych. Wiedzieliśmy, że na billboardy z partią rządzącą nie wygramy. Cieszę się, że ta strategia zadziałała, bo to daje poczucie, że inna polityka jest możliwa. Czuję, że ciężar mandatu polskiego przesuwa się ze spraw ekonomicznych na sprawy młodzieżowe. Dociera do mnie coraz więcej wiadomości od młodych osób z oczekiwaniami, spostrzeżeniami dotyczącymi szkoły, mieszkań, rynku pracy. Nie było do tej pory kadencji, w której byłoby mniej niż 10 posłów poniżej 30. roku życia. W tej jest tylko troje, a za rok będę tylko ja. Włożę więcej pracy, by interesy młodych reprezentować - dodał Adam Gomoła. Dziennikarz WP zapytał nowego posła o sejmową terminologię. Odpowiedział prawie bezbłędnie.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Przyjdzie do Sejmu w garniturze? "Będą trzy momenty"
WIDEO

Przyjdzie do Sejmu w garniturze? "Będą trzy momenty"

W Sejmie zadebiutuje Marcin Józefaciuk - popularny nauczyciel z Łodzi. Jak patrzy na Sejm jako przyszły poseł? - To coś niewyobrażalnego i nowego. Sama struktura nie różni się od tego, co jest w szkole. Jestem pełen werwy. Jest tu wiele osób i spotkań z osobami, które dotąd widziałem w telewizji. To nie przeraża, to daje dodatkową motywację - mówił w Sejmie w rozmowie z Klaudiuszem Michalcem poseł-elekt Marcin Józefaciuk z Koalicji Obywatelskiej. Znany nauczyciel unika galowego ubioru. Czy w Sejmie zobaczymy go w garniturze? - Będą trzy momenty, w których będzie garnitur, bo obiecałem to swoim dzieciakom: dzisiejszy odbiór zaświadczenia, ślubowanie i końcówka kadencji. To będą trzy momenty, w których będzie garnitur. Bez krawata. Nie jest to zniewaga Sejmu, ani pokazywanie nie wiadomo czego. W ten sposób czuję się swobodnie i mogę tak wykonywać swój mandat. Nie mogę formalnie łączyć pracy w Sejmie z pracą w szkole, ale moje dzieciaki zobowiązały mnie, żebym prowadził 3 godziny w tygodniu zajęć z języka polskiego dla obcokrajowców oraz języka angielskiego dla słabszych i bardziej uzdolnionych uczniów - mówił poseł. Czym chce się zajmować w Sejmie? - Przede wszystkim edukacja. To coś, w czym czuję się mocny, ale nie tylko. Polityka społeczna i prawa zwierząt to również coś, w czym czuję się dobrze - dodał.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki