Włodzimierz Czarzasty (strona 20 z 35)

Najnowszy sondaż WP. PiS traci poparcie. Czarzasty: Trzeba walczyć o głosy
3:32

Najnowszy sondaż WP. PiS traci poparcie. Czarzasty: Trzeba walczyć o głosy

Z najnowszego sondażu United Surveys dla WP wynika, że PiS traci poparcie, a co za tym idzie, zmniejsza się liczba mandatów, na którą partia ta mogłaby liczyć. Straciła także Lewica, która może liczyć obecnie na poparcie 8,5 proc. wyborców. - Ważne są trendy, a nie poszczególne badania, bo ostatnio mieliśmy też takie, w którym Platforma miała o 1 punkt procentowy więcej niż PiS, chociaż inne badania tego nie pokazują - stwierdził gość programu "Tłit" w WP wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty z Nowej Lewicy. - Podsumowujemy lipiec. Lewica ma średnio 9,9 proc., Hołownia ma chyba 9,7 proc. średnio, pierwszy jest PiS, druga jest Platforma Obywatelska. Czy Lewica, czy Hołownia, czy Platforma, czy PSL będą miały mniej, czy więcej? Trzeba walczyć po prostu o głosy. Trzeba pamiętać, że to jest opozycja. Opozycja się w tej chwili dobrze dogaduje ze sobą i trzeba zbierać siły, żeby wygrać z PiS-em, to jest dla mnie podstawowa sprawa - dodał. Na pytanie, czy wierzy w to, że to się uda, jeśli nie będzie jednej lub - co proponuje lider PSL - dwóch list opozycji, odparł: - Moim zdaniem decyzje w tej sprawie trzeba będzie podejmować na pięć-sześć miesięcy przed wyborami. W jego opinii, trzeba będzie wybrać wariant, który będzie optymalny. - To oznacza wybór, który będzie gwarantował odsunięcie PiS-u od władzy. Lewica jest otwarta na każdy wariant - dodał. Dopytywany, czy w razie wspólnej listy opozycji Lewica nie będzie się kłócić o miejsca, stwierdził, że już uczestniczył w dyskusji na temat miejsc, gdy przygotowywano wspólną listę przy wyborach do Parlamentu Europejskiego. - Wtedy była dyskusja między Platformą, PSL i Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Jak pan widzi, żyję, nikt się tam nie zabił. Były to rozmowy twarde, między Grześkiem Schetyną, Włodkiem Kosiniakiem-Kamyszem i mną. Jest taka zasada: chcesz się dogadać, musisz się cofnąć trochę. Jak ktoś ma ego zbyt duże, to niech część tego ego, jak wychodzi na takie rozmowy, zostawi w domu. Wiadomo, kto jest największą siłą polityczną, jeśli chodzi o opozycję. Wiadomo, kto średnio ma jakie poparcie i tak bym na to patrzył. Nie przejmowałbym się tym - stwierdził Włodzimierz Czarzasty.
Violetta Baran Violetta Baran
Kontrowersyjny baner na marszu w Warszawie. Czarzasty mówi o polityce PiS
2:40

Kontrowersyjny baner na marszu w Warszawie. Czarzasty mówi o polityce PiS

Na jednym z największych transparentów, widocznych na Marszu Powstania Warszawskiego, widniał napis "stop totalitaryzmom". Były tam przekreślone symbole systemów totalitarnych: swastyka oraz sierp i młot. Obok znalazły się przekreślona tęcza, która jest symbolem osób LGBT oraz twarz prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. - To jest obrzydliwe. Po prostu to jest obrzydliwe. Polityka nie jest dla grzecznych dziewczynek i dla grzecznych chłopców, natomiast nie wszystko jest dozwolone. Obrażanie ludzi, szykanowanie i gnojenie nie jest dozwolone. Jeżeli ktoś po nich depcze, to zwykle są to najbardziej radykalne struktury. Nota bene, niech pan się nie spodziewa, że to się zakończy. Kaczyński zaproponował formułę rządzenia Polską poprzez konflikt. To jest taka sytuacja: napuszczamy jedną grupę społeczną na drugą - stwierdził gość programu "Tłit" w WP, wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty z Nowej Lewicy. - Jestem za tym, żeby w Polsce było miejsce dla wszystkich, ale jestem też za tym, żeby w Polsce nie było łamane prawo. Jeżeli się ludzi obraża, jeżeli się ludzi źle traktuje, to uważam, że można taki marsz przerwać - ocenił. - Ale jeszcze dwa zdania o dzieleniu społeczeństwa: PiS perfekcyjnie to wypracował. Proszę zobaczyć, dali dodatek węglowy - 3 tysiące złotych. Jak to jest skonstruowane? Jeżeli pan ogrzewa mieszkanie piecem na prąd czy olej, to pan nie dostanie tych 3 tysięcy złotych. Jeżeli zmienił pan piec, na piec ekologiczny, też nie dostanie pan tych pieniędzy. I teraz jest taki numer: w jednym bloku mieszka pani lub pan, który opala węglem, a po drugiej stronie klatki schodowej mieszka ktoś, kto ogrzewa prądem. Tu drogo i tu drogo, ale już się nie lubią, bo jeden 3 tysiące dostanie, a drugi nie. To jest typowa pisowska metoda - dodał Włodzimierz Czarzasty.
Violetta Baran Violetta Baran
Czarzasty: Ziobro stroszy pióra przed wyborami
2:28

Czarzasty: Ziobro stroszy pióra przed wyborami

Zbigniew Ziobro chce, by Marsz Powstania Warszawskiego, organizowany przez Roberta Bąkiewicza, był zgromadzeniem cyklicznym. - Czy ten marsz to jest takie zwykłe zgromadzenie, gdzie pojawiają się poglądy akceptowalne w społeczeństwie, czy też według pana należałoby pomyśleć i przyjrzeć się uważnie temu, jakie hasła są tam wznoszone? - z takim pytaniem do gościa programu "Tłit" w WP, wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z Nowej Lewicy, zwrócił się prowadzący Patryk Michalski. - Trzeba zawsze myśleć i patrzeć, jakie hasła są tam wznoszone - odparł Czarzasty. - Przypomnę, że w tym roku był tam taki baner, na którym był przekreślony sierp i młot, przekreślona swastyka, tęcza przekreślona i twarz Trzaskowskiego. W ogóle umieszczanie na jednym banerze obrazków, które do siebie nie pasują, i sugerowanie, że to jest fajne, bliskie sobie i nielubiane, to jest bezsens - ocenił. - Natomiast w sprawie Ziobry, ta jego propozycja ma szerszy podtekst. Potencjalnie pokazuje Kaczyńskiemu, co może zrobić. Posłuchaj, mogę z Bąkiewiczem, mogę z Konfederacją, mogę być po prostu wielki, w związku z tym musisz brać mnie pod uwagę, moje opinie o Unii Europejskiej, o sądach i praworządności. To jest raczej stroszenie piór przed wyborami - stwierdził gość programu "Tłit". - Jeśli Ziobro myśli racjonalnie, to szuka struktur, na których mógłby się wesprzeć, w momencie, kiedy np. Kaczyński nie weźmie go na listy wyborcze. Niech pan zobaczy, jak okrutnie cyniczna jest polityka pod tym względem, bo z kolei Gliński mówi Bąkiewiczowi: Posłuchaj, nie idź z tym Ziobrą, bo tutaj mam dla ciebie pieniądze z Ministerstwa Kultury, dam ci tyle tysięcy na to, tyle tysięcy na to. Generalnie, po prostu szukają elektoratu - ocenił Włodzimierz Czarzasty.
Violetta Baran Violetta Baran
Zaskakująca wypowiedź Bąkiewicza. Czarzasty: może nie chce atakować tego, co mu się podoba?
2:40

Zaskakująca wypowiedź Bąkiewicza. Czarzasty: może nie chce atakować tego, co mu się podoba?

"Niech nikt nam nie wmawia, że jako Polacy walczyliśmy z nazistami" - stwierdził podczas swojego wystąpienia na Marszu Powstania Warszawskiego Robert Bąkiewicz. - To zdanie jest przede wszystkim głupie historycznie - ocenił w programie "Tłit" tę wypowiedź Bąkiewicza wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty z Nowej Lewicy. - Jaki z tego można wysnuć wniosek? Może pan Bąkiewicz nie chce atakować tego, co mu się podoba? Może pan Bąkiewicz nie chce atakować tego, co akceptuje? Może pan Bąkiewicz uważa, że ideologia, która była związana z nazizmem, jest fajną ideologią? W związku z tym, według pana Bąkiewicza, zaatakowali nas przypadkowi Niemcy, którzy przechodzili akurat przez nasze tereny, ale ci Niemcy w ogóle nie słyszeli, co to jest faszyzm, co to jest nazizm, co to jest Hitler, kim był Hitler. Jeśli rozebrać znaczenie słów, które on powiedział, to tak bym to rozumiał. Ale pytanie jest takie, czy on wie, co mówi? - dodał. - Myślę, że wie i myślę, że to jest jedno z najbardziej radykalnych skrzydeł polskiej prawicy. Co zresztą jest naturalne, kiedy społeczeństwo jest dotykane przez różne klęski, czy zagrożenie wojną, czy pandemię, czy inflację. Zawsze się wtedy pojawiają radykalne ruchy, które mówią, że gdybyśmy to my rządzili, to byłoby lepiej, które na wszystkie sprawy mają proste recepty i proste odpowiedzi. Ja się boję tych radykalizmów. Zresztą chyba cały świat powinien się ich bać. W Polsce, jeśli chodzi o zinstytucjonalizowane struktury radykalne, to jest to na pewno Konfederacja. Przypomnę wystąpienia pana Korwin-Mikkego czy pana Brauna. Pan Bąkiewicz to jest, wydaje mi się, jedna linia - stwierdził Włodzimierz Czarzasty.
Violetta Baran Violetta Baran
Budka oskarża rząd PiS. Czarzasty komentuje
5:59

Budka oskarża rząd PiS. Czarzasty komentuje

Posłowie podczas środowego posiedzenia Izby zajęli się pierwszym czytaniem rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego. Czy ustawa jest wystarczająca? - pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicemarszałek Sejmu, współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. - Ja uważam, że trzeba dać Rosjanom zakaz wjeżdżania do UE, do wszystkich krajów. Bo do momentu, kiedy Rosjanie nie dowiedzą się poprzez uciążliwe życie, przez to, co się dzieje w ich kraju, że mają szefa szaleńca, do tego momentu Putin będzie robił, co będzie chciał. Trzeba wszelkimi metodami - zarówno gospodarczymi, jak i naciskiem na ludzi, którzy mieszkają w Rosji - informować ich, że coś jest u nich nie tak. Oni mają olbrzymią propagandę w środku, nie widzą tych wszystkich zdjęć, które my widzimy codziennie, które nas przerażają - komentował. Czarzasty odniósł się również do słów szefa klubu KO Borysa Budki, który w Sejmie mówił do rządzących, że "przez 40 dni nie zrobili nic, żeby skutecznie zablokować majątek rosyjskich oligarchów". - Takie rzeczy jak zamrożenie majątków, można było zrobić wcześniej. Takie rzeczy jak zablokowanie tirów i ich przejazdu na teren Rosji. Argument, że to przeciw wolnemu handlowi jest słuszny, ale w momencie, kiedy świat jest normalny. Jeżeli ktoś mówi: prawo na to nie pozwala, to ja się pytam, jakie prawo pozwala na to, by Rosjanie weszli do Ukrainy i zajęli część ich terytorium? Zamrożenie kupowania węgla, stosowanie przez rząd argumentu: to nie my kupujemy, tylko prywatne firmy. Prywatne firmy działają na terenie nieprywatnego kraju. To są proste argumenty, ale one są prawdziwe. Nie można prawą ręką dawać uzbrojenia i pomocy Ukraińcom, a lewą ręką dawać pieniądze za węgiel - przekonywał Czarzasty.
Natalia Durman Natalia Durman