Władimir Putin (strona 302 z 380)

Furtka dla Rosjan? "Ukrainy i tak w najbliższych latach do NATO nie przyjmą”
4:00

Furtka dla Rosjan? "Ukrainy i tak w najbliższych latach do NATO nie przyjmą”

Dotkliwe sankcje nałożone przez Zachód, bohaterski opór Ukraińców, którego Kreml się nie spodziewał. Co może powstrzymać Putina? - Trudno mi powiedzieć, co mógłby Putin zaakceptować, by zakończyć tę wojnę, bez eskalowania jej dalej. Myślę, że trochę mogą to pokazywać nam te rozmowy rosyjsko-ukraińskie. Słyszymy pewne sygnały. Na przykład przewodniczący ukraińskiej delegacji daje takie sygnały, że być może, skoro Ukraina w ciągu najbliższych 5-10 lat i tak do NATO nie zostanie przyjęta, to może moglibyśmy powiedzieć, że nie będziemy członkami NATO, ale jeśli dostaniemy jakieś dodatkowe gwarancje, może jakiś specjalny status partnerstwa między Ukrainą i NATO, które bez członkostwa Ukrainy w NATO dawałyby jakieś większe gwarancje, niż ma do tej pory - stwierdził w programie specjalnym WP gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - W jego wypowiedzi pojawiła się też możliwość uzyskania gwarancji ze strony mocarstw: Stanów Zjednoczonych czy Chin, chociaż na tych gwarancjach Ukraina do tej pory bardzo mocno się przejechała - dodał. - Ja jednak oceniam, że Putin na tego typu porozumienia nie pójdzie dotąd, dopóki nie osiągnie tego, co do tej pory zamierzał, tego minimum, czyli nie zneutralizuje jakoś Kijowa i nie opanuje południowo-wschodniej części Ukrainy. Zauważmy, że ten front południowy na Ukrainie, który wyszedł z Krymu, prowadzi taką metodyczną operację zajmowania kolejnych terytoriów, to jest zupełnie inna operacja niż ta na północy, gdzie idzie o rozbicie armii ukraińskiej. Ja przypuszczam, że głównym celem Putina, który on chciałby osiągnąć, jest zajęcie tej południowo-wschodniej Ukrainy, złapanie tego pomostu między Rosją a Krymem, jako minimum z tej wojny, które chciałby uzyskać - dodał gen. prof. Stanisław Koziej.
Violetta Baran Violetta Baran
"Bardzo mocna teza". Ekspert o możliwym rozwiązaniu ws. Kremla
5:38

"Bardzo mocna teza". Ekspert o możliwym rozwiązaniu ws. Kremla

- To jest teza bardzo mocna, ale absolutnie rozumiem, dlaczego w dyskusji publicznej próbujemy stawiać tę kwestię w ten sposób. Jeśli przypomnimy sobie te warunki, które w grudniu ubiegłego roku wysunął Kreml pod adresem Zachodu, rozpoczynając ten cały spektakl negocjacyjny, bo teraz wiemy, że to był spektakl, żądając gwarancji nierozszerzania NATO, ale też, o czym nie możemy zapomnieć, stawiając warunek cofnięcia infrastruktury wojskowej NATO do stanu sprzed roku 1997, to pokazuje, jakie są intencje Kremla - stwierdził gość programu specjalnego WP dr Szymon Kardaś, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich. W ten sposób odniósł się do tezy, że wojna w Europie już trwa i lepiej ją zakończyć na terytorium Ukrainy, dostarczając jej wszelkiego możliwego wsparcia. - To znaczy, że jeśli uda się - z perspektywy Kremla - doprowadzić do zwycięskiego końca tę operację wojskową na Ukrainie, to możemy się liczyć z tym, że Rosja zechce zrealizować kolejne żądania, które na tej liście grudniowej się pojawiły. A to oczywiście generuje dalsze wyzwania z punktu bezpieczeństwa w Europie - dodał. - Po pierwsze decyzje o sankcjach, podjęte przez kraje Zachodu, będą miały bardzo poważny skutek dla gospodarki Rosji. Po drugie, jeśli do tego dojdzie opór ukraiński, miejmy nadzieję, że Ukraińcy będą w stanie jak najdłużej ten opór stawiać, co będzie wymagać wsparcia od strony militarnej i dobrze, że ono różnymi kanałami spływa, to mam wrażenie, że jest oczekiwanie, że te dwa czynniki, uderzające w Rosję, mogą wpłynąć na to, że (...) koszt tej operacji okaże się zbyt wysoki dla elity rosyjskiej. Tej elity polityczno-biznesowej. I że w którymś momencie okaże się, że Władimir Putin stanie się zbyt dużym obciążeniem dla systemu, który stworzył - mówił ekspert. - Czy to oznacza, że elity usuną Putina? - pytał gościa prowadzący program Patrycjusz Wyżga. - Myślę, że ta strategia zmierza w tym kierunku - stwierdził dr Szymon Kardaś.