tvp (strona 50 z 135)

Ogromna przewaga PiS w mediach publicznych. Gorąca wymiana zdań w studiu
1
5:06

Ogromna przewaga PiS w mediach publicznych. Gorąca wymiana zdań w studiu

Politycy Zjednoczonej Prawicy mają aż 81 proc. czasu antenowego w Polskim Radiu. - To jest misja publiczna? - pytał w programie "Tłit" Patryk Michalski. Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek próbował zaprzeczyć danym przekazanym przez publiczną rozgłośnię. - Uważam, że każda strona sceny politycznej ma miejsce, by wyrażać swoje poglądy i swoje zdanie, zarówno w telewizji publicznej jak i radiu publicznym - mówił Rafał Bochenek. - Panie pośle, pan udaje, że nie słyszy liczb, które są faktami. 81 proc. wy, kontra 19 proc. opozycja. Nie widzi pan dysproporcji? - pytał Patryk Michalski. - Proszę sobie włączyć pierwszy lepszy program publicystyczny i zobaczy pan jaki jest rozkład gości. Widzowie sami to oceniają, dlatego tak chętnie oglądają telewizję publiczną. Zarzucacie wszystko, co możecie telewizji publicznej i robicie z tele3wizji publicznej czarnego luda, ale tak nie jest. Telewizja publiczna ma gigantyczną oglądalność. Przypominam sobie doskonale co się działo, gdy była kampania pana prezydenta Andrzeja Dudy w 2015 r. W kluczowym momencie kampanii wyborczej, choć pan prezydent miał obecne kamery ówczesnej telewizji publicznej, to te konferencje nie były transmitowane, a wypowiedzi były wyrywane z kontekstu - mówił Rafał Bochenek. - Minęło 7 lat. Nawet jeżeli ta ocena jest krytyczna, to wy macie być jeszcze bardziej źli, czy macie doprowadzić do tego, by telewizja spełniała standardy, choćby w parytecie gości - pytał Patryk Michalski. - Politycy Platformy Obywatelskiej bardzo często nie przyjmują zaproszeń do tych programów. Bardzo często oglądając "Stefę Starcia" w niedzielny wieczór widzę, że dziennikarze skarżyli się, że nikt z polityków PO nie chciał przyjść do studia. Może piłka leży po ich stronie? Kierowali 50 zaproszeń do Donalda Tuska z prośbą, by pojawił się w studiu, bez odzewu. Są kierowane zaproszenia do polityków opozycji, którzy nie przyjmują tych zaproszeń - komentował rzecznik PiS.
Patryk Michalski

P. Michalski

Opcje
"Rzetelna informacja". Rzecznik PiS o TVP
5:51

"Rzetelna informacja". Rzecznik PiS o TVP

Prawo i Sprawiedliwość chce przekazać dodatkowe 700 mln zł dla mediów publicznych. Patryk Michalski spytał o to Rafała Bochenka, rzecznika Prawa i Sprawiedliwości, który w programie "Tłit" mówił również, że rząd szuka oszczędności. - Panie redaktorze, tam też pracują ludzie. To placówki nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce. To stacje radiowe, to jednostki telewizyjne. To środki dla ludzi, którzy pracują i współpracują, bo TVP nie produkuje wszystkich programów sama - tłumaczył Rafał Bochenek. Pytany o liczbę pracowników mediów publicznych odpowiedział: - Myślę, że kilka tysięcy plus firmy i przedsiębiorstwa, które współpracują. To dość duża grupa. To nie są podwyżki, ale wszyscy borykamy się z trudnościami. Rozumiem, że jest próba stworzenia wrażenia jakbyś tylko telewizji dawali wsparcie. Wsparcie jest kierowane do różnych instytucji. Wiele muzeów otrzymuje dotacje. One też są waloryzowane z roku na rok. Mamy z uwagi na kryzys zamykać muzea? - mówił rzecznik PiS. Patryk Michalski dopytywał czy tak wysoka waloryzacja to nagroda za wspieranie rządu. Dopytywał o misję TVP, podawał przykłady pasków telewizyjnych oraz wymieniał telewizyjne ataki na opozycję i Donalda Tuska. - Misja informacyjna, edukacyjna, misja szerzenia kultury i informowania o tym, co dzieje się w świecie sportu. Gdyby nie TVP, to pewnie byłoby trudno o dobrze przygotowane relacje z mistrzostw w Katarze. TVP jest instytucją publiczną. Państwo ma obowiązek ją wspierać i ta telewizja powinna istnieć i realizować ustawowe zadania. Mnie bardziej bulwersuje to, że w latach rządów PO-PSL z budżetu państwa finansowano prywatne telewizje, które były prywatnymi firmami. Mnie bardziej bulwersuje, że pieniądze publiczne były kierowane do prywatnego biznesu. Proszę nie obrażać widzów, którzy oglądają tę telewizję, bo ma dużą oglądalność i to boli opozycję. Uważam, że jest tam rzetelna informacja na temat tego, co dzieje się w parlamencie, świecie sportu i kultury - komentował rzecznik PiS.
Patryk Michalski

P. Michalski

Opcje
Nowy pomysł PiS. "Brutalny skok na kasę"
1
4:19

Nowy pomysł PiS. "Brutalny skok na kasę"

PiS chce zwiększyć wsparcie finansowe dla mediów publicznych o 700 mln zł. - To brutalny skok na kolejne setki mln zł przez ludzi, którzy uprawiają propagandę - komentował szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski w programie "Tłit". - Złóżmy to w pewną całość. To nie chodzi tylko o 2 mld. Tu chodzi o 10 mld zł z ostatnich lat. To 10 tys. karetek. Tyle daliśmy na propagandę w TVP, na to szczucie. Te pieniądze są spalane w piecu politycznej propagandy. Jeżeli widzę, jak dziennikarze głównego wydania "Wiadomości" zarabiają setki tys. zł rocznie za to, że szczują, kłamią i mówią nieprawdę z premedytacją, by utrzymać władzę, która daje im pieniądze, to mi się rzygać chce. Nie jestem zwolennikiem tego, by zamykać jakieś kanały. Na Lewicy nie ma pomysłu zamykania TVP Info. Uwolnijmy TVP Info od propagandy. Pieniądze, które przesuwamy na telewizję, to pieniądze propagandowe, by utrzymać PiS u władzy, przy kłamstwie, które jest tam wytwarzane. Telewizja publiczna nie jest publiczna, tylko polityczna i do tego mam pretensje - ocenił Krzysztof Gawkowski. - Media publiczne nigdy nie kłamały ordynarnie tworząc fejki i mity, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Gdy włączam czasem Telewizją Polską, to mam wrażenie, że żyję w cyrku, w którym nie ma granic. Trzeba powiedzieć, co jest korzeniem telewizji: informacja, news, a to jest kłamstwo. PiS chce hodować kłamstwo, by wygrać wybory - mówił gość Michała Wróblewskiego.
Michał Wróblewski

M. Wróblewski

Opcje