tvp (strona 30 z 134)

Holecka powinna zostać w "Wiadomościach"? Były prezes TVP nie ma wątpliwości
WIDEO

Holecka powinna zostać w "Wiadomościach"? Były prezes TVP nie ma wątpliwości

- Uwolnienie mediów publicznych od wpływu polityków to bardziej kwestia kultury politycznej niż przepisów - stwierdził gość programu "Newsroom" WP, były prezes TVP Juliusz Braun. - Paradoksalnie BBC, od strony czysto formalnej, jest mniej niezależne niż Telewizja Polska. Po prostu w Wielkiej Brytanii pewnych rzeczy się nie robi, a w Polsce się to robi, chociaż nie wolno - dodał. Jego zdaniem należy wyciągnąć wnioski z tego, co się w Polsce z mediami publicznymi wydarzyło w ciągu ostatnich 30 lat: i złego, i dobrego, a następnie "zbudować je od nowa, łącznie z ich konstrukcją prawną". - Chodzi o to, by uszanować różną wrażliwość, różne poglądy. To, przed czym bardzo bym przestrzegał, to taka próba przestrojenia mediów o 180 stopni. To nie może być tak, że jakiegoś mocno pisowskiego propagandystę zastąpi mocno lewicowy propagandysta - stwierdził Braun. - To może zostawić w ekipie prezenterskiej "Wiadomości" Danutę Holecką? - pytał prowadzący program. - Ona już sama się zwolniła, ale nie. Tak nie można, bo to by pokazywało, że ona czyta tylko to, co ma na prompterze. To by odbierało do reszty wiarygodność - odparł. - Mnie się wydaje, że ważne jest to, by nowe osoby prowadzące "Wiadomości" szanowały wrażliwość różnych osób - dodał Braun. - Tu nie chodzi tylko o to, by zagwarantować pewną liczbę krzesełek w programie publicystycznym dla polityków. Tu chodzi o coś więcej, o możliwość poważnej rozmowy ludzi różnej wrażliwości, społecznej, kulturowej, takich, którzy są bardziej progresywni i tych, którzy są bardziej tradycyjni - tłumaczył. Były prezes TVP zdradził też kilka sekretów ludzi, których twarze znamy z ekranu. - Były takie osoby, które są w tej chwili niezmiernie aktywne propagandowo, a w przeszłości bardzo starały się uzyskiwać życzliwe wsparcie u polityków zupełnie innej opcji. Ci, którzy będą kierować telewizją, powinni uważać na to, kto teraz do nich przybiegnie - dodał Braun.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Zapytaliśmy o zarobki Holeckiej. "Ja rocznie nie mam tyle"
WIDEO

Zapytaliśmy o zarobki Holeckiej. "Ja rocznie nie mam tyle"

– Ja w ogóle nie oglądam Jedynki, dla mnie to jest dno i wodorosty. Bujają tam wszyscy w obłokach i kłamią jak najęci – oburzył się przed kamerą WP jeden z emerytów, gdy zapytaliśmy go o opinię ws. dziennikarki TVP Danuty Holeckiej. Reporter WP Marek Gorczak kolejny raz wybrał się na ulice Białegostoku, pytając o najbardziej znaną prowadzącą "Wiadomości TVP". Wielu mieszkańców Podlasiav wypowiada się o niej przychylnie. "Profesjonalna dziennikarka", "Bardzo dobra, wyśmienita wręcz" – to tylko część komplementów. Pojawiły się także krytyczne głosy, że to – ich zdaniem – nie jest dziennikarka. Większe emocje wśród przechodniów wzbudziła jednak kwestia wynagrodzenia Danuty Holeckiej. Przed wyborami media ujawniły, że prowadząca "Wiadomości" TVP otrzymuje wynagrodzenie na poziomie ok. 50 tys. zł miesięcznie. Ta informacja oburzyła jedną z białostoczanek, która porównała gwiazdorski kontrakt w TVP do zarobków salowej w szpitalu. – To jest bardzo dużo. Ja pracuję w szpitalu, jestem tam jako salowa i zarabiam 1,2 tys. zł. 50 tys. zł to jest dla mnie ogromna suma i ja się na to nie zgadzam – przyznała pracująca w szpitalu kobieta. – To bardzo dużo, za dużo w porównaniu do wynagrodzenia przeciętnego Polaka – przyznała inna seniorka. – To dużo. My rocznie z emerytury nawet tyle nie mamy – rzuciła kolejna rozmówczyni. – Też bym tak chciał – dodał zdenerwowany mężczyzna. – Te pieniądze to jej się w ogóle nie należą. Za to, co ona tam wyprawiała w tej telewizji? Dajcie spokój – skomentował inny przechodzień. Obejrzyj sondę WP i poznaj opinie Polaków.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki