strajk kobiet (strona 11 z 38)

Kaczyński utracił polityczny instynkt? Kwaśniewski nie ma wątpliwości
WIDEO

Kaczyński utracił polityczny instynkt? Kwaśniewski nie ma wątpliwości

Aleksander Kwaśniewski był gościem Patrycjusza Wyżgi w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski. Były prezydent był pytany o Strajk Kobiet i działania wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, który odpowiada za bezpieczeństwo w kraju. Według Kwaśniewskiego "te demonstracje są rezultatem nierozsądnych, nieodpowiedzialnych działań rządu". Jego zdaniem Trybunał Konstytucyjny został "zachęcony przez władzę lub może samego Kaczyńskiego, by ten temat podjąć". – TK przekreślił twardy kompromis aborcyjny i kobiety zostały zmuszone zawalczyć o swoje prawa – ocenił gość WP. Na pytanie, czy Jarosław Kaczyński utracił słynny polityczny instynkt, Aleksander Kwaśniewski odparł twierdząco. – Albo pomylił się w kalkulacjach – podkreślił polityk. – Wszystkie systemy związane z jednym człowiekiem zazwyczaj kończyły się tym, że utracił tego "politycznego nosa" i później było tylko gorzej – dodał, zaznaczając, że już tzw. Piątka dla zwierząt świadczy o tym, że "Kaczyński stracił ten słuch, przestrzelił się". Podczas rozmowy pojawiła się również kwestia zmian w opozycji oraz potencjalnego lidera. - Może zyskiwać nieobecny, którym jest Szymon Hołownia, który nie będąc w parlamencie, może być naturalnym magnesem dla wszystkich rozczarowanych i sfrustrowanych – tłumaczył Kwaśniewski. Więcej w materiale wideo.
Karolina Kołodziejczyk Karolina Kołodziejczyk
Strajk Kobiet. Dom Kaczyńskiego jak twierdza. Trzaskowski dosadnie o działaniach policji
WIDEO

Strajk Kobiet. Dom Kaczyńskiego jak twierdza. Trzaskowski dosadnie o działaniach policji

Rafał Trzaskowski był gościem Michała Wróblewskiego w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Prezydent Warszawy był pytany o to, czy popiera strajki przed domem Jarosława Kaczyńskiego, tak jak to miało miejsce 13 grudnia. – Sam Jarosław Kaczyński wyprowadził ludzi na ulice w związku z tym haniebnym orzeczeniem pseudotrybunału konstytucyjnego. I ludzie protestują nie tylko dla praw kobiet, lecz również w tej chwili przeciwko rządowi. Wszyscy wiedzą, gdzie są podejmowane decyzje i stąd miejsce strajku – tłumaczył Trzaskowski. I dodał, że mamy do czynienia z "dziwnym standardami, że trzeba pilnować szefa partii rządzącej dziesiątkami samochodów". – Jarosław Kaczyński sam doprowadził do takiej sytuacji, w której w środku epidemii wywołuje tego typu protesty – ocenił prezydent Warszawy. Podczas rozmowy pojawiła się kwestia wpisu Tomasza Grodzkiego. Marszałek Senatu napisał, że w 39. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego "uświadamiamy sobie, ile się od tamtego czasu zdarzyło". "Dziś widzimy, jak krótka jest droga od wolności do autorytaryzmu. Czas z niej zawrócić!" – czytamy na Twitterze. Według Rafała Trzaskowskiego nie doszło do porównania obecnej sytuacji do stanu wojennego. – Ale, czy demokracja jest coraz słabsza i zmierzamy w stronę autorytaryzmu? Tak. – odparł polityk. – Pilnowanie domu Kaczyńskiego przypomina państwa niedemokratyczne, gdzie zastępy policji pilnują domu szefa partii – powiedział gość WP. – To Jarosław Kaczyński – tak donoszą media – próbuje naciskać na policję, by zachowywała się w sposób agresywny – stwierdził Trzaskowski, oceniając, że dochodzi do nacisków politycznych na policję.
Karolina Kołodziejczyk Karolina Kołodziejczyk