stany zjednoczone (strona 65 z 93)

Amerykanie rozmawiają z Rosjanami. Gen. Skrzypczak wskazuje na inne mocarstwo
3:01

Amerykanie rozmawiają z Rosjanami. Gen. Skrzypczak wskazuje na inne mocarstwo

Najwyżsi rangą dowódcy z Rosji i Stanów Zjednoczonych rozmawiali pierwszy raz od maja. To generał Mark Miley i generał Walerij Gierasimow. Ich kanały komunikacji mają pozostać otwarte. Co oznacza taki sygnał? Były Dowódca Wojsk Lądowych generał Waldemar Skrzypczak ocenił to jednoznacznie w programie "Newsroom WP" Agnieszki Kopacz-Domańskiej. - Dla mnie dialog amerykańsko-rosyjski z punktu widzenia interesów Ukrainy jest absolutnie nieuzasadniony. Nie można uwiarygadniać tego, co robią Rosjanie. Jeżeli szef sztabów połączonych rozmawia z szefem sztabu generalnego Rosji, który jest sprawcą nieszczęścia w Ukrainie, to jest to moim zdaniem co najmniej nie na miejscu. Dyplomacja nie polega na tym, by uwiarygadniać morderców, a tutaj jest to faktem. Wydaje się, że odpowiedzią na próby podjęcia dialogu z Zachodem powinno być odcięcie Rosjan od kanałów informacyjnych. Nie wolno z nimi uprawiać dialogu, bo czas na dialog był. Czego Rosjanie szukają? Szukają dróg do osiągnięcia pokoju na swoich warunkach. Na pewno na to pozwolić nie można. Jakikolwiek dialog z Moskwą z udziałem Amerykanów godzi w interesy Ukrainy. Dialog powinien być prowadzony na poziomie Pekinu i Waszyngtonu, żeby ten konflikt zakończyć. Putin nie ma tu już nic do powiedzenia - stwierdził generał Skrzypczak. Agnieszka Kopacz-Domańska zwróciła uwagę na bierność Chin. - Chiny są Rosją rozczarowane. Chiny nie sądziły, że Rosja jest tak słaba i dokona agresji, która będzie dla Rosji kompromitująca. Rosja okazała się sojusznikiem słabym i niestabilnym. Chińczycy nie widzą możliwości liczenia na Rosję, gdyby doszło do konfliktu na Pacyfiku z Amerykanami. Gdy na świecie trwa kryzys ekonomiczny, który dotyka również Chińczyków, wydaje się, że Chińczycy sięgną po dialog z Amerykanami. Te dwa państwa zdecydują o dalszych losach tej wojny. Gdyby doszło do zawieszenia broni, rozstrzygnięto by to na warunkach, które przekaże Kijów - podkreślił generał.
Agnieszka Kopacz-Domańska

A. Kopacz-Domańska

Opcje
Weteran o groźbie Putina: Pierwszy krok do konfliktu światowego
5:01

Weteran o groźbie Putina: Pierwszy krok do konfliktu światowego

Władimir Putin w swoim orędziu zagroził Zachodowi użyciem broni nuklearnej. O możliwość użycia tego środka Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w programie "Newsroom WP" płk. rez. Piotra Lewandowskiego, weterana wojen w Iraku i Afganistanie. - Jeżeli patrzymy na eskalację konfliktu w Ukrainie, to Rosja zrobiła ostatni krok przed użyciem broni jądrowej. Ogłoszenie mobilizacji to przedostatni krok, ostatnim krokiem byłoby użycie tej broni. Militarnie nie miałoby to żadnego sensu w obecnej sytuacji, natomiast politycznie zmieniłoby zupełnie obraz tej wojny. Trudno powiedzieć, czy Rosjanie zdecydują się na ten ostatni krok, który im pozostał. Pewną informacją jest próba inkorporacji tych republik, które do tej pory funkcjonowały jako pseudosamodzielne państwa oraz inkorporacji Chersonia. Rosja zastrzega sobie, że naruszenie ich granic jest związane z użyciem broni odstraszania, w tym m.in. broni nuklearnej. Ta opcja rzeczywiście istnieje - stwierdził płk rez. Lewandowski. W reakcji na słowa Putina Amerykanie zapowiedzieli zniszczenie Floty Czarnomorskiej, jeżeli broń nuklearna zostałaby użyta. - Możemy zakładać bezpośrednie zaangażowanie się Stanów Zjednoczonych na terenie Ukrainy. Może nie wojskami lądowymi, ale uderzenia powietrzne, rakietowe, a Stany Zjednoczone mają duże możliwości projekcji takiej siły, poza terenami Ukrainy, a być może i na terenie Ukrainy - dodał. Zdaniem pułkownika możliwość reakcji USA nie przestraszy Putina. - To może być pierwszy krok do konfliktu światowego - podkreślił weteran.
Agnieszka Kopacz-Domańska

A. Kopacz-Domańska

Opcje