sejm (strona 77 z 380)

Odprawy odchodzących ministrów PiS. Pytamy, co z pieniędzmi
2:05

Odprawy odchodzących ministrów PiS. Pytamy, co z pieniędzmi

Prezes rady ministrów Mateusz Morawiecki nie uzyskał wotum zaufania. Po tym, jak Andrzej Duda powierzył misję tworzenia nowego rządu Morawieckiemu, było jasne, że wybrani ministrowie nie utrzymają długo swoich stanowisk. Tak też się stało po dwóch tygodniach. Dziennikarz WP Patryk Michalski zapytał ministrów, co teraz zrobią ze swoimi odprawami. - Pytałem o odprawy i dostałem informację z ministerstwa, że nie ma żadnych odpraw. Tak mi powiedziano – skomentował minister sprawiedliwości Marcin Warchoł. - Jak ją dostanę, to poważnie rozważam oddanie jej na cel charytatywny - oznajmił obecny minister edukacji i nauki Krzysztof Szczucki. Tymczasem minister infrastruktury Alvin Gajadhur nie odpowiedział na pytanie, co zrobi ze swoją odprawą, dodając tylko, że przez ostatnie dwa tygodnie "bardzo dużo zrobił". Gdy zapytaliśmy Szczuckiego o sen takiego "dwutygodniowego rządu" polityk PiS odparł, że była to dobra decyzja, ponieważ tworzenie nowego rządu powierzono zwycięskiej partii w wyborach parlamentarnych. - Jeżeli mówimy o partii, która wygrała wybory i zdobyła najwięcej mandatów, to jest dla mnie uzasadnione, że otrzymała misję utworzenia rządu - przyznał polityk. Nowy rząd Mateusza Morawieckiego nie uzyskał wotum zaufania. Dwutygodniowi ministrowie mogą liczyć na pocieszenie w postaci odpraw. Według obecnych regulacji ministrowie, którzy urzędowali krócej niż trzy miesiące, dostają odprawę w wysokości jednej pensji. Konstytucyjny minister zarabia miesięcznie 14 tys. zł brutto. Ministrowie otrzymują jeszcze dodatki funkcyjne w wysokości prawie 4 tys. zł. Łącznie otrzymają ok. 17 tys. zł brutto. Ministrowie z PiS, którzy odeszli w listopadzie mogą liczyć nawet na 53 tys. zł brutto odprawy (za przepracowanie ponad roku).
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Lech Wałęsa dla WP o rządach PiS: "Wielkie zniszczenie dla Polski". Uderzył też w Dudę
4
1:25

Lech Wałęsa dla WP o rządach PiS: "Wielkie zniszczenie dla Polski". Uderzył też w Dudę

- Dopóki będzie ten prezydent, będę nosił tę koszulkę. Jak będzie rozliczony za łamanie konstytucji, wtedy ją zdejmę - skomentował były prezydent Lech Wałęsa, zapytany, kiedy przestanie nosić na odzieży charakterystyczny napis "Konstytucja". Hasło towarzyszy mu od pierwszej kadencji rządów Prawa i Sprawiedliwości. Reporter WP Patryk Michalski porozmawiał z Lechem Wałęsą przy okazji poniedziałkowego posiedzenia Sejmu i expose Mateusza Morawieckiego. Były prezydent nie gryzł się w język i w wymownych słowach zareagował na końcówkę rządów PiS. - Czujęsię szczęśliwie, że wreszcie kończy się ten okres, który powodował wielkie zniszczenie dla Polski - przyznał były prezydent. Wałęsa wprost powiedział również, że wszystkich polityków PiS należy dokładnie "rozliczyć", gdy nowa większość dojdzie już do władzy. - Rozliczyć przeszłość, niezłośliwie, ale rozliczyć, by już nikt nigdy nie wpadł na podobne pomysły, co PiS - skomentował. Patryk Michalski zapytał legendarnego przywódcę "Solidarności" o stan zdrowia. Wałęsa kolejny raz zmagał się z koronawirusem. 80-latek czuje się już lepiej, ale - jak stwierdził - "powinien jeszcze odpocząć". Dlatego też, jeśli zdrowie mu na to pozwoli, postara się być do końca poniedziałkowych obrad.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki