WAŻNE
TERAZ

Magiczna granica pękła! Polacy szturmują zbiórkę, WP wspiera akcję

słowacja (strona 8 z 43)

Oskarżają się nawzajem o agenturę. Ekspert: Dochodzi do absurdu
WIDEO

Oskarżają się nawzajem o agenturę. Ekspert: Dochodzi do absurdu

Jak rosyjska propaganda patrzy na zamach na premiera Słowacji Roberta Fico? - Dla Rosji to woda na młyn - komentował w programie "Newsroom WP" dr Michał Patryk Sadłowski. - Pokazuje w wewnętrznej propagandzie, że w państwie unijnym strzela się do premiera. To przestrzeń do pokazywania, że u nich jest lepiej, że w innych państwach też są zamachy. Propaganda mówi, że "to wina służb ukraińskich" - tłumaczył ekspert. - Musimy być odporni. Nie wolno wszystkiego tłumaczyć Rosją, bo to śmieszne. Rok temu większość mediów poddała się trendowi, że rosyjska armia to nieudacznicy, bo nie zdobyli Kijowa, a teraz okazałoby się, że rosyjskie służby są odpowiedzialne za wszystko na świecie - wyjaśnił. Jak tłumaczył Sadłowski, "należy to komentować z dystansem", zwłaszcza w Polsce. - Jeżeli każdy polityk używa wobec przeciwnika hasła "agent Rosji", to dochodzi do absurdu i jest to korzystne dla Rosji. Bo ona rozmywa swoją obecność ideologiczną, informacyjną, agenturalną i dyplomatyczną. Jeżeli trywializujemy zagrożenie rosyjskie, to propaganda może stać się skuteczna i ludzie zaczną w nią wierzyć - mówił. Zdaniem eksperta Rosjanie po 2022 r. wzmocnili propagandę i musieli to zrobić, bo tamtejsze media nie były gotowe na wojnę. - To miał być błyskawiczny cios, a Putin chciał to trzymać w tajemnicy - wskazał, a jednocześnie dodał, że to w połączeniu z polskim przekazem dot. wszechobecnych agentów, tworzy ogólny chaos.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Dostała pytanie o zamach na Słowacji. Od razu zaczęła mówić o PiS
WIDEO

Dostała pytanie o zamach na Słowacji. Od razu zaczęła mówić o PiS

W środę doszło do zamachu na premiera Słowacji Roberta Ficę. - Jaka to jest wiadomość dla całej klasy politycznej? Jakie wnioski powinniśmy wysnuć z tego zdarzenia - z takim pytaniem Patryk Michalski zwrócił się do gościa programu Tłit" w Wirtualnej Polsce, posłanki Koalicji Obywatelskiej Joanny Kluzik-Rostkowskiej. - Wydaje się nam, że jeśli żyjemy we w miarę dojrzałej demokracji, w wolnym świecie - co prawda blisko nas jest wojna, ale nie jest na naszym terytorium - to jesteśmy bezpieczni. Nie, żyjemy w takich czasach, kiedy te napięcia, emocje są bardzo duże - stwierdziła Kluzik-Rostkowska. - Co zrobić, żeby je obniżać? Wiemy o tym, że walka polityczna, a jesteśmy w niemal nieustającej kampanii wyborczej, je podnosi. Jaka powinna być lekcja dla wszystkich? - dopytywał prowadzący program. - Jest bardzo ważne, żebyśmy te emocje wyciszali - przyznała posłanka Koalicji Obywatelskiej. - Natomiast, żeby była jasność, my zbieramy efekty wieloletniej polityki. Bo jeśli PiS zaczął swoje rządy od podziału na "gorszy i lepszy sort", "komunistów i złodziei", itd., czyli tak naprawdę zaczął rządzenie od podziałów, a później było już tylko gorzej, do tego wszystkiego dołożył swoje jeszcze Antoni Macierewicz, ze swoimi fantastycznymi wyobrażeniami na temat zamachu, to wszystko to budowało niepokoje, chaos, głębokie podziały. Zasypanie tego nie jest łatwe. A wszyscy musimy pamiętać, że w czasach niebezpiecznych podzielone społeczeństwo, to jest osłabione społeczeństwo - tłumaczyła Joanna Kluzik-Rostkowska.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran