rząd mateusza morawieckiego (strona 2 z 4)

Dworczyk został zapytany osiągnięcia ministra Cieślaka. "Muszę pana rozczarować"
2:51

Dworczyk został zapytany osiągnięcia ministra Cieślaka. "Muszę pana rozczarować"

- Muszę pana rozczarować. Nie śledzę tak dokładnie działań wszystkich ministrów. Natomiast wiem (…) o jego (Michała Cieślaka - red.) dużym zaangażowaniu w sprawy samorządów. Wiem że na przykład angażował się w kwestie wsparcia samorządów, kiedy mieliśmy do czynienia z największą falą uchodźców z Ukrainy. Ale o szczegółach niestety nie potrafię powiedzieć, bo nie śledzę działań poszczególnych członków Rady Ministrów - mówił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef KPRM Michał Dworczyk. Michał Wróblewski pytał o największe sukcesy odchodzącego ministra ds. samorządu. Dymisja Michała Cieślaka ma związek ze skargą, jaką złożył on na naczelniczkę poczty w Pacanowie. Polityk twierdził, że kobieta była agresywna, wulgarna i zachowywała się niewłaściwie. W rozmowie z mediami nie potrafił jednak sprecyzować, na czym polegało to zachowanie. We wpisie w mediach społecznościowych wskazał, że decyzję podjął po rozmowie z szefem Partii Republikańskiej Adamem Bielanem i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. - To że rozmawia o tym z liderem obozu Zjednoczonej Prawicy, czyli osobą odpowiedzialną za całą koalicję, której składową są Republikanie, których z kolei reprezentuje pan Cieślak, to chyba nie ma w tym nic nadzwyczajnego - ocenił Dworczyk, pytany dlaczego odchodzący minister nie konsultował swojej dymisji z premierem Morawieckim. Na stanowisko Michała Cieślaka Partia Republikańska zarekomendowała Włodzimierza Tomaszewskiego. - Bardzo słabo znam tego kandydata na członka Rady Ministrów – oświadczył szef KPRM.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Gowin gra z Kaczyńskim w kotka i myszkę? Siemoniak: To przypomina piaskownicę, a nie rząd
3:07

Gowin gra z Kaczyńskim w kotka i myszkę? Siemoniak: To przypomina piaskownicę, a nie rząd

Zdymisjonowana wiceminister Anna Kornecka została powołana przez Jarosława Gowina na pełnomocnika ministra ds. inwestycji i Zielonego Ładu. - Cała ta sytuacja bardzo mi się nie podoba, bo bardziej przypomina piaskownicę niż rząd Rzeczypospolitej. Rozumiem, że jutro premier Morawiecki odwoła jakiegoś wiceministra od Jarosława Gowina i też będzie zadowolony. To jest fatalne i to po obydwu stronach - komentował w programie "Newsroom WP" Tomasz Siemoniak, były wicepremier i minister obrony narodowej. - Ten styl uprawiania polityki bardzo mi nie odpowiada. Byłem ministrem wiele lat, gdyby premier bez mojej wiedzy i bez mojego wniosku czy zgody odwołał mi wiceministra, jasne by było, że powinienem się podać do dymisji, bo premier nie ma do mnie zaufania. A tutaj mamy zabawę w kotka i myszkę. Jedna wiceminister mówi tak o Polskim Ładzie, druga wiceminister w tym samym resorcie mówi zupełnie coś innego. Gdyby to było w jakimś show, to może i by było zabawne, ale tutaj chodzi o rządzenie państwem - tłumaczył opozycyjny polityk. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała, czy na opozycji jest ewentualne miejsce dla Jarosława Gowina. - To są nie nasze gry personalne i trzeba się trzymać od tego z daleka. Na szczęście takie rozważania czy spekulacje mocno przycichły. Donald Tusk tutaj jasno sprawę stawia, że trzeba wygrać wybory, a nie szukać jedno czy dwóch głosów w Sejmie. (...) Taka dziwaczna koalicja do niczego nie doprowadzi - podsumował Siemoniak.