radosław sikorski (strona 55 z 78)

Afera mailowa i prośba do TVP o atak na sędziego. Polityk PO: widzimy czarno na białym
2
7:45

Afera mailowa i prośba do TVP o atak na sędziego. Polityk PO: widzimy czarno na białym

W najnowszym wycieku mailu ujawniono prośbę, którą doradca premiera miał skierować do szefostwa TVP. Chodziło o "ładne zaatakowanie" sędziego, który wydał niekorzystny wyrok dla Mateusza Morawieckiego. Jeszcze tego samego dnia w mediach prorządowych pojawiły się materiały z "zamówioną" narracją. W programie "Newsroom" WP europoseł PO postawił tezę, że maile mogły wyciec przy pomocy Pegasusa. - Myślę, że ta władza monitorowała też swoich ludzi. To, że ten rząd ma pod kontrolą media publiczne i że idzie tam partyjny przekaz, to chyba nikogo nie dziwi. To, że tak ręcznie sterują "Wiadomościami" i są gotowi atakować wymiar sprawiedliwości za wydawane wyroki jest potwierdzeniem tego, o czym opozycja mówi od lat o tzw. reformach Ziobry i trendzie tego reżimu. Chcą mieć pod kontrolą wymiar sprawiedliwości, żeby zapewnić bezkarność swoim i żeby Kurski mógł bezkarnie zarażać. Chwila moment, to jest telewizja publiczna. Ona jest finansowana z moich i państwa podatków. Teraz widzimy czarno na białym - mówił Radosław Sikorski. - Przypominam, że ta sama ekipa, Kamiński z Wąsikiem, nie tylko inwigilowała, ale zmyślała dowody na członka rządu PiS-LPR-Samoobrona, wicepremiera Andrzeja Leppera. Za to zostali skazani. Pegasus tworzy znacznie łatwiejsze warunki do inwigilowania i tworzenia dowodów. To nie jest narzędzie inwigilacji, to narzędzie kontroli - dodał.
Opcje
"Społeczeństwo dostało trzy ciosy". Sikorski o Polskim Ładzie i drożyźnie
4:53

"Społeczeństwo dostało trzy ciosy". Sikorski o Polskim Ładzie i drożyźnie

Polacy skarżą się na niższe wynagrodzenia. Na mniejsze wypłaty narzekają m.in. nauczyciele i policjanci. Przyczyną są zmiany podatkowe w ramach Polskiego Ładu. W programie "Newsroom" WP Agnieszka Kopacz pytała europosła PO Radosława Sikorskiego o chaos wokół zmian. - Nie wolno robić tak, by firmy nie wiedziały ile mają wypłacić pracownikom. 1,7 mln samozatrudnionych stoi przed perspektywą podwojenia podatków. Społeczeństwo dostało trzy ciosy: wyższe ceny energii, czasem drakońsko, wyższe stopy procentowe dla tych, którzy mają kredyty i podwyżki podatków, które mają się zwiększyć. Księgowa mi mówi, że tylko do końca roku ma być amortyzacja miejsc pracy i mieszkań na wynajem. To też będzie podwyżka podatków. Szacuję, że moje podatki wzrosną dwukrotnie i to w sytuacji, gdy rząd nie walczy z wielkimi firmami międzynarodowymi, które transferują ogromne środki za granicę - mówił polityk PO. Agnieszka Kopacz dopytała o możliwe szkody sondażowe dla PiS. - Sądzę, że oni kalkulują, że to nie jest ich elektorat. Z badań wynika, że grubo ponad połowa elektoratu PiS to ludzie pobierający świadczenia, a nie pobierający dochód z pracy. Sądzę, że kalkulują sobie, że klasę średnią można niszczyć. Do tej pory wierzyli (wyborcy PiS - red.) w propagandę Kurskiego, ale w rachunkach chyba zobaczą coś innego - komentował Radosław Sikorski.
Opcje
Sikorski o działaniach rząd wobec IV fali. "To ma swoją nazwę w kodeksie karnym"
1
2:37

Sikorski o działaniach rząd wobec IV fali. "To ma swoją nazwę w kodeksie karnym"

Obostrzenia ze względu na czwartą falę koronawirusa wprowadzono w Polsce o wiele później niż w innych krajach europejskich. Dziennie w naszym kraju z powodu COVID-19 umiera kilkaset osób, a eksperci z Rady Medycznej alarmują, że restrykcje są zbyt łagodne w stosunku do tego, z czym walczymy. Czy rząd to rozumie? - Oczywiście, że rząd rozumie, tylko, że nie robi tego, co potrzebne, aby ratować życie Polaków. To ma swoją nazwę w Kodeksie karnym: to jest niedopełnienie obowiązków - przekonywał w programie "Newsroom" WP Radosław Sikorski. Europoseł PO dodał, że jako kraj "jesteśmy grubo w umieralności przed znacznie większymi od nas krajami", m.in. przed USA. - W zgonach "na głowę mieszkańca" jesteśmy w czołówce światowej. Właśnie dlatego, że rząd nie potrafi przekonać swoich własnych wyznawców do szczepień i boi się antynaukowych szaleńców w swoim klubie. Boi się utraty władzy - podkreślał gość WP. - Więcej Polaków umiera, niż to konieczne, dlatego że rząd nie robi tego, co sugeruje Rada Medyczna - wskazywał. Zaznaczył też, że "jak to się skończy, będziemy mieli strasznego kaca moralnego, bo zginie może ponad 100 tysięcy Polaków i ktoś porówna rekomendacje Rady Medycznej z działaniami rządu. I wyjdą straszliwe zaniedbania". - Mam wrażenie, że rząd ma w nosie to, ilu Polaków umiera. Jedyne, co go obchodzi, to słupki poparcia. Oni wolą, żeby część ludzi umarła - i to proporcjonalna część ich własnych zwolenników, niż żeby większość ich własnych zwolenników przestała ich popierać ze względu na antyszczepionkowe poglądy. To jest jakiś straszliwy taniec śmierci - spuentował Radosław Sikorski.
Opcje
Co PiS zrobi z Mejzą? Sikorski nakreślił scenariusz
3:25

Co PiS zrobi z Mejzą? Sikorski nakreślił scenariusz

- Gdybym miał prorokować, biorąc pod uwagę standardy etyczne tej partii, to go odwołają z funkcji wiceministra, po czym powiedzą, że jak nie będzie głosował z PiS, to mu Zbigniew Ziobro postawi zarzuty, a jak będzie grzeczny, to mu się upiecze - mówił w programie "Newsroom" WP europoseł KO, były szef MSZ Radosław Sikorski. Agnieszka Kopacz pytała go o dalsze losy Łukasza Mejzy po doniesieniach Wirtualnej Polski. W środę wiceszef resortu sportu po raz pierwszy zabrał w tej sprawie publicznie głos. - Nie oglądałem tego performance’u, ale nie widzę wielkiej moralnej różnicy między tym, a gościem, który odprawiał egzorcyzmy salcesonem i nie tylko próbował, ale dostał dziesiątki milionów złotych na jakieś swoje dzieła z Funduszu Sprawiedliwości, przeznaczonego na zupełnie inne rzeczy - dodał gość Wirtualnej Polski. Sikorski nawiązał w ten sposób do sprawy byłego egzorcysty ks. Michała Olszewskiego, którego fundacja wygrała opiewający na 50 mln złotych konkurs Ministerstwa Sprawiedliwości na pomoc ofiarom przestępstw. Według europosła, sprawa Mejzy może się okazać kolejną aferą Prawa i Sprawiedliwości, która po pewnym czasie "przygaśnie". - Przecież takich afer mamy już na kopy, tyle że prokuratura jest pod kontrolą PiS, więc nie mają one swojego finału w sądzie - ocenił. Według niego, "Mejza ma rację mówiąc, że większość sejmowa wisi na paru głosach, w tym jego". Sikorski został dopytany, czy zatem tego rodzaju "polityczny szantaż" będzie trwał nadal. - Ten rząd już tylko na tym wisi - oświadczył gość WP.
Maciej Zubel

M. Zubel

Opcje