radosław sikorski (strona 54 z 78)

Zachód powinien przekazać Ukrainie broń nuklearną? Zdecydowana reakcja gen. Bieńka
2:21

Zachód powinien przekazać Ukrainie broń nuklearną? Zdecydowana reakcja gen. Bieńka

"Zachód ma prawo dać Ukrainie głowice nuklearne, by mogła chronić swoją niezależność - stwierdził Radosław Sikorski, były szef MSZ, obecnie europoseł, w nagraniu opublikowanym w niedzielę przez serwis Nexta. Były szef polskiej dyplomacji zwrócił uwagę, że "Rosja naruszyła memorandum (budapeszteńskie - red.) i dlatego Zachód może dać Ukrainie możliwość obrony jej niepodległości”. - Nie przekraczajmy granicy szaleństwa i nie nakręcajmy spirali nienawiści, która może się nakręcić do takich rozmiarów, że rzeczywiście nastąpi jakieś niekontrolowane użycie tej broni. Nie. Absolutnie nie wolno tego robić - stwierdził w programie "Newsroom" gen. Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy strategicznego NATO, pytany, czy Zachód powinien przekazać Ukrainie głowice nuklearne. - Należy dostarczać jak najszybciej i w jak największej liczbie systemy artyleryjskie i amunicję. Nie ilość, ale jakość się liczy. Jeśli Ukraina otrzyma systemy, które będą strzelały na te 40-70 km, to będzie mogła prowadzić ogień kontrbateryjny, czyli bardzo celnie strzelać do ich baterii, a Rosjanie nie będą mieli takiego zasięgu, by strzelać do baterii ukraińskich. Czyli innymi słowami, strzelając na odległość 40-70 km, trafiając precyzyjnie w ich baterie, w ich stanowiska dowodzenia, ich systemy zabezpieczenia logistycznego, ich składy amunicji, ich składy paliwa, zużyją mniej amunicji, bo jest to amunicja kierowana, droższa, ale zyskają przewagę jakościową - dodał gen. Mieczysław Bieniek.
Opcje
Zamieszanie wokół myśliwców MiG-29 dla Ukrainy. Radosław Sikorski komentuje
2
5:53

Zamieszanie wokół myśliwców MiG-29 dla Ukrainy. Radosław Sikorski komentuje

- Będziemy nadal konsultować się z Polską i innymi naszymi sojusznikami z NATO, ale nie sądzimy, aby propozycja Polski była możliwa do realizacji - przekazał we wtorek wieczorem rzecznik Pentagonu John Kirby. To odpowiedź USA na propozycję przekazania polskich samolotów MiG-29 do "dyspozycji Stanów Zjednoczonych". Sprawę komentował w programie specjalnym WP europoseł PO, były szef MSZ Radosław Sikorski. Czy polskie MiG-i powinny walczyć dla Ukrainy, czy zostać w Polsce? - To skomplikowana kwestia. Staliśmy się państwem frontowym (...). Ukraina oczywiście potrzebuje takich samolotów bardzo pilnie, ale ich przekazanie będzie osłabieniem naszego potencjału sił powietrznych. Polska nie występuje wobec Ukrainy jako tylko nasz kraj, tylko jako cały sojusz - podkreślił Sikorski. - Ja to przyjąłem jako odpowiedź na oświadczenie rzecznika Białego Domu, że oni dają zielone światło i że to jest suwerenna decyzja Polski. To było w trochę podobnym tonie, trochę się dystansujące, (...) że nie jesteśmy gotowi robić tego narodowo, tylko jako sojusz. I jeszcze sugestia kompensaty w dziedzinie zdolności do obrony powietrznej. To wyglądało na publiczne negocjacje - stwierdził. - Presja Ukrainy jest spora, bo potrzeba jest wielka. Polska powiedziała także Ukrainie: proszę bardzo, my jesteśmy gotowi, a decyzja jest amerykańska. W Waszyngtonie jest presja na administrację, by załatwić sprawę. Oni chcieli to zrobić, przerzucając decyzję na nas. A to jednak jest coś, na co Rosjanie mogą odpowiedzieć i coś, co wiąże się z kosztami. (...) Widzę przerzucanie się tą sprawą - kontynuował polityk PO. - Mam nadzieję, że uda się to sojuszniczo uzgodnić. Polska nie powinna być zostawiona z tą sprawą sama sobie - podsumował.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
"Odrastanie kręgosłupa"? Europoseł o aktywności prezydenta Dudy
3:03

"Odrastanie kręgosłupa"? Europoseł o aktywności prezydenta Dudy

- Od tego czasu, jak zawetował lex TVN i Amerykanie wypełniają swoje zobowiązanie, że to będzie jego przepustka do dialogu widać, że prezydent się ożywił – stwierdził europoseł Platformy Obywatelskiej Radosław Sikorski w programie "Newsroom" WP. Nawiązał też do kryzysu na Ukrainie, spowodowanego zagrożeniem ze strony Rosji. – Ten cały kryzys to powinna być godzina Polski. Bo to jest coś, o czym Polska zawsze mówiła Zachodowi, to jest sprawa, w której mamy unikalny autorytet: jako jedyny sąsiad i Rosji, i Ukrainy. I gdyby Polska była dzisiaj krajem wiodącym w UE, to by zarządzała tym kryzysem. To my byśmy rozmawiali z Putinem i głównymi graczami, jak tym zarządzać – dodawał. Pytany o to, kogo wysłałby na rozmowy z prezydentem Rosji i czy byłby to Andrzej Duda, odparł: - Prezydentem z prezydentem – to byłoby naturalne protokolarnie rzecz biorąc. Tylko, że ta ekipa dopiero po siedmiu latach się uczy podstaw dyplomacji. Że się rozmawia nawet z tymi, z którymi człowiek się nie zgadza – zauważył. Sikorski pozytywnie ocenia też obecność polskiego prezydenta na Igrzyskach Olimpijskich w Chinach (jako jednego z nielicznych europejskich przywódców), gdzie przebywa także Władimir Putin. – Tu broniłem publicznie prezydenta. Uważam, że Chiny to wielkie mocarstwo, oczywiście komunistyczne, ale mamy tylko jednego sąsiada między nami i kanał kontaktu z Chinami trzeba podtrzymywać – oznajmił gość WP. Zapytany z kolei o to, czy Duda ma szansę tym samym uratować polską dyplomację, odpowiedział prześmiewczo: - Czytałem na jednym z portali, że jest taki wynalazek, który umożliwia stymulowanie i odrastanie kręgosłupa. I być może właśnie coś takiego widzimy w przypadku pana prezydenta – ironizował. A może Andrzej Duda chce w ten sposób zabezpieczyć swoją polityczną przyszłość? – Nie wykluczam. Jaruzelskiemu się upiekło, bo przeprowadził kraj bezkrwawo z komunizmu do demokracji. Prezydent Duda łamał konstytucję, ale mamy dziś poważne zagrożenie demokracji. Może tu odegrać pewną pozytywną rolę – uważa europoseł. Dodał, że wyraźnie zaangażowana w pomoc Ukrainie w okresie konfliktu z Rosją jest "administracja Bidena". – Tylko ten polski wkład, ale taki budowany latami, inteligentny polski wkład byłby teraz na wagę złota – ocenił.
Opcje
Jabłoński o wpisie Sikorskiego: dobrze odzwierciedla nasze uczucia. Rosja wciąż jest państwem groźnym
2:36

Jabłoński o wpisie Sikorskiego: dobrze odzwierciedla nasze uczucia. Rosja wciąż jest państwem groźnym

W poniedziałek Siegiej Ławrow powiedział, że "NATO jest obecnie geopolitycznym projektem ukierunkowanym na zabór terytoriów osieroconych przez Układ Warszawski i ZSRR". Jego wypowiedź na Twitterze zamieściła ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii. Na Twitterze odniósł się do niej Radosław Sikorski, europoseł PO. "Zapamiętajcie raz na zawsze, odpowiem w jednym zrozumiałym dla was języku. Nie osierociliście nikogo, bo nie jesteście naszym ojcem. Raczej seryjnym gwałcicielem. Dlatego nikt za wami nie tęskni. A jeśli jeszcze raz spróbujecie, to dostaniecie kopa w jaja" - czytamy we wpisie Sikorskiego. Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński, który był gościem programu "Newsroom", powiedział, że zgadza się z Sikorskim. - To mocne słowa. Jednak świetnie odzwierciedlają to, z czego my sobie zdajemy sprawę w Europie Środkowej, a co czasem jest niezrozumiałe dla naszych partnerów z Zachodu, którzy nie mają za sobą doświadczeń związanych z agresywną polityką Rosji. Mianowicie, że Rosja cały czas jest państwem groźnym - ocenił. - Rosja chciałaby wrócić, jak wspominali Ławrow czy Szojgu, do dawnej strefy wpływów. Mówią, że NATO powinno się wycofać do granic sprzed 1997 roku. Ale tak naprawdę chcieliby powrotu do sytuacji z 1989 roku, do Związku Radzieckiego. On dziś nie byłby formalnie państwem, ale po prostu strefą wpływów rosyjskich - stwierdził Jabłoński.
Opcje