To nowy etap wojny? "Zagrożenie eskalacją jest mniejsze niż było"
- Trzeba zachować zimną krew, sprawa jest bardzo wrażliwa - mówi WP gen. Jarosław Kraszewski, były szef wojsk rakietowych i artylerii Wojsk Lądowych. - Nie ma powodu, by wpadać w panikę, bo nie był to atak na Polskę. To cena, jaką płacimy za bycie sąsiadem kraju w stanie wojny - wtóruje mu Jerzy Marek Nowakowski, były ambasador RP na Łotwie i w Armenii. Według najnowszych doniesień w kierunku nadlatującej z Rosji rakiety został wystrzelony z Ukrainy pocisk, który omyłkowo trafił w terytorium Polski, zabijając dwie osoby.