politycy (strona 2 z 16)

Grok od Muska przesadził? W Sejmie o wulgarnych wpisach. "Nic nie zastąpi własnej inteligencji"
15
8:02

Grok od Muska przesadził? W Sejmie o wulgarnych wpisach. "Nic nie zastąpi własnej inteligencji"

Wtorek był wyjątkowym dniem dla użytkowników platformy X. Portal należący do Elona Muska wyposażony jest w chatbot Grok, narzędzie oparte na sztucznej inteligencji, które zostało zaktualizowane. Chatbot AI miał pozwolić sobie na bardziej bezpośredni ton. Internauci zauważyli, że Grok szybko zaczął rzucać wulgaryzmami i atakować polskich polityków. Oberwało się m.in. Donaldowi Tuskowi czy Romanowi Giertychowi. Nowy agresywny i wulgarny sposób komunikacji Groka wywołał ogromne poruszenie nie tylko w Polsce. Reporter WP Jakub Bujnik pojawił się w Sejmie, gdzie porozmawiał z politykami o powstałym wokół tego zamieszaniu. Czy narzędzie od Muska wymknęło się spod kontroli? - Czy to w kierunku polityków prawicowych czy rządzących, nic takiego nie powinno mieć miejsca. Mamy też przy okazji problem z ograniczaniem sfery wolności w internecie. Minister Gawkowski proponował kilka miesięcy temu, aby wyłączyć X i Facebooka, ja jestem temu mocno przeciwny - stwierdził były premier Mateusz Morawiecki z PiS. - Właśnie zastanawiałem się, co stało się z Grokiem. Czy ktoś nie przejął jego konta. To pokazuje, że AI nie jest tylko szansą, ale też wyzwaniem - przyznał Miłosz Motyka z PSL. - Algorytm na X jest sprzyjający prawicy. To jest sondowanie opinii publicznej Elona Muska. AI na temat mojej osoby potrafiła generować pozytywne i negatywne wpisy, co skłania mnie, że nic nie zastąpi inteligencji własnej. To jest wyzwanie dla całego świata - dodał Witold Zembaczyński z KO. Nasi rozmówcy ostrzegli, że bez silnej moderacji AI może generować szkodliwe treści. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że Polska zgłosi sprawę do Komisji Europejskiej pod kątem złamania zasad unijnych dotyczących mowy nienawiści i dezinformacji. Więcej wypowiedzi polityków w materiale wideo.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Jak posłowie spędzą wakacje? "Nad polskim morzem", "Mam problemy finansowe"
11
4:13

Jak posłowie spędzą wakacje? "Nad polskim morzem", "Mam problemy finansowe"

Kończy się rok szkolny, a rozpoczynają wakacje. Sprawdziliśmy, jak letni okres urlopowy planują spędzić posłowie. W Sejmie pojawił się reporter WP Jakub Bujnik, który zapytał polityków w kuluarach o plany wakacyjne. Ku naszemu zdziwieniu, nie każdy polski parlamentarzysta wybiera się do egzotycznych krajów. - Klasycznie, planuję wyjechać ze swoją rodziną nad morze, nad polskie morze. Myślę, że pobędę u siebie na wsi w pięknych okolicznościach przyrody. Nad rzeką i w lesie. Mam nadzieję, że uda mi się też pojechać w góry, które bardzo lubię. Nie planuję w tym roku wyjeżdżać za granicę - przyznał Marcin Przydacz z PiS. - Nie wiem ile wydam, ale wiem, że jadę na Podlasie do Augustowa i tam będę około 10 dni w sierpniu - stwierdził Tomasz Trela z Nowej Lewicy. - Powiem szczerze mam teraz problemy finansowe, bo wziąłem kredyt. Jadę na rekolekcje. Jeżdżę na rekolekcje, co roku do Wilna z moją rodziną. Uwielbiam ten czas - dodał Robert Telus. Gdy pytaliśmy polityków o ich plany wakacyjne, nie mogło też zabraknąć kwestii kosztów. Najwięcej w tej sprawie zdradził nam jeden z czołowych polityków PiS. - Niestety zauważam, że jest coraz drożej. Zwłaszcza w tych miejscach turystycznych. Dla mnie to będzie wydatek na pewno kilku tysięcy złotych, jeśli to będzie te 7-10 dni. Tak to wygląda - dodał Przydacz. Jak inni posłowie planują wydatki podczas spędzania urlopu? Więcej w materiale wideo.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Elon Musk chce podbić Marsa. Kogo wysłaliby tam nasi politycy?
1:25

Elon Musk chce podbić Marsa. Kogo wysłaliby tam nasi politycy?

Elon Musk, miliarder i współpracownik Donalda Trumpa, zapowiedział podbój Marsa przez człowieka. Pierwsza misja kosmiczna już za dwa lata, co ma przybliżyć nas do przyszłej kolonizacji planety. Reporter WP Jakub Bujnik z przymrużeniem oka zapytał w Sejmie parlamentarzystów, kogo z Polski wysłaliby na Marsa. - Ja wiem, że pan Musk jest miliarderem, ale nie wiem, czy ma takie zasoby, żeby całą zgraję z prawicy tam wysłać, bo ja bym tam spakował cały PiS i Konfederację - przyznał Tomasz Trela z Nowej Lewicy. - Być może ten pan, który przebywa teraz na Węgrzech, czułby się tam bezpiecznie, ale to już jego wybór - powiedział Jacek Karnowski z Koalicji Obywatelskiej. - Wysłałbym parę osób z rządu, a najlepiej cały ten obecny rząd - rzucił Łukasz Schreiber z Prawa i Sprawiedliwości. - Przydałoby się, gdyby paru posłów mogło mieć dłuższy czas na przemyślenie swoich dramatycznych działań, ale nikomu tego nie życzę, chociaż oczywiście postęp technologii jest bardzo potrzebny - zapewnił Jakub Rutnicki z Koalicji Obywatelskiej. - Jeżeli mówimy w przyszłości o wyjeździe turystycznym, to osobiście sam bym się wybrał - zaskoczył Robert Telus z Prawa i Sprawiedliwości. - Nie wiem, na ile ten pomysł jest technologicznie dojrzały, bo może być bardzo ryzykowny, a nikomu źle nie życzę, więc nikogo w kosmos bym nie wysyłał - podsumował Krzysztof Bosak z Konfederacji.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Politycy o Unii Europejskiej. Ekspert: Zmienia się narracja
7:40

Politycy o Unii Europejskiej. Ekspert: Zmienia się narracja

Jak Unię Europejską przedstawiają nam polscy politycy? - Bardzo krajowa jest ta opowieść nad Wisłą. Słyszymy pewne projekcje Unii Europejskiej z różnym wymiarem emocjonalnym, o tym, jak chcielibyśmy, żeby ta Unia wyglądała. To jest albo demonizowanie, albo przecenianie – podkreślił dr Mateusz Zaremba, politolog z Uniwersytetu SWPS. - Zbyt dużo jest zniekształcania w każdą ze stron. Wiadomo, że po wielu latach, kiedy wygasa pewien entuzjazm, ludzie zaczynają dostrzegać pewne słabości, jednak z obu stron widzę trochę spaczony obraz Unii i to jest problem - dodał rozmówca Patrycjusza Wyżgi. - Zmienia się narracja, również po stronie prointegracyjnej – być może pod naciskiem środowisk eurosceptycznych. Ona się zmieniła w narrację "asertywnego domownika". Chodzi o to, że uznajemy, że mamy pełne prawo również krytykować Unię Europejską, ale nie powtarzając teorii, że "odbiera się nam suwerenność", a podchodząc do wszystkiego asertywnie – tłumaczyła prof. Anna Pacześniak z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Początkowo myślałam, że to jest taki trik kampanijny, natomiast widać, że obecnie premier Polski nie na wszystko się godzi, co płynie z Brukseli. Druga narracja to "rozczarowany buntownik", czyli myślenie, że "oczekiwaliśmy czegoś więcej, a dostaliśmy za mało" – dodała prof. Pacześniak. Co jeszcze politycy w Polsce mówią o Unii? Jaki jej obraz kreują? O tym w dalszej części rozmowy. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski