policja (strona 252 z 380)

Okradali sklepy we Wrocławiu. W końcu popełnili błąd
2:11

Okradali sklepy we Wrocławiu. W końcu popełnili błąd

Okradali sklepy nocą, a momentami terroryzowali pracowników. Grupa złodziei z Wrocławia w końcu się doigrała. Policja udostępniła nagrania z kamer monitoringu jednego ze sklepów, w którym doszło do kradzieży. Policjanci od pewnego czasu pracowali nad sprawą rozbojów w sklepach monopolowych na terenie Wrocławia. Zawsze zamaskowany sprawca wchodził do takich lokali i przy użyciu noża lub innego niebezpiecznego narzędzia zmuszał pracownika do wydania pieniędzy z kasy. W jednym ze sklepów sprawca uderzył kilkukrotnie sprzedawcę metalowym prętem. Następnie oddalił się z miejsca. Przełomem w sprawie był moment, kiedy policjant jednego z wrocławskich komisariatów rozpoznał napastnika na monitoringu, mimo iż ten miał kominiarkę i kaptur na głowie. To typowanie okazało się trafne. Policjanci zaplanowali zasadzkę i zatrzymali wówczas podejrzewanego o te czyny 30-letniego mężczyznę. Po dokładnej weryfikacji okazało się, że zatrzymany ma na swoim koncie 7 tego typu czynów, gdzie dwa z nich popełnił wspólnie i w porozumieniu z innym mężczyzną. Policjanci po pewnym czasie namierzyli i zatrzymali też jego wspólnika, którym okazał się 29-latek. W toku prowadzonego śledztwa obaj mężczyźni usłyszeli w Prokuraturze Rejonowej Wrocław-Fabryczna zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Podejrzani byli już w przeszłości karani za tego typu czyny. Rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia zagrożony jest karą nawet do 20 lat pozbawienia wolności, a w przypadku czynu popełnionego w recydywie, kara ta może zostać zwiększona o połowę.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki

Opcje
Wyrywał kobietom torebki we Wrocławiu. Złodziej rowerzysta w końcu się doigrał
1:05

Wyrywał kobietom torebki we Wrocławiu. Złodziej rowerzysta w końcu się doigrał

Terroryzował kobiety we Wrocławiu, ale w końcu został zatrzymany. Policja od kilku miesięcy rozpracowywała złodzieja, który po stolicy Dolnego Śląska poruszał się na rowerze i wyrywał kobietom torebki. Służby udostępniły nagranie z materiału dowodowego, na którym widać moment, jak mężczyzna tego dokonywał. Na swoje ofiary wybierał zazwyczaj starszych ludzi, by ci nie mogli go dogonić. Podjeżdżał od tyłu, jak gdyby nigdy nic, łapał za torebkę i jednym mocnym szarpnięciem z zaskoczenia zbierał kolejne łupy. "Policjanci z dwóch komisariatów na wrocławskich Krzykach oraz Grabiszynie rozpracowali złodzieja - rowerzystę. To dość powtarzalna metoda kradzieży na tzw. wyrwę. W tych przypadkach sprawca posłużył się rowerem i wyrywał niczego niespodziewającym się kobietom ich jedną z cenniejszych rzeczy - damską torebkę. Aż siedem takich kradzieży udowodnili funkcjonariusze zatrzymanemu 41-latkowi. Z uwagi na fakt, że działał on w warunkach recydywy, za popełnione przestępstwa grozi mu wyższy wymiar kary" - wyjaśniła policja. Tym sposobem rowerowy rabuś musi liczyć się z konsekwencjami. Mężczyzna dopuścił się tych kradzieży w ciągu 5 lat po pobycie za kratkami wynoszącym, co najmniej 6 miesięcy za podobne przestępstwa. Za kradzież ustawodawca przewidział karę do 5 lat więzienia.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki

Opcje