Koronawirus. Dramatyczna relacja lekarza. "Łóżko zwalnia się, gdy ktoś umiera"
- W całym województwie mazowieckim żaden szpital nie miał miejsca, by przyjąć pacjentkę z udarem mózgu. Czekałem cztery godziny na podjeździe szpitala, aż łóżko się zwolniło. A łóżka zwalniają się zazwyczaj wtedy, kiedy inny pacjent umiera - mówi WP lekarz Michał Ducki.
M. Raducha