pis (strona 256 z 380)

Skiba zapytany o PiS. Artysta "rozjechał" partię Kaczyńskiego
2:04

Skiba zapytany o PiS. Artysta "rozjechał" partię Kaczyńskiego

Poznaliśmy już Nowy Polski Ład, czyli program gospodarczy obozu rządzącego, który zawiera konkretne pomysły dla kraju. Muzyk Krzysztof Skiba zapytany o opinię na temat nowego rządowego programu oraz o jego stosunek do Jarosława Kaczyńskiego i jego otoczenia, w bardzo dosadny sposób skomentował założenia Nowego Ładu. - Jestem znany z tego, że raczej jestem mocno krytyczny w stosunku do władzy, a Nowy Ład to jest nic innego jak nowy "wał". Mieliśmy już strategię zrównoważonego rozwoju. Co jakiś czas władza musi ogłosić jakiś program, nawet taki pozytywny, że coś zbudujemy, coś zrobimy. Miało być już milion aut elektrycznych, miało być 100 tysięcy tanich mieszkań na wynajem – ani nie ma tych mieszkań, ani nie ma tych aut – zwrócił uwagę artysta. - Tak więc poprzedni program nie został zrealizowany, w związku z tym należy sądzić, że kolejny program typu Nowy Ład również jest tylko takim pompowaniem propagandowym PiS-u, że właśnie oto wielkie inwestycje. To jest z resztą władza, która bardzo przypomina Edwarda Gierka od strony propagandowej. Czasy Edwarda Gierka, czyli czasy "Polak potrafi", takie pompowanie Polski sukcesu, 10. potęgi w świecie. To są rzeczy, których oni (PiS) nawet nie wymyślili, oni to po prostu powtarzają, twórczo to rozwinęli. Jacek Kurski jest człowiekiem właśnie z tego pokolenia PRL-u, który doskonale propagandę Edwarda Gierka pewnie przyswoił i pamięta, a teraz ją twórczo odnawia. To samo robią stratedzy, którzy wymyślają rządowi te różne "nowe łady". Część Polaków się na to nabiera, no bo jest oczywiście to jakiś pozytywny program - coś zbudujemy, coś zrobimy. No tylko widzieliśmy już ten pozytywny program (…) – skomentował gość "Newsroom" WP Krzysztof Skiba.
Kukiz dogadał się z Kaczyńskim. Prof. Dudek przewiduje przyszłość
3:39

Kukiz dogadał się z Kaczyńskim. Prof. Dudek przewiduje przyszłość

Czy z uwagi na napięcia, które ciągle panują w Zjednoczonej Prawicy, każdy nowy temat pojawiający się w koalicji rządzącej będzie wywoływał tarcia i spory? - Nie wiem, czy każdy, ale na pewno każdy poważniejszy - uważa gość programu "Newsroom" w WP prof. Antoni Dudek. - Ta koalicja weszła w fazę tzw. koalicji transakcyjnej, co w praktyce oznacza, że każda istotna sprawa jest przedmiotem szczegółowych negocjacji między stronami, zanim znajdzie się większość. Nie ma już tego automatu, który znaliśmy w poprzedniej kadencji, że nieważne czego dotyczyła ustawa, to ten ekspres legislacyjny pędził przez Sejm w tempie 24-godzinnym. Teraz wszystkie sprawy, które czy to ziobryści, czy gowinowcy uznają, że warto zamanifestować swoją odrębność, będą albo w ogóle nie będą trafiały do laski marszałkowskiej. Będą blokowane już na etapie uzgodnień w rządzie i mamy już takie przykłady albo będą właśnie utykały w Sejmie, bo nie będzie większości. Oczywiście to wszystko będzie też elementem testowania przez PiS alternatywnych rozwiązań, czyli a nuż uda się zebrać jakąś inną większość – powiedział profesor. Z kolei zapytany o możliwość zastąpienia Gowina Kukizem stwierdził, że w tym przypadku może istnieć pewien problem. - On by może i mógł go zastąpić, gdyby miał tyle szabel co Gowin. Jeżeli założymy, że Gowin ma 12-14 szabel, a Kukiz ma 5 - zwrócił uwagę prof. Dudek. Jego zdaniem, w tym przypadku nawet wsparcie Adama Bielana może okazać się niewystarczające. - Bielan nie jest posłem na Sejm RP i z tego, co wiem, to na razie ma tylko jednego posła Bortniczuka, więc ten poseł jest już na pewno po stronie PiS-u. Ale co z resztą? Tu jest problem z liczbą, więc tu muszą być jeszcze jacyś inni parlamentarzyści poza Kukizem, który zresztą będzie trudnym koalicjantem. Kukiz, jeśli rzeczywiście zwiąże się z PiS-em, to za cenę pewnych konkretnych rozwiązań, typu instytucja sędziów pokoju. No i jeśli to nie zostanie wprowadzone, to z hukiem za 3 czy 4 miesiące wystąpi z tego, tak jak zostawił PSL, i powie, że go oszukano. Tak działa koalicja transakcyjna, do której mogą się też przyłączyć inni, tak jak w jednym konkretnym głosowaniu przyłączyła się Lewica. Myślę, że taki jest pomysł polityczny prezesa Kaczyńskiego na dotrwanie do wyborów, tylko pytanie - terminowych, czy przedterminowych? - powiedział gość WP prof. Antoni Dudek.