pijany za kierownicą (strona 2 z 5)

Bez litości dla pijanego kierowcy. Świadek wszystko nagrał
WIDEO

Bez litości dla pijanego kierowcy. Świadek wszystko nagrał

Czujność świadka przyczyniła się do zatrzymania nietrzeźwego kierowcy w woj. małopolskim. Uczestnik ruchu drogowego zauważył, że na trasie w kierunku Dąbrowy Tarnowskiej porusza się dostawczy pojazd marki Renault, którego kierowca może być nietrzeźwy. Od razu chwycił za telefon i zaczął nagrywać całe zdarzenie. Na nagraniu udostępnionym przez małopolską policję można zauważyć, jak samochód dostawczy niespodziewanie zjeżdża na przeciwległy pas ruchu, a następnie zjeżdża na pobocze i prawie uderza w barierki. Świadek o wszystkim powiadomił służby i pozostawał na linii, by przekazywać informacje, w którym kierunku porusza się wspomniany pojazd. "Funkcjonariusze zatrzymali renault do kontroli drogowej w Dąbrowie Tarnowskiej na ul. Oleśnickiej. Mundurowi, po otwarciu drzwi kierowcy, od razu wyczuli woń alkoholu, a we wnętrzu ujrzeli opakowania z alkoholem. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości 45-letniego obywatela Ukrainy wykazało ponad 2 promile alkoholu" - poinformowała policja. Jak się okazało, "dostawczak" należał do prywatnej firmy, w której Ukrainiec był zatrudniony, więc wygląda na to, że 45-latek będąc kompletnie pijany, wykonywał swoje obowiązki w pracy. Wobec zatrzymanego mężczyzny będą prowadzone dalsze czynności, których finał będzie miał miejsce w sądzie. Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości w Polsce grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Sceny jak z filmu akcji. Pijany 19-latek wjechał w radiowóz
WIDEO

Sceny jak z filmu akcji. Pijany 19-latek wjechał w radiowóz

Kierowca busa myślał, że ucieknie od sprawiedliwości. Policjanci ze Świebodzina w woj. lubuskim ruszyli w pościg za białym busem, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej - podał portal info112.pl. Pojazd w pewnym momencie skręcił w drogę leśną, próbując zgubić goniący go radiowóz. Pościg zakończył się zderzeniem busa z radiowozem, który został wezwany na akcje jako wsparcie. Okazało się, że kierowcą busa był pijany 19-letni mężczyzna i to bez prawa jazdy. W wyniku zdarzenia busa z radiowozem rannych zostało dwóch funkcjonariuszy oraz dwie nieletnie pasażerki busa. Powodem zatrzymania do kontroli miała być zbyt szybka prędkość. Lubuscy policjanci przekazali, że nastolatek pędził z prędkością 100 km/h. Okazało się, że prowadzący busem specjalnie wjechał w radiowóz. Później nie chciał opuścić pojazdu i potrzebna była dodatkowa interwencja służb - Mundurowi dobiegli do pojazdu by zatrzymać kierowcę ale mężczyzna nie chciał otworzyć drzwi. Wobec czego konieczne było wybicie szyby. Pomimo tego nadal stawiał opór i nie chciał opuścić pojazdu. Kierowca został siłowo wyciągnięty i zatrzymany. W wyniku zdarzenia dwóch policjantów trafiło do szpitala, ale na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Obrażeń nie uniknął także 19-letni kierowca oraz dwie nieletnie pasażerki, które znajdowały się na pokładzie busa - poinformował aspirant Marcin Ruciński z KPP w Świebodzinie. Ruszyło postępowanie karne w tej sprawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Świebodzinie i 19-latkowi grozi kara do 5 lat więzienia i dożywotni zakaz kierowania pojazdami.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki