Wjechał prosto w bramę. Płacząc, prosił policjantów, aby go puścili
Jechał po pijanemu, doprowadził do kolizji. Płacząc, prosił policjantów, aby go puścili. Kiedy to nie przyniosło skutku, zmienił taktykę. Co ciekawe, z minuty na minutę rosło stężenie alkoholu w jego organizmie.