pijany kierowca (strona 11 z 30)

Groźne zachowanie kierowcy BMW na A1. Zabrano mu kluczyki
WIDEO

Groźne zachowanie kierowcy BMW na A1. Zabrano mu kluczyki

Niewiele brakowało, by pijany kierowca bmw spowodował wypadek na autostradzie A1 w okolicach Chorzowa. Na szczęście przypadkiem na tej samej trasie znalazł się policjant po służbie, który nagrał dziwne zachowanie kierowcy, gdy ten poruszał się zygzakiem po autostradzie. "Kierowca BMW nie był w stanie utrzymać samochodu na jednym pasie ruchu, poruszał się ze zmienną prędkością, raz szybciej, raz wolniej. Po kilkunastu minutach bmw zaczęło zwalniać i zjeżdżać na pobocze, ostatecznie zatrzymując się na barierach ochronnych" - przekazała śląska policja. Mundurowy z Komisariatu Policji I w Chorzowie powiadomił o wszystkim swoich przełożonych i w kilka chwil na A1 pojawiły się dwa radiowozy pędzące na sygnale. Jak dodała śląska policja, funkcjonariusz śledzący bmw podbiegł wówczas do auta, otworzył drzwi i wyciągnął kluczyki ze stacyjki. Okazało się, że kierowca był pijany, miał nawet problemy, by o własnych siłach przejść do radiowozu. "Gdy na miejsce przybył patrol drogówki, kierowca nie był w stanie o własnych siłach przejść do radiowozu. Została mu pobrana krew do badań, od której wyników jest zależny dalszy los kierowcy" - dodano. Przepisy drogowe mówią, że za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu grozi zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi od 1 roku do 15 lat, kara więzienia czy pieniężna od od 5000 zł do 60 000 zł (na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej) oraz 15 punktów karnych.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Pościg jak z filmu akcji. Uciekinierzy byli pijani i zdesperowani
WIDEO

Pościg jak z filmu akcji. Uciekinierzy byli pijani i zdesperowani

Pościg policyjny rodem z filmu akcji miał miejsce w ostatni poniedziałek, po godzinie 12.00 w Ostrowcu Świętokrzyskim. Policjanci zauważyli opla z oberwanym tylnym zderzakiem. Pojazd nie zatrzymał się do kontroli, ignorując wszelkie sygnały świetlne oraz dźwiękowe, zaczął uciekać przed radiowozem. Samochód pędził w stronę miejscowości Czarna Glina, ale w pewnym momencie kierowca stracił panowanie nad kierownicą i auto zatrzymało się w poprzek drogi. To jednak nie zniechęciło pasażerów do dalszej ucieczki. Dwóch mężczyzn wysiadło z opla i zaczęło biec. Po niedługim czasie policjantom udało się ich zatrzymać. Okazało się, że mężczyźni byli już dobrze znani funkcjonariuszom. Od każdego z nich dało się wyczuć woń alkoholu. U starszego (40 lat) stwierdzono ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu, jego młodszy kolega (35 lat) miał nieco więcej, bo blisko dwa promile. Co więcej żaden z nich nie posiadał uprawnień do kierowania samochodem. Policji udało się ustalić, że w tym przypadku auto prowadzone było przez młodszego z uciekinierów. Obaj trafili do policyjnej celi. 35-latek usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i niezatrzymania się do kontroli drogowej. Sprawa zostanie rozstrzygnięta w sądzie. Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej mężczyźnie grozi kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz