odessa (strona 5 z 7)

Rosja zniszczyła magazyn broni z USA. Nagranie z ataku na Odessę z Morza Czarnego
WIDEO

Rosja zniszczyła magazyn broni z USA. Nagranie z ataku na Odessę z Morza Czarnego

Rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że zniszczyło w pobliżu Odessy w Ukrainie magazyn z bronią i amunicją dostarczaną przez USA i kraje europejskie, które wspierają Ukrainę. Hangar znajdował się blisko lotniska. Oprócz niego zniszczony miało zostać także pas startowy. - Wysokoprecyzyjne pociski Oniks zniszczyły hangar na lotnisku wojskowym w pobliżu Odessy, w którym znajdowała się broń i amunicja dostarczona ze Stanów Zjednoczonych i krajów europejskich - powiedział rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony generał-major Igor Konaszenkow. Opublikowano również materiał wideo, na którym widać, jak z wybrzeża Morza Czarnego wystrzeliwano rakietę Oniks. Na innych materiałach opublikowanych w niedzielę (1 maja) przez ministerstwo widać śmigłowce wojskowe Ka-52 uderzające w ukraińskie obiekty wojskowe, jak można przeczytać w krótkim komunikacje tekstowym dołączonym do nagrań. Nie ma jednak możliwości potwierdzenia autentyczności informacji. Wynikające z "niesamowitego braku kompetencji" straty wśród rosyjskich generałów nie mają precedensu w najnowszej historii - powiedział cytowany w niedzielę przez portal The Hill były naczelny dowódca wojsk NATO w Europie admirał James Stavridis. Według sztabu ukraińskiej armii i trudnych do potwierdzenia doniesień ukraińskich mediów dotychczas w rosyjskiej inwazji na Ukrainę zginąć mieli m.in. zastępca dowódcy 8 Armii gen. dyw. Władimir Frołow, zastępca dowódcy 41. Armii Centralnego Okręgu Wojskowego Andriej Suchowiecki, zastępca dowódcy Floty Czarnomorskiej komandor Andriej Palij, gen. dyw. Witalij Gierasimow, gen. broni Jakow Rezancew i płk Siergiej Suchariew, dowódca elitarnego 331. Pułku Powietrznodesantowego Gwardii.
Mobilizacja Rosjan. Ekspert o sytuacji w Donbasie: to bardzo niebezpieczny sygnał
WIDEO

Mobilizacja Rosjan. Ekspert o sytuacji w Donbasie: to bardzo niebezpieczny sygnał

Rosja w poniedziałek (18 kwietnia) rozpoczęła wielką ofensywę na wschodzie Ukrainy. Po nieudanym szturmie na Kijów, Kreml postawił sobie za cel zdobycie wschodniej Ukrainy oraz utworzenie korytarza od Donbasu, aż po Krym. Czy trwające walki w Donbasie mogą być, jak twierdzą władze ukraińskie, punktem kulminacyjnym tej wojny? - Trwa rozszerzenie ofensywy rosyjskiej na kilku kierunkach. W kolejnych dniach ukraińskie siły będą atakowane w sposób znaczący przez skoncentrowane siły Rosjan. Rzeczywiście mamy do czynienia z bitwą o Donbas, ale tak naprawdę bitwą tej fazy wojny, która będzie decydowała o bezpieczeństwie Ukrainy w szerszej perspektywie — powiedział w programie WP Newsroom dr Jacek Raubo z Defence24. Jeśli chodzi o przygotowanie obydwu stron do tej konfrontacji, to zdaniem dr Raubo, Ukraina i Rosja muszą podchodzić elastycznie do swoich rezerw i zaopatrzenia. Rosjanie starają się ograniczyć swoje błędy, których popełnili bardzo wiele na północy Ukrainy, gdy próbowali zdobyć stolicę. Bardzo ważne w kontekście możliwości obrony ze strony Ukrainy jest wsparcie z Zachodu. Gość programu pytany był, dlaczego uważa mobilizowanie społeczeństwa rosyjskiego za ''bardzo niebezpieczny sygnał''. - Rosjanie prezentowali agresję jako ''specjalną operację'', ponieważ miała ona się toczyć spontanicznie do zwykłego życia obywateli rosyjskich. [...] Dzisiaj, jeżeli dąży się do zwiększenia nasycenia takich pojęć jak ''wojna'', ''agresja'', ''zagrożenie'', to jest możliwość mobilizowania np. rezerwistów – podkreślił dr Raubo. - Rezerwy Rosji są słabo wyszkolone, mogą w ogóle nie chcieć walczyć, rzucani w roli mięsa armatniego, ale daje to niestety możliwości kontynuowania działań, więc rzeczywiście ta bitwa może warunkować tę fazę wojny, ale nie musi warunkować zwycięstwa — podsumował ekspert Defence24.