niemcy (strona 134 z 380)

Wiceszef MSZ wzburzony. Wymowny komentarz pod adresem Niemiec
WIDEO

Wiceszef MSZ wzburzony. Wymowny komentarz pod adresem Niemiec

- Zawód polityka jest zawodem, który polega na tym, że są sytuacje, w których trzeba zachować się przyzwoicie - tak wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk w wydaniu specjalnym "Poranka WP" skomentował postawę Niemiec wobec nałożenia sankcji na Rosję. Przypomnijmy, kraj ten nie zgodził się odcięcie Rosji od globalnego systemu płatności międzybankowych SWIFT. Dlaczego? Jak mówił Wawrzyk, Niemcy boją się utraty pieniędzy, które niemieckie firmy zainwestowały w Rosji - boją się, że w przypadku wyłączenia w Rosji systemu SWIFT nie będą mogli tych pieniędzy odzyskać. - Przy takim dylemacie należy sobie zadać pytanie: jakie będą straty na Ukrainie, jakie będą koszty musiały ponosić także Niemcy w sytuacji, gdy ten problem, który stworzyła Rosja, będzie się przedłużał - wskazał wiceszef MSZ. Pytany, jak przekonać Niemców, odparł: "Jeżeli wojna i totalny atak na Ukrainę, zbombardowanie budynków mieszkalnych, nie jest w stanie przekonać do zmiany stanowiska, to pytanie, co się musi się wydarzyć. Putin musi użyć broni atomowej? Zaatakować kraje bałtyckie? Do tego chcemy doprowadzić, nie wprowadzając sankcji, które podziałają natychmiast?". Wawrzyk przekonywał, że prowadzone są negocjacje - zarówno przez premiera Morawieckiego, ministrów odpowiedzialnych za sprawy europejskie, zagraniczne, jak i ekonomiczne. - Gdyby ten proces nie był przez nas prowadzony, sankcje, które zostały przyjęte, byłyby dużo mniej zdecydowane - stwierdził.
Natalia Durman Natalia Durman
Gorzkie słowa pod adresem Niemiec. "Szkoda, że musiało do tego dojść"
WIDEO

Gorzkie słowa pod adresem Niemiec. "Szkoda, że musiało do tego dojść"

- Amerykanie dużo nauczyli się z kryzysu w 2014 roku, kiedy nakładaliśmy sankcje na Rosję związane z aneksją Krymu. Dziś jest bardzo duża refleksja w administracji Joe Bidena, która wówczas częściowo była również administracją Baracka Obamy, że wtedy te sankcje były zbyt lekkie - mówiła prof. Katarzyna Pisarska (Europejska Akademia Dyplomacji) w programie "Newsroom" WP. Jak podkreśliła, "obecne sankcje nie są jeszcze sankcjami atomowymi". - To są sankcje, które odcinają rosyjski kapitał, banki od kapitału zachodniego, nie pozwalają bankom rosyjskim pożyczać pieniędzy na rynkach zachodnich. To są sankcje, które nakierowane są na osoby z otoczenia Władimira Putina - mówimy o wielu miliardach dolarów zamrożonych aktywów oligarchów w bankach zachodnich, ale też zwykłych urzędników rosyjskich, o czym trzeba pamiętać - wyjaśniła. Pisarska podkreśliła, że sankcje zostały ogłoszone nie tylko przez prezydenta Bidena. - Kanclerz Niemiec Olaf Scholz ogłosił, że certyfikacja gazociągu Nord Stream 2 została ostatecznie zawieszona, co oznacza, że w najbliższym przewidywalnym czasie ten gazociąg nie zostanie uruchomiony. To jest bardzo dobra wiadomość dla Polski. Walczyliśmy o to długo, przekonywaliśmy naszych przyjaciół z Niemiec. Szkoda, że musiało dojść do takiej eskalacji, żeby Niemcy zrozumieli, że dalsze uzależnianie Europy od gazu, odcinanie Ukrainy od możliwości tranzytowych, jest niezgodne z naszym wspólnym interesem - mówiła. - Nie miejmy złudzeń. Rosja jest przygotowana na te sankcje. Rosja przygotowuje się na poważne sankcje przypuszczalnie przez ostatnią dekadę. Natomiast najważniejsze jest szybkie działanie i to się wydarzyło. Pokazaliśmy, że reagujemy natychmiast - podsumowała Pisarska.
Natalia Durman Natalia Durman
UE pod ostrzałem. "Ciamciaramciam wobec bandyty"
WIDEO

UE pod ostrzałem. "Ciamciaramciam wobec bandyty"

Były premier Rosji Dmitrij Miedwiediew odniósł się na Twitterze do decyzji Niemiec ws. wstrzymania certyfikacji Nord Stream 2. Przestrzegł, że niedługo Europejczycy będą musieli zapłacić 2000 euro za 1000 metrów sześciennych gazu ziemnego. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). - Dywersyfikacja jest jak najbardziej wskazana i popierana przez nas. Kierunek, w którym idzie Unia Europejska, odnawialne źródła energii, które w dużym stopniu uniezależniłyby nas od dostaw gazu, szczególnie rosyjskiego, to także jest dobry kierunek - stwierdził. - Niemcy przeżywają wielką rozpacz, rozczarowanie Putinem. Swoje relacje z Rosją budowali na antyamerykańskości i Rosja hołubiła w nich tę antyamerykańskość, dając tym uczuciom ujście w szlaku do Moskwy, gdzie znajdowali zrozumienie. Niemcy zostały potraktowane przez Putina bardzo ostro. Chociaż UE, moim zdaniem, niepotrzebnie zostawiła taki komfort dla Niemców, że mogą sami zdecydować co z NS2. W ogóle uważam, że UE jest za miękka, za mało jest sankcji, one są niewystarczające. Jest takie "ciamciaramciam" wobec bandyty - kontynuował Zgorzelski. UE postępuje zbyt miękko. Wypowiedzi przedstawicieli UE, w tym pana odpowiedzialnego za politykę międzynarodową, rozczarowują. Nie można z takim agresorem postępować tak miękko, bo on tę miękkość wykorzysta i przekuje na własną stronę. Potrzebne są zdecydowane sankcje, nie ich stopniowanie - podkreślił wicemarszałek. - Świat zachodni nie jest przygotowany do walki z takim agresorem - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman