niemcy (strona 114 z 380)

Niemieckie Patrioty w Ukrainie zamiast w Polsce? Generał: "Trochę to dziwnie brzmi"
WIDEO

Niemieckie Patrioty w Ukrainie zamiast w Polsce? Generał: "Trochę to dziwnie brzmi"

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz przyznał, że oferta przekazania Polsce Patriotów wciąż jest aktualna. PiS cały czas broni swojego pomysłu, by Niemcy przekazały wyrzutnie Patriot Ukrainie. - Czy ta propozycja (PiS-u - red.) się broni z punktu widzenia efektywności dla polskiego bezpieczeństwa? - pytała w programie "Newsroom WP" Agnieszka Kopacz-Domańska. - Nie bardzo. Na razie polskie bezpieczeństwo jest zagrożone przypadkowymi uderzeniami, bo nie mieliśmy jeszcze świadomych uderzeń rosyjskich pocisków na terytorium Polski. Gdybyśmy odnieśli to do sytuacji, którą mieliśmy dwa tygodnie temu, to Ukraińcy strzelaliby do własnych rakiet? Trochę to dziwnie brzmi - stwierdził gen. Tomasz Drewniak, były inspektor sił powietrznych. - Patrioty na granicy polskiej miały pokazać integrację NATO, że kraje NATO sobie pomagają. Taki był cel przesłania Patriotów do Polski. Niemcy chcieli przesłać je ze swoją obsługą i włączyć je do systemu NATO - stwierdził ekspert Fundacji Stratpoints. Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że Patrioty zostałyby zniszczone przez Rosjan, gdyby znalazły się w Ukrainie. - Dlaczego mieliby się zawahać? Patrioty byłyby tak samo na wyposażeniu ukraińskich Sił Zbrojnych jak polskie czołgi, słowackie systemy S-300 i każdy sprzęt dostarczony z różnych krajów świata, który Rosjanie próbują zniszczyć. Jeżeli Rosjanie mieliby szanse je zniszczyć, to by je zniszczyli, lub próbowali zniszczyć. Legenda Patriotów zaciemnia obraz. To system do niszczenia rakiet balistycznych. Nie używajmy młotka do zabijania muchy, bo zaraz okaże się, że będziemy strzelać z Patriota, który kosztuje nieprawdopodobne pieniądze do irańskiego drona wartego tyle, co samochód osobowy. Może kiedyś Patrioty trafią na Ukrainę, ale myślę, że trafią wtedy, gdy wojna się skończy - podsumował.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Decyzja Kaczyńskiego. "Pogorszyła się pozycja Polski w NATO"
WIDEO

Decyzja Kaczyńskiego. "Pogorszyła się pozycja Polski w NATO"

Niemcy chcą przekazać Polsce systemy obrony przeciwlotniczej Patriot. Politycy PiS-u twierdzą, że jest to akcja PR-owa ze strony niemieckiej. Przypomnijmy, że w tej sprawie widać także tarcia na linii prezydent - PiS. O to, czy wewnętrzne spięcia osłabiają pozycje wśród sojuszników, w programie "Tłit" Wirtualnej Polski został zapytany Tomasz Siemoniak z Platformy Obywatelskiej. - Oczywiście, że osłabiają. Można milion rzeczy powiedzieć, ale w polityce liczą się efekty - stwierdził były minister obrony narodowej. - Tym efektem byłyby baterie Patriot w Polsce, które zwiększają bezpieczeństwo - dodał polityk. - Prezes Kaczyński nie chce, aby Niemcy w Polsce kojarzyły się z czymś dobrym. Doprowadził do tego, że zaczęły się przepychanki, które pogarszają relacje polsko-niemieckie, pogarszają pozycję w NATO, bo nikt nie rozumie takiej sytuacji - wyjaśnił rozmówca Patryka Michalskiego. W opinii Tomasza Siemoniaka, Polska nie przyjmie niemieckich Patriotów. - Powód jest podstawowy. Jeśli Kaczyński mówi: Polsce grozi wejście pod niemiecki but, jeżeli Niemcy są głównym straszakiem w propagandzie PiS-u, to rząd nie może pozwolić na to, aby Niemcy zrobiły coś dobrego - wyjaśnił polityk. Zdaniem byłego szefa MON, prezydent Andrzej Duda "powinien uderzyć pięścią w stół i zrobić porządek w tej kwestii". - Musi zdawać sobie sprawę z tego, że to działanie na niekorzyść polskiego bezpieczeństwa - dodał gość WP.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska