nasa (strona 5 z 22)

NASA ostrzega. Asteroida wielkości dwóch Pałaców Kultury i Nauki zbliża się do Ziemi
1:04

NASA ostrzega. Asteroida wielkości dwóch Pałaców Kultury i Nauki zbliża się do Ziemi

Astronomowie z NASA informują, że do Ziemi zbliża się gigantycznych rozmiarów asteroida. Obiekt 418135 (2008 AG33) zbliży się do Ziemi w czwartek (28 kwietnia) na odległość 3,2 mln km. Asteroida zakwalifikowana została jako ''potencjalnie niebezpieczna''. Naukowcy jednak uspokajają, że Ziemi nie grozi zderzenie z nią. Odległość w najbliższym punkcie od naszej planety, będzie około osiem razy większa, niż odległość Ziemi od Księżyca. Obiekt porusza się dziesięć razy szybciej, niż kula wystrzelona z pistoletu. Wrażenie robi także jego rozmiar. Asteroida 418135 ma średnicę do 780 metrów i jest niemal dwa razy większa od Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, który przez lata był najwyższym budynkiem w Polsce. Nadlatująca skała kosmiczna została odkryta 12 stycznia 2008 roku przez naukowców z obserwatorium Mt. Lemmon SkyCenter w Arizonie w USA. Jak podaje Centrum Badań Obiektów Bliskich Ziemi (CNEOS) NASA, ostatni raz ta asteroida przeleciała obok Ziemi 1 marca 2015 roku. 418135 (2008 AG33) przelatuje blisko naszej planety mniej więcej co siedem lat. Jej kolejne zbliżenie przewidywane jest na 25 maja 2029 roku. Co ciekawe, asteroida nie jest największą kosmiczną skałą, która przemknie obok Ziemi w najbliższych tygodniach. Tytuł ten prawdopodobnie przypadnie 467460 (2006 JF42), której średnicę szacuje się na 380-860 m. Blisko Ziemi znajdzie się 9 maja 2022 roku i będzie poruszać się z prędkością około 40 700 km/h.
Gigantyczna kometa zmierza w kierunku Ziemi. “To wierzchołek góry lodowej”
0:53

Gigantyczna kometa zmierza w kierunku Ziemi. “To wierzchołek góry lodowej”

To kosmiczna rekordzistka. Teleskop Hubble’a zarejestrował prawdziwą megakometę. Obiekt ma niemal 130 km szerokości i masę ponad 500 bilionów ton. Kometa, nazwana C/2014 UN271 (Bernardinelli-Bernstein), została odkryta po raz pierwszy w 2010 roku, ale jej niesamowita wielkość została potwierdzona dopiero teraz. Jej jądro jest około 50 razy większe, niż jądra większości znanych komet i jest największe, jakie NASA kiedykolwiek widziała. Dla porównania, jej jądro zmieściłoby 30 Pałaców Kultury i Nauki postawionych jeden na drugim. Ogromna kometa przemierza obecnie przestrzeń z prędkością ponad 35 000 km/h. Znajduje się w odległości ponad 3 miliardów km od Słońca i zmierza w kierunku Ziemi. NASA jednak zapewnia, że nie stanowi dla nas zagrożenia. - Ta kometa jest dosłownie wierzchołkiem góry lodowej dla wielu tysięcy komet, które są zbyt słabe, by dostrzec je w bardziej odległych częściach Układu Słonecznego - powiedział profesor David Jewitt, współautor badań. - Zawsze podejrzewaliśmy, że kometa musi być duża, ponieważ jest wyjątkowo jasna z tak dużej odległości. Ogromna kometa przemierza obecnie przestrzeń z prędkością ponad 35 000 km/h. Naukowcy są przekonani, że prawdopodobnie powstała ona w Obłoku Oorta - najbardziej odległym regionie naszego Układu Słonecznego, gdzie, jak się uważa, znajdują się biliony komet. Obłok ten mimo hipotez, pozostaje wciąż teorią, jednak zespół ma nadzieję, że odkrycie tak dużej komety pomoże rzucić światło na hipotetyczny Obłok Oorta.
Nowy rekord w kosmosie pobity. Odkryto planetę, która wygląda jak klon Jowisza
0:55

Nowy rekord w kosmosie pobity. Odkryto planetę, która wygląda jak klon Jowisza

To najdalej odkryta egzoplaneta. W dodatku łudząco podobna do innej. Kosmiczny Teleskop Keplera agencji NASA pobił nowy rekord. Astronomowie z brytyjskiej agencji rządowej Science and Technology Facilities Council (STFC) odkryli dzięki niemu nową planetę, bliźniaczo podobną do Jowisza. Znajduje się ona ok. 17 tys. lat świetlnych od Ziemi i nosi nazwę K2-2016-BLG-0005Lb. To najbardziej odległa planeta, jaką udało się wykryć Kosmicznemu Teleskopowi Keplera. Odległość odkrycia jest aż dwukrotnie większa, od dotychczasowego rekordu. Co najciekawsze, nowy obiekt wygląda bliźniaczo do Jowisza, ma podobną masę i krąży w podobnej odległości, co Jowisz od Słońca. Obiekt udało się zlokalizować dzięki analizom zebranych danych. To niezwykłe odkrycie, ponieważ Kepler wykorzystał do tego tzw. technikę mikrosoczewkowania grawitacyjnego, która umożliwiła badaczom zobaczenie bardzo odległych planet dzięki temu, że obiekty znajdujące się między satelitą a planetą, stanowiły pewnego rodzaju ''szkło powiększające''. Kosmiczny Teleskop Keplera znajdował dotąd planety przy użyciu innej metody, tzw. tranzytów. Polega ona na wykrywaniu niewielkich spadków jasności gwiazd spowodowanych właśnie przez planety, które znajdują się między satelitą a gwiazdą. - Kepler nigdy nie był zaprojektowany do znajdowania planet przy użyciu mikrosoczewkowania, więc pod wieloma względami jest to zdumiewające, że to zrobił – powiedział dr Eamonn Kerins, główny badacz STFC. Przez cały okres pracy Kosmicznego Teleskopu Keplera, czyli przez blisko 10 lat, udało się wykryć blisko 3 tys. egzoplanet i kolejne 3 tys. kandydatów do tego tytułu. Szczegóły badania zostały opublikowane w czasopiśmie ''Monthly Notices of the Royal Astronomical Society''.