monika pawłowska (strona 3 z 3)

Była u Gowina, przeszła do PiS. Gorzki komentarz
WIDEO

Była u Gowina, przeszła do PiS. Gorzki komentarz

Posłanka Porozumienia, a wcześniej Lewicy, Monika Pawłowska dołącza do klubu PiS. O głośny transfer pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poseł Porozumienia Michał Wypij. - Powiem szczerze, że od zeszłego roku, czyli od tej trudnej sytuacji, kiedy udało nam się zatrzymać nielegalne wybory kopertowe, już bardzo mało jest mnie w stanie zdziwić. Wychodzą słabości ludzkiego charakteru. To się komentuje samo - stwierdził. Polityk odniósł się również do tłumaczeń posłanki, że robi to nie dla siebie, ale dla Polski. - Oni wszyscy to robią dla Polski. Cała grupa - "związek zawodowy sekretarzy stanu". Tak się mówi w Sejmie potocznie na grupę, która stworzyła zespół parlamentarny "OdNowa": Ociepa, Piechota, Murdzek, Gut-Mostowy.... "Związek zawodowy sekretarzy stanu" - zainteresowani głównie tym, żeby utrzymać ten stan, czyli swoje stanowiska - ironizował Wypij. Kontynuując w temacie Pawłowskiej, dodał: "Nie chciałbym obrażać pani poseł, ale od jakiegoś czasu w Sejmie dochodzą do nas głosy, że de facto handluje swoim głosem". - Stąd wstrzymanie się w temacie wotum nieufności dla ministra Pudy - najgorszego ministra rolnictwa w ostatnim 30-leciu. To, co wydarzyło się w ostatnich dniach, jest tylko potwierdzeniem, że faktycznie coś było na rzeczy. Sytuacja jest dosyć przykra - objaśnił. - Oczywiście jak pan redaktor zada pytanie pani poseł, to usłyszymy, że zrobiła to dla dobra Polski. Ale wydaje się, że jednak to dobro Polski zostało gdzieś daleko w tyle - podsumował Wypij.
Natalia Durman Natalia Durman
Transfer Moniki Pawłowskiej z Lewicy do Porozumienia. Kamil Bortniczuk i Agnieszka Dziemianowicz-Bąk komentują
WIDEO

Transfer Moniki Pawłowskiej z Lewicy do Porozumienia. Kamil Bortniczuk i Agnieszka Dziemianowicz-Bąk komentują

- Po transferze poseł Pawłowskiej do Porozumienia mam coraz mniejszą ochotę na kontynuowanie sporu o Porozumienie. Mam wrażenie, że ta nazwa zaczyna znaczyć coraz mniej. Jeśli wicerzecznik naszej partii mówi, że pani Pawłowska ma "DNA Porozumienia" w sobie, to mi się kojarzy, że DNA Porozumienia jest zdrada - mówił Kamil Bortniczuk (Porozumienie, KP PiS) w programie "Tłit". - Moim zdaniem celem jest wymiana kadr, której zaczyna dokonywać Jarosław Gowin i przeobrażenie Porozumienia w partię piwotalną. Chodzi o to, żeby nie miał związanych rąk poprzez poglądy ludzi, którzy współtworzą jego partię, żeby rozmawiać ze wszystkimi o współrządzeniu. Nie chcę być członkiem takiej partii - kontynuował Bortniczuk. - Pani Pawłowska zapewne na coś się z Jarosławem Gowinem umówiła. Jeżeli PiS mówi, że nie chce mieć takiej posłanki w klubie PiS, to zapewne nie chce mieć jej także na listach. Należy wywnioskować, że Jarosław Gowin musiał posłance Pawłowskiej obiecać start z jakiejś innej listy - stwierdził. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica) oznajmiła z kolei, że Pawłowska "nie raczyła poinformować swojego klubu, liderów list, czy osób, z którymi startowała, dzięki którym zdobyła mandat, o swojej decyzji". - Dowiedzieliśmy się o tym nagle - wtedy, kiedy opinia publiczna. Ta kuriozalna decyzja, w której konsekwencji powinno paść słowo "przepraszam". Przede wszystkim w kierunku 13 tys. wyborców, których zwyczajnie oszukała - podkreśliła Dziemianowicz-Bąk.
Natalia Durman Natalia Durman