mieszkanie (strona 2 z 26)

Kontrowersje wokół szefa IPN. "Kaczyński stosuje taki modus operandi"
WIDEO

Kontrowersje wokół szefa IPN. "Kaczyński stosuje taki modus operandi"

Temat drugiego mieszkania Karola Nawrockiego odbija się coraz większym echem. Interia dotarła do dokumentu, z którego wynika, że Nawrocki zobowiązał się do dożywotniej opieki nad starszym mężczyzną. Zobowiązanie obejmowało dostarczanie wyżywienia, ubrania, mieszkania, zapewnienie pomocy w chorobie oraz opłacenie kosztów pogrzebu. Dokument ten został podpisany w 2021 r., kilkanaście dni po tym, jak Nawrocki objął funkcję prezesa IPN i wyprowadził się do Warszawy. Prowadzący program "Tłit" WP zapytał zastępcę szefa KPRM Jakuba Stefaniaka, jak według niego Karol Nawrocki mógł się z tego wywiązywać. - Pogubili się kompletnie. Pani rzeczniczka, magister dziennikarstwa mówi co innego, jakieś oświadczenia wcześniej publikuje. Rozjechała im się kompletnie ta narracja - odparł. Stefaniak stwierdził, że "politycy PiS po prostu odbijają się od ściany do ściany". - Nie wiemy tego, czy tam doszło do jakiegoś przekrętu, czy tam doszło do jakiegoś wyłudzenia, to zbadają pewnie odpowiednie służby, ale moralnie ta sprawa już jest przegrana. Tego się po prostu nie da obronić - dodał. Gość programu przytoczył także wpis premiera Donalda Tuska, który stwierdził, że Jarosław Kaczyński o wszystkim wiedział. - To nie jest pierwszy przypadek, gdzie pan Kaczyński stosuje taki modus operandi, że skupia wokół siebie ludzi, na których chce mieć na nich haki, żeby mieć na nich wpływ - stwierdził.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
PSL dało się oszukać Nawrockiemu? "Uczmy się na błędach"
WIDEO

PSL dało się oszukać Nawrockiemu? "Uczmy się na błędach"

Sprawa mieszkania kandydata popieranego przez PiS Karola Nawrockiego budzi kontrowersje. Podczas jednej z debat prezydenckich Nawrocki przyznał, że posiada jedno mieszkanie, jednak później okazało się, że jest właścicielem drugiego. Mieszkanie to miało zostać przekazane przez starszego mężczyznę w zamian za opiekę, choć 80-latek od ponad roku przebywa w domu pomocy społecznej. Początkowo informowano, że pan Jerzy otrzymał 120 tys. zł za mieszkanie. Tak też zapisano w akcie notarialnym, jednak później sam Nawrocki przyznał się, że kwota była przekazywana w transzach przez wiele lat. Po nagłośnieniu sprawy przez media Karol Nawrocki oświadczył, że odda mieszkanie na cele charytatywne. - Ja czuję, że w sztabie Nawrockiego jest dzisiaj naprawdę gorąco i to nie chodzi o wybór papieża - skomentował w programie "Tłit" WP zastępca szefa kancelarii premiera rady ministrów Jakub Stefaniak. Gość programu mówił, że im dłużej rozmawiamy o tej sprawie, im więcej dokumentów ujrzało światło dzienne, tym więcej wątpliwości. - Oczekuję tego, żeby światło dzienne ujrzały wszystkie dokumenty (...). Ja bym chciał, żeby sprawa była powiedziana jasno. Czy pan Nawrocki złamał prawo, czy nie złamał prawo? To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, jeśli nie złamał prawa nawet, czy postąpił etycznie i moralnie? Taka ocena przed wyborami należy się Polakom. Chciałbym, żeby się wyjaśniło, czy pan Nawrocki faktycznie jest w formacie prezydenckim, czy w formacie geszefciarskim, bo dzisiaj mamy rozdwojenie jaźni - podkreślił Stefaniak. Prowadzący zwrócił uwagę, że posłowie PSL poparli Karola Nawrockiego w głosowaniu nad wyborem szefa IPN. - Można powiedzieć, że Polskie Stronnictwo Ludowe dało się oszukać, więc uczmy się na błędach. Drodzy Państwo, jeżeli PSL dało się oszukać i zagłosowało, uwierzyło temu kandydatowi w jego nieskazitelność, został prezesem IPN-u także dzięki głosom PSL-u, bo to nie tylko PSL go wybrało. To teraz nie dajmy się drugi raz oszukać - podsumował.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul