magdalena sroka (strona 5 z 7)

NIK kontra Zbigniew Ziobro. Magdalena Sroka komentuje
WIDEO

NIK kontra Zbigniew Ziobro. Magdalena Sroka komentuje

Najwyższa Izba Kontroli twierdzi, że w Funduszu Sprawiedliwości istniały "mechanizmy korupcjogenne". Rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka pytana była w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, co powiedziałaby ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze, który twierdzi, że to zarzuty polityczne. - Nic nie będę radziła panu ministrowi Ziobrze. Mogę doradzać ewentualnie Jarosławowi Gowinowi jako prezesowi Porozumienia. Oczywiście reforma wymiaru sprawiedliwości nie przyniosła oczekiwanych społecznie efektów, przyspieszenia prowadzonych postępowań. O tym mówi zarówno prezes Kaczyński, jak i premier Morawiecki. Dlatego zmiany są potrzebne. Potrzebne jest podsumowanie tego, co się wydarzyło przez 7 lat rządów Zjednoczonej Prawicy, ale także stworzenie projektów na przyszłość - komentowała. Rzeczniczka Porozumienia zwróciła uwagę, że "NIK to instytucja, która w swoich zadaniach ma kontrolę instytucji rządowych, państwowych - tak, żeby te nieprawidłowości przedstawiać". - W momencie, kiedy doszłoby w przekonaniu NIK do usiłowania popełnienia przestępstwa czy naruszeń prawnych, to w takiej sytuacji we wnioskach pokontrolnych należałoby również umieścić złożenie zawiadomienia do odpowiednich organów. Jeśli takie zawiadomienie NIK złoży, to myślę, że odpowiednie organy w państwie zajmą się tymi doniesieniami - kontynuowała Sroka. - Nie interesowałam się do tej pory tym, w jaki sposób rozdysponowywany był Fundusz Sprawiedliwości. Z doświadczenia wiem, że zawsze trafiał do osób, które pokrzywdzone były przestępstwami. Taki jest jego cel i mam nadzieję, że w tej chwili również był wykorzystywany do celów, do których został stworzony - podsumowała.
Natalia Durman Natalia Durman
Ultimatum dla Kaczyńskiego. Magdalena Sroka tłumaczy
WIDEO

Ultimatum dla Kaczyńskiego. Magdalena Sroka tłumaczy

Wicepremier i minister rozwoju Jarosław Gowin nie opuszcza jeszcze koalicji rządzącej. Taka decyzja zapadła w sobotę na Zarządzie Krajowym partii Porozumienie. Gowin i jego formacja postawili jednak PiS ultimatum. Dotyczy ono przede wszystkim rozwiązań podatkowych związanych z Polskim Ładem i ustawy "Lex TVN". Do kiedy PiS ma czas na realizację tych warunków? - Do tego należy dołożyć zabezpieczenie samorządów, które w wyniku Polskiego Ładu również stracą. Ich budżety, ich finanse nie będą już tak bezpieczne jak do tej pory. Dlatego ultimatum postawione PiS, abyśmy takich zmian dokonali w zapisach ustaw, aby nie uderzać drastyczną podwyżką opodatkowania dla przedsiębiorców, a z drugiej strony zabezpieczyć samorządy i co najmniej przyjąć naszą propozycję jeśli chodzi o ustawę "Lex TVN" - komentowała Magdalena Sroka (Porozumienie, KP PiS) w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Podejrzewam, że podczas najbliższego posiedzenia Sejmu będziemy procedować ustawę "Lex TVN", a na wrześniowych posiedzeniach będziemy zajmować się kwestiami podatkowymi i ustawami Polskiego Ładu. Myślę więc, że wrzesień jest datą, o którą pan pyta, ponieważ nie da się jej dokładnie określić - dodała w rozmowie z Patrykiem Michalskim. - Kroki podejmowane ostatnio przez PiS trochę nas zadziwiają. Nie do końca rozumiemy kierunki, w których nasi koalicjanci idą. Uzasadnienia podejmowanych działań są równie kuriozalne, dlatego ostre nasze oświadczenie w postaci ultimatum, z którego się nie wycofamy - podkreśliła Sroka.
Natalia Durman Natalia Durman
Mecz Polska-Szwecja. "Momenty były". Posłanka klubu PiS tak komentuje spotkanie
WIDEO

Mecz Polska-Szwecja. "Momenty były". Posłanka klubu PiS tak komentuje spotkanie

Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją 2:3 w trzeciej kolejce grupy E na Euro 2020. To oznacza, że Biało-Czerwoni żegnają się z turniejem. - Mecz przyniósł wiele emocji. Niepotrzebnie stracona bramka w drugiej minucie. Ale to jest właśnie piłka nożna. Emocjonujący wieczór. Szkoda, że już kończymy przygodę z Euro - komentowała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka. - Nasi piłkarze dali z siebie wszystko, popełnione zostały błędy. Mam nadzieję, że to w końcu doprowadzi do tego, że będziemy mieć reprezentację, z której wszyscy będziemy dumni - kontynuowała. - Były różne emocje. Były momenty, w których nadzieja wracała, były momenty, że już można było machnąć ręką, powiedzieć: po co się to ogląda i traci czas - wyznała rzeczniczka Porozumienia. - Patrząc na grupę, mogliśmy skończyć na zdecydowanie lepszej pozycji. Niepotrzebnie w wyniku jakichś błędów, może stresu zawodników, przegraliśmy pierwsze spotkanie ze Słowacją. Tam mógł być zupełnie inny wynik. Wtedy zupełnie inaczej gralibyśmy w kolejnych meczach. Mecz z Hiszpanią dał nam nadzieję, że jeszcze możemy wyjść z grupy. Taka jest piłka. Nic na to nie poradzimy. Możemy tylko kibicować i patrzeć, w jakim kierunku będzie się rozwijała nasza drużyna. Mimo wszystko nabiera ona szlifów i mam nadzieję, że w końcu dojdzie do momentu, w którym wszyscy będziemy zadowoleni z tego, jak gra - podsumowała.
Natalia Durman Natalia Durman