kpo (strona 12 z 14)

"W Polsce mamy dwa głazy milowe". Ostre słowa o Ziobrze i Morawieckim
WIDEO

"W Polsce mamy dwa głazy milowe". Ostre słowa o Ziobrze i Morawieckim

W wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej szefowa KE Ursula von der Leyen przyznała, że obecna ustawa o sądownictwie nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innych sędziów bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Według niej, żeby otrzymać pieniądze z KPO, należy te kwestie rozwiązać. – Warunki pozyskania tych pieniędzy negocjował premier Mateusz Morawiecki. To on wyraził zgodę na wszystkie kamienie milowe. Tę niejako gwarancję realizacji tych zobowiązań potwierdził prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z Ursulą von der Leyen. To ci dwaj panowie zobowiązali się do tego, że w Polsce na tyle uporządkujemy sprawy, że nie będzie żadnych przeszkód w zakresie pozyskania pieniędzy – powiedział w programie "Tłit" WP Marek Sawicki z PSL-KP. - Dziś szkodnicy z Solidarnej Polski mówią, ze UE wymyśla jakieś kolejne kamienie milowe. A ja mówię wyraźnie: w Polsce mamy dwa głazy milowe. To jest Mateusz Morawiecki, który co innego obiecuje w Brukseli, a co innego mówi w Polsce – zwyczajnie i tu i tu kłamiąc - a drugi głaz to oczywiście Zbigniew Ziobro, który na antyunijności buduje własną retorykę polityczną, wyraźnie szkodząc Polsce i Polakom – wskazał. – Więc póki tych dwóch szkodników, tych dwóch głazów milowych z polskiej polityki się nie usunie, dotąd nie będzie żadnych środków z KPO – ocenił. – Najlepszym scenariuszem jest wyrzucenie Ziobry z rządu i rozpisywanie wcześniejszych wyborów parlamentarnych. I niech społeczeństwo samo decyduje, ko z kim będzie zakładał koalicję. Taka podmiana dzisiaj z bankrutującym PiS-em, Solidarnej Polski z PSL jest zwyczajnie nierozsądna i niepotrzebna – skomentował Sawicki.
Dostaniemy pieniądze z KPO? "Kaczyński położył na tym krzyżyk"
WIDEO

Dostaniemy pieniądze z KPO? "Kaczyński położył na tym krzyżyk"

Unia Europejska dąży do ograniczenia zużycia gazu ziemnego od 1 sierpnia do 31 marca 2023 o 5 proc. Polski rząd się z tym nie zgadza. – Przez 7 lat PiS zablokowało wszystkie poważne inwestycje w odnawialne źródła energii. Proszę sobie wyobrazić, co by było w naszym kraju, gdyby skrupulatnie i sumiennie przez 7 lat inwestowano w farmy fotowoltaiczne, farmy wiatrowe, farmy wiatrowe na Bałtyku, dawano ludziom dodatkowe możliwości ubiegania się o dotacje, niskooprocentowane pożyczki? Dzisiaj bylibyśmy w innej sytuacji – mówił w programie "Tłit" WP Tomasz Trela z Nowej Lewicy. – Rozumiem, że PiS znowu podjęło taką decyzję, że będą stroszyć piórka na potrzeby polityki wewnętrznej, czyli w Polsce będą mówić, że nigdy się na to nie zgodzą, a pojadą do UE – tak jak to mają w zwyczaju – tam jak potulne baranki powiedzą: skoro jest taka decyzja, to my się z nią nie zgadzamy, ale specjalnie jej blokować nie będziemy – kontynuował. Jak twierdzi Trela, przez postawę PiS "jesteśmy brzydkim kaczątkiem w UE". – Ze względu na harcownika Ziobrę, ze względu na słowa Morawieckiego, który mówi jedno w Brukseli, a w Polsce zupełnie co innego – dodawał. – W UE jesteśmy pod drzwiami, niewpuszczeni do tego najważniejszego stolika, żeby negocjować, pertraktować i wydobywać jak największe pieniądze dla Polski – wskazywał. Jako przykład podał brak funduszy z KPO. – Gdzie my mamy te pieniądze? Nie mamy ich – zauważył. Pytany o to, czy je dostaniemy, stwierdził: - Na pewno te pieniądze dostaniemy, tylko dostaniemy je wtedy, kiedy dzisiejsza opozycja wygra wybory – mówił Trela. (…) – Żaden Ziobro i żaden Kaczyński tych pieniędzy nam nie zabierze – przekonywał. Pytany o możliwą reakcję PiS na ostatnią wypowiedź szefowej KE ws. gwarancji otrzymania środków z KPO odparł, że jego zdaniem "niestety będzie okopywanie się obozu władzy i twarde nie". – Dlatego, że Kaczyński dokonał wyboru. Dla niego ważniejszy jest Zbigniew Ziobro niż rozwój Polski, dla niego ważniejszy jest Zbigniew Ziobro i stabilizacja koalicji niż pieniądze dla Polski – podkreślił. – Myślę, że Kaczyński położył na tym krzyżyk. Dlatego pójdzie do wyborów z narracją, że UE jest zła, a my – jako obóz zjednoczonej, popękanej prawicy – jesteśmy gwarantem suwerenności i polskości – ocenił gość WP.
Ziobro krytykuje uległość rządu ws. KE. Jabłoński apeluje o solidarność
WIDEO

Ziobro krytykuje uległość rządu ws. KE. Jabłoński apeluje o solidarność

Gościem Patrycjusza Wyżgi był Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych. Zapytany o to, kiedy wreszcie wpłyną do Warszawy pieniądze z KPO, wyraził nadzieję, że stanie się to w ciągu kilku miesięcy. Dodał, że właśnie wchodzi w życie zmiana ustawy o Sądzie Najwyższym, a pewne procesy muszą jeszcze chwilę potrwać. Gospodarz programu zaznaczył jednak, że zarówno raport KE, jak i wypowiedź komisarz Very Jourovej nie brzmią optymistycznie w temacie wzmocnienia polskiej sytuacji. - Spory między UE a Polską nigdy całkowicie nie wygasną. Nie jest tak, że to ma wyłącznie podstawy prawne, że to jest jakaś wielka troska o stan praworządności. To są motywacje polityczne, których nikt specjalnie nie ukrywa - powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych. Minister zaznaczył, że w każdym państwie Unii Europejskiej powinny istnieć takie same standardy. Wyżga przytoczył słowa Zbigniewa Ziobry na temat raportu KE. Jego zdaniem Ziobro na Twitterze zdaje się mówić: poszliście na ustępstwa, a i tak nie popłynie żadne Euro. Zrobili was w konia. W odpowiedzi wiceminister zapewnił, że stara się trzymać przyjętych przez koalicję zasad, wspierając nawzajem, a nie krytykując. - Zamiast publicznie się kłócić, lepiej zastanowić się, jak zadziałać, żeby niektóre elementy naszego sądownictwa też działały trochę lepiej – podsumował wiceszef MSZ.
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz