koalicja (strona 5 z 53)

Samowolka PSL i awantura w koalicji? "Niewłaściwa sytuacja"
WIDEO

Samowolka PSL i awantura w koalicji? "Niewłaściwa sytuacja"

W czwartek minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk zaprezentował założenia nowej strategii mieszkaniowej, która ma zastąpić krytykowany "Kredyt na start". Panie ministrze, czy program "Pierwsze Klucze" zyska aprobatę koalicjantów? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit" WP, zwrócił się do swojego gościa, wiceministra zdrowia, polityka Nowej Lewicy Wojciecha Koniecznego. - To jest program, który się zarysowuje. Jeszcze go dokładnie nie znam, został dopiero przedstawiony, ale bez szczegółów, znaczy bez spraw, które należy jeszcze wyjaśnić - odparł wiceminister. Przypomniał, że Lewica ma swoje propozycje, które zostały przedstawione w ministerstwie. - Więc być może będą dwa projekty równoległe realizowane. To nie byłoby złe, bo rynek uzyskałby dwie propozycje - dodał. - Szkopuł w tym, panie ministrze, minister Paszyk i generalnie ludowcy, którzy za działkę dopłat do kredytów odpowiadają, ignorują Lewicę. Wiceminister Lewandowski, który miał z ramienia Lewicy zajmować się mieszkalnictwem, dowiedział się o konferencji ministra Paszyka dopiero w czwartek i nie został na nią zaproszony. O szczegółach propozycji dowiedział się dopiero na konferencji. Czy to nie jest problem? - zauważył prowadzący program. - Tak, komunikacja jest problemem - odparł polityk Nowej Lewicy. - To jest niewłaściwa sytuacja, może potem rodzić kontrowersje - stwierdził. Dodał, że każdy program, który ma pomóc młodym ludziom zdobywanie mieszkań, zasługuje na wsparcie i Lewica prawdopodobnie go poprze. - Ale formy mają znaczenie, a tutaj można przyjąć, że chyba w kontrze do lewicy stworzono swój projekt - ocenił. Prowadzący program zwrócił uwagę, że obserwując dyskusje na ten temat można odnieść wrażenie, iż każdy chce kogoś okiwać, oszukać, każdy proponuje własne propozycje, nie informując o nich koalicyjnych partnerów. - Jak to w końcu przeciąć? - dopytywał gościa programu. - To jest trochę, że tak powiem, koloryt kampanii - odparł polityk Nowej Lewicy. - Ta kampania wchodzi w etap taki, że rzeczywiście każdy chce przedstawić swoje propozycje i może ta separacja informacyjna właśnie stąd się wzięła, że chciano to przedstawić jako swój projekt - dodał wiceminister Wojciech Konieczny.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Koalicja się rozpadnie? Budka: To barwy kampanii
WIDEO

Koalicja się rozpadnie? Budka: To barwy kampanii

Andrzej Stankiewicz pisze w "Newsweeku", że liderzy koalicji właściwie ze sobą nie rozmawiają, a sytuacja w koalicji jest najtrudniejsza, najbardziej zaogniona, od początku jej funkcjonowania. Czy tak faktycznie jest, panie pośle? Czy można wiązać to z kampanią wyborczą, czy może generalnie z tym, że tyle rozbieżności wynikających z proweniencji partyjnych jest w tej koalicji, że trudno znaleźć wspólne pola programowe? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do swojego gościa, europosła Borysa Budki z Koalicji Obywatelskiej. - Koalicja składa się z czterech podmiotów. Oczywiście Koalicja Obywatelska jest tym największym podmiotem, który bierze na siebie odpowiedzialność. Zawsze tak jest, że czasami zdarzają się jakieś różnice poglądów. Gdyby tak nie było, to bylibyśmy wszyscy jedną partią - odparł Budka. - Natomiast kalendarz wyborczy nie był zależny od nas. Tak się złożyło, że mamy wybory prezydenckie i one bardzo wpływają na to, co jest postrzegane w mediach. Natomiast ja znam relacje pomiędzy liderami, wiem doskonale, że one są poprawne, że kiedy trzeba rozwiązywać problemy, premier zawsze zaprasza liderów innych ugrupowań. Tak było, jest i będzie - dodał. Prowadzący program przypomniał ostrą krytykę rządu, która padła z ust Szymona Hołowni, kandydata Polski 2050 na prezydenta oraz jego stwierdzenie, że jeśli wybory wygra Rafał Trzaskowski lub Karol Nawrocki, to koalicja może się rozpaść. - To barwy kampanii - stwierdził polityk Koalicji Obywatelskiej. - Natomiast zawsze w polityce trzeba zwracać uwagę na to, co się mówi. Wybiegać krok do przodu, myśleć o tym, co będzie później. Więc retoryka kampanii retoryką, ale będziemy współpracować po wyborach prezydenckich i chciałbym, żeby to, co kandydaci powiedzą w kampanii, nie ciążyło na późniejszych relacjach. Ja traktuję wszystkich liderów naszych koalicyjnych ugrupowań jako poważnych, dojrzałych polityków i zawsze bym dwa razy się ugryzł język, zanim bym coś takiego złośliwego powiedział - podkreślił Borys Budka.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran