Koalicja Obywatelska - program i obietnice wyborcze (strona 29 z 63)

Podwyżki dla nauczycieli. Już zgłaszają problem. Nie spełnią obietnicy?
WIDEO

Podwyżki dla nauczycieli. Już zgłaszają problem. Nie spełnią obietnicy?

Co z podwyżkami dla nauczycieli? - Wczoraj było spotkanie kierownictwa Ministerstwa Edukacji Narodowej. Dostaliśmy projekt budżetu i omawialiśmy część dot. edukacji. Podwyżki 30 proc. będą od 1 stycznia, ale ponieważ budżetu nie uda się przyjąć od 1 stycznia, podwyżki będą od lutego lub marca z wyrównaniem za styczeń - mówiła w programie "Tłit" wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer. Patryk Michalski zwrócił uwagę, że na liście 100 konkretów Koalicji Obywatelskiej była mowa o podwyżkach 30 proc. dla nauczycieli, jednak nie mniejszych niż 1500 zł brutto. - Walczymy o to. Naszym ograniczeniem jest to, że nie możemy zmienić ustawy. Możemy to robić tylko przez zmiany w budżecie. Może nam się to uda. Staramy się, by było to w pełni wypełnione. Jest wola polityczna, pytanie czy uda się to zrobić technicznie. Zmieniamy te 30 proc. przy pomocy budżetu państwa. Od kwoty bazowej są uzależnione pensje nauczycieli na wszystkich stopniach awansu. Mianowanych i dyplomowanych jest 80 proc. Dla nich jest oczywiste, że będzie to więcej niż 1500 zł na etat. W przypadku początkujących nauczycieli będzie to mniej. Wychodzi ok. 70 zł mniej. Zastanawiamy się jak to zrobić. Ministra Nowacka będzie rozmawiać o tym na spotkaniu rządu. Powiedzmy uczciwie, w porozumieniu koalicyjnym chcielibyśmy zrealizować wszystkie nasze 100 konkretów, ale to, co obowiązuje cały rząd koalicji 15 października jest umowa koalicyjna - tam tego nie ma - dodała.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
TVP1 dla Tuska, TVP2 dla Kaczyńskiego? "Fatalny pomysł"
WIDEO

TVP1 dla Tuska, TVP2 dla Kaczyńskiego? "Fatalny pomysł"

- To fatalny pomysł, żeby próbować dzielić telewizję publiczną politycznie - tak propozycję dziennikarza i publicysty Jacka Żakowskiego - by zwycięska koalicja podzieliła się mediami publicznymi z PiS - ocenił gość programu "Newsroom" WP Juliusz Braun, były prezes TVP. - Rzeczywiście, tak kiedyś było we Włoszech, ale to we wszystkich podręcznikach jest opisywane jako złe rozwiązanie - dodał. Jak tłumaczył, telewizja publiczna ma jeden cel: "gromadzić ludzi". - Ma stanowić wspólną wartość demokratycznego państwa, ma tworzyć forum debaty publicznej, ale ma też służyć wielu innym celom, w obszarze informacji, edukacji, kultury i rozrywki. Parcelowanie telewizji między partie jest niesłuszne, niepotrzebne i byłoby szkodliwe - stwierdził były prezes TVP. Na uwagę prowadzącego program Patrycjusza Wyźgi, że Żakowski w ten sposób próbuje w jakiś sposób opisać rzeczywistość odparł, że "trzeba dążyć do stanu idealnego, a nie stawiać sobie jako cel stan zły". - A mieliśmy kiedyś po 1989 roku idealne media publiczne? - dopytywał prowadzący. - Idealne nie były, ale mniej więcej 10 lat temu, znaczna część społeczeństwa uznawała media publiczne za wiarygodne. I w wielu krajach, nie tylko w Wielkiej Brytanii, bo nie mówimy tylko o BBC, ale np. w Czechach telewizja publiczna cieszy się zaufaniem, ma dobre oceny u dwóch trzecich społeczeństwa. I o to chodzi, żeby media publiczne stanowiły pewną wspólną wartość - stwierdził Braun. - Zawsze były pewne problemy z tym, zawsze były pretensje, także do mnie były pretensje, choć starałem się zagwarantować obecność różnych wrażliwości, różnych poglądów politycznych na antenie, ale to musi być w ramach jednej koncepcji telewizji, a nie dzielenia na kawałki - stwierdził Braun. - W Polsce trzeba wzmocnić system kontroli społecznej nad mediami. Trzeba wzmocnić media publiczne od strony merytorycznej, przypomnieć, po co one są. To, że były różne błędy, w różnych okresach, nie jest powodem, by je pogłębiać - ocenił były prezes TVP.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga