Koalicja Obywatelska - program i obietnice wyborcze (strona 20 z 62)

Rok od wyborów. Polacy o rządzie Tuska: "Modlę się za nich", "Wyszło, jak wyszło"
WIDEO

Rok od wyborów. Polacy o rządzie Tuska: "Modlę się za nich", "Wyszło, jak wyszło"

- Przełomowe wybory. Bardzo się cieszyłam, że tak się stało w Polsce, a nie inaczej. Niestety potrzeba dużo czasu, żeby to wszystko się odkręciło. Większość jest w trakcie, więc musimy być cierpliwi – przyznała mieszkanka Białegostoku zapytana o ocenę działań koalicji 15 października równo rok po wygranych wyborach. Reporter WP Marek Gorczak zapytał mieszkańców stolicy Podlasia, czy coś się zmieniło w ich życiu po zmianie władzy i 8 latach rządów PiS. - Nie wiem, czy coś się zmieniło. Ja mam 88 lat, oglądam telewizję, bo bardzo mnie to wszystko interesuje, ale słyszę tylko kłótnie. Przeżywam to bardzo i modlę się za nich, żeby Bóg dał im jakąś jasność, bo powinni bardziej się szanować – przyznała starsza pani. Wśród zwolenników i przeciwników zmiany pojawiły się głosy neutralne, że jest dokładnie tak, jak było. - Jak rządził PiS to każdy narzekał, jak to było źle, a teraz rządzi KO i jest dokładnie to samo. Nic się nie zmieniło – usłyszeliśmy od kolejnej mieszkanki miasta. - Ja byłam niezadowolona z rządów PiS. Liczyłam, że będzie sprawniej, szybciej, lepiej, ale rozumiem też, że trudności są ogromne, bo i ogromne było zamieszanie – stwierdziła kolejna białostoczanka. – Wyszło, jak wyszło, nie mogą się dogadać w sądach – rzuciła inna rozmówczyni WP. - Jestem nauczycielką i lubię pogadać z młodymi. Słyszę, że narzekają, mówiąc: myśleliśmy, że będzie lepiej – skomentowała na ulicy kobieta. Rozmówcy WP wspominali też i chwalili rekordową frekwencję, licząc, że wyborcze zaangażowanie Polaków nie zmaleje. Więcej opinii o rocznicy wyborów parlamentarnych w dalszej części wideo.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
Politolog oburzony ministrem Tuska. "To jak naplucie w twarz"
WIDEO

Politolog oburzony ministrem Tuska. "To jak naplucie w twarz"

We wtorek mija rok od wyborów parlamentarnych, po których większość w Sejmie uzyskał rząd Donalda Tuska.4. - Zachwyceni tym, co się stało, są "żelaźni" zwolennicy obecnej koalicji rządzącej. Przerażeni tym, co się dzieje, jest kilkanaście procent żelaznego elektoratu PiS-u i kilkanaście procent umiarkowanego elektoratu. Natomiast reszta ma trafny ogląd rzeczywistości, to znaczy uważa, że w ich życiu niewiele się zmieniło. Budowa CPK jest kontynuowana, mur na granicy jest umacniany, religia w szkołach obowiązuje, kobiety nie mają prawa do aborcji, niewiele się zmieniło w sprawie związków partnerskich, a rząd jest chyba nawet trochę liczniejszy niż poprzedni licząc łącznie z wiceministrami - mówił w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski politolog, prof. Marek Migalski. Gość WP dodał, że największą zmianę widać z kolei w mediach publicznych. Migalski zwrócił ponadto uwagę na sytuację w resorcie nauki. - Moim szefem jest teraz pan inżynier (minister nauki - red.) Dariusz Wieczorek. Tu nie chodzi o to, że ja jestem profesorem, a on jest inżynierem, tylko że jak ktoś kieruje nauką, to powinien się na nauce znać. Nie musi być wybitnym naukowcem, ale powinien przez kilka, czy kilkanaście lat "robić" w tym. Natomiast to jest inżynier transportu rzecznego i to jest jak naplucie naszemu środowisku w twarz - grzmiał Migalski. Według niego wśród naukowców "pojawiają się protesty" przeciwko władzy ministra Wieczorka. - Tutaj nie zauważyłem prawie żadnej zmiany, oprócz tego, że pan Wieczorek wydaje mi się sympatyczniejszy niż pan Czarnek - dodał gość WP. Politolog ocenił ponadto, że teza, iż to dzięki kobietom Koalicja Obywatelska zdobyła władzę, to "fake news". - To jest nieprawda. Zwyżka frekwencyjna w elektoracie kobiecym była tylko o 0,9 proc. większa niż wśród mężczyzn (…). Jeśli ja na miejscu rządzących miałbym się niepokoić jakąś grupą społeczną, która może czuć się rozczarowana, to są to młodzi. To oni rok temu zapewnili zwycięstwo Koalicji. To w tej grupie społecznej frekwencja była rekordowo wysoka - podkreślił Migalski.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Maciej Zubel Maciej Zubel
Posłanka wskazała na klapę rządu: "Wstyd i porażka"
WIDEO

Posłanka wskazała na klapę rządu: "Wstyd i porażka"

We wtorek mija rok od wyborów parlamentarnych, po których większość w Sejmie uzyskał rząd Donalda Tuska. Rzeczniczka Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda w programie "Tłit" Wirtualnej Polski oceniła dotychczasowe osiągnięcia rządzącej koalicji. Według niej rząd zasługuje na "szkolną czwórkę". Dodała, że spośród partii wchodzących w skład koalicji, najgorzej wypadają ludowcy. - Patrząc przez pryzmat tematów, którymi ja się zajmuję, czyli prawa kobiet, edukacja i prawa osób LGBT, to PSL-owi wystawiam "dwójkę" - oceniła Łoboda. Patryk Michalski pytał, co z zapowiadaną liberalizacją prawa aborcyjnego. Posłanka zapewniła, że wspólny projekt KO i PSL dotyczący dekryminalizacji przerywania ciąży trafi do Sejmu w listopadzie. - To, że prawo aborcyjne się nie zmieniło, jest wielką porażką strony demokratycznej, jest wielkim wstydem i jest też wielkim zobowiązaniem - podkreśliła. Dopytywana, czy tym razem udział w głosowaniu weźmie Roman Giertych, Łoboda oświadczyła, że w sprawie zmian w prawie aborcyjnym "nie da się go przekonać". - Ja na jego głos nie liczę - dodała. Łoboda wyraziła ponadto nadzieję, że jeszcze w obecnej kadencji przez Sejm przejdzie projekt ustawy dotyczący uzgodnienia płci. - Tu biję się w piersi, nie zmieniliśmy nic w prawie. To, co się zmieniło na pewno, to to, że wyłączono systemowe szczucie. Nie ma już przedstawicieli władzy, którzy szczują na osoby LGBT - przekonywała.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Maciej Zubel Maciej Zubel