Katastrofa Smoleńska (strona 7 z 136)

Ruch Macierewicza. "Wiedział, że to nieakceptowalne"
WIDEO

Ruch Macierewicza. "Wiedział, że to nieakceptowalne"

TVN24 opisał nowe ustalenia prokuratury ws. katastrofy smoleńskiej. Według materiałów śledczych, na ciałach ofiar nie znaleziono dowodów wskazujących na wybuch na pokładzie Tupolewa. Parę dni wcześniej Antoni Macierewicz próbował wpleść wątek katastrofy smoleńskiej do projektu sejmowej uchwały potępiającej Rosję. Michał Wróblewski w programie "Tłit" pytał o te sprawy Katarzynę Lubnauer, posłankę Nowoczesnej z klubu Koalicji Obywatelskiej. - Chyba nikt nie ma wątpliwości, że w tej chwili trwa wojna między grupą Ziobry, a Mateuszem Morawieckim - oceniła Katarzyna Lubnauer. - Wiemy, że Ziobro kontroluje wszystko w prokuraturze, nie ma wątpliwości, że prokuratura by się nie odważyła, gdyby Ziobro tego nie chciał. Nie zmienia to faktu, że mogliśmy podjąć bardzo ważną uchwałę co do tego, że Rosja jest państwem terrorystycznym. Mogliśmy ją przyjąć w konsensusie. Widziałam wypowiedzi pani Lichockiej, Kowala od nas z Koalicji Obywatelskiej, Dziambora z Konfederacji, właściwie polityków wszystkich opcji w Sejmie, którzy mówili, że udało się wypracować uchwałę, którą zaakceptowały wszystkie siły polityczne. Przypomnę, że została wypracowana w komisji spraw zagranicznych, gdzie przewodniczącym jest pan Fogiel, do niedawna rzecznik PiS. Tę uchwałę wszyscy chwalili jako silne wsparcie dla Ukrainy, która cały czas walczy w dramatycznej sytuacji. W momencie, gdy uchwała miała być przyjęta przez aklamację, Macierewicz składa poprawkę, o której wie, że jest nieakceptowalna z punktu widzenia opozycji - oceniła posłanka opozycji.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Poniżej pasa". Senator Jackowski o PiS
WIDEO

"Poniżej pasa". Senator Jackowski o PiS

Ruski sabotaż - tak posłowie opozycji okrzyknęli ruch Antoniego Macierewicza, który do projektu uchwały potępiającej rosyjski terroryzm wplótł wątek katastrofy smoleńskiej. Uchwała pozostała bez rozstrzygnięcia. O powody takiego zachowania Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w programie "Newsroom WP" Jana Marię Jackowskiego, senatora niezrzeszonego, związanego wcześniej z Prawem i Sprawiedliwością. - To zagadkowa sytuacja. W praktyce parlamentarnej jest zazwyczaj tak, że jeżeli izbie zależy na przyjęciu uchwały czy ważnego dokumentu ponad podziałami, a nie konkretnej ustawy, to uzgadnia się tekst w zespole redakcyjnym. Tu pojawiła się poprawka, która została wrzucona bez konsultacji z innymi klubami. Chodziło o sprowokowanie opozycji do tego, by przyjęła tę poprawkę w obawie przed oskarżeniem o sabotowanie słusznej uchwały. Nie spodziewano się, że siedmiu posłów Zjednoczonej Prawicy nie będzie obecnych i nie było kworum. Opozycja użyła fortelu, zerwała kworum i uchwała nie mogła być procedowana. Sądzę, że będzie procedowana na następnym posiedzeniu, ale bez tej poprawki, którą zgłosił pan poseł Macierewicz - mówił Jan Maria Jackowski. Czy ta poprawka była kompromitująca dla PiS? - W oczywisty sposób. Złamano obyczaj parlamentarny, który przez wiele kadencji był stosowany. Tu mamy do czynienia z zagrywką poniżej pasa ze strony PiS. Można było tę poprawkę proponować w pierwotnej wersji uchwały i wtedy uzgadniać szczegóły. Uniknięto by tego blamażu, który dokonał się w Sejmie. To pokazało, że PiS nie kontroluje Sejmu, nie ma większości bezwzględnej, a ta większość jest podstawą skutecznego prowadzenia procesu legislacyjnego. PiS wpadł we własne sidła przez siedmiu nieobecnych posłów - stwierdził były polityk klubu PiS.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki