karol nawrocki (strona 116 z 154)

"Ogromna mizeria". Była polityczka PiS-u zawiedziona kampanią
WIDEO

"Ogromna mizeria". Była polityczka PiS-u zawiedziona kampanią

Była szefowa gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Elżbieta Jakubiak, oceniła w programie "Newsroom WP" obecną kampanię prezydencką. Jej zdaniem większość partii wystawiła drugorzędnych kandydatów. Wyjątkiem jest jedynie Sławomir Mentzen i Adrian Zandberg, którzy są liderami swoich ugrupowań. - Można powiedzieć, że w wyborach prezydenckich każdy spodziewa się, że będą kandydowali bossowie, czyli głowy wielkich partii politycznych. Ale ponieważ mizeria naszych partii politycznych jest jeszcze ogromna, więc nie kandydują szefowie partii, nie kandydują głównodowodzący na okrętach, tylko kandydują osoby, które partia sobie wybiera - zauważyła Elżbieta Jakubiak. - Jest jeszcze kłopot taki, że partia wybrała kogoś, kto był w zewnętrzny wobec tej partii - dodała, mówiąc o Karolu Nawrockim, który nie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Według niej "zewnętrzny kandydat" miał trudniej, bo już na początku kampanii musiał zmierzyć się z niską rozpoznawalnością i "niechęciami wewnątrzpartyjnymi". - To nudna kampania w porównaniu z tymi wszystkimi kampaniami, które mieliśmy szansę oglądać - oceniła. Według niej, dużo ciekawsze były starcia Lecha Wałęsy z Aleksandrem Kwaśniewskim czy Tadeuszem Mazowieckim, a nawet Lecha Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem. - To była prawdziwa dyskusja tych, którzy ubiegali się o władztwo nad naszymi duszami - stwierdziła.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Maciej Zubel Maciej Zubel
"To niewiarygodne". Czarnek zaskoczony wpisem Tuska
WIDEO

"To niewiarygodne". Czarnek zaskoczony wpisem Tuska

We wtorek na wiecu w Zabrzu Karol Nawrocki pojawił się wraz z Georgem Simionem, liderem radykalnie prawicowej, rumuńskiej partii AUR. Simion wszedł do drugiej tury wyborów prezydenckich w Rumunii. Opowiada się m.in. za normalizacją stosunków z Rosją i wstrzymaniem pomocy dla Ukrainy. Donald Tusk ocenił, że takie wsparcie dla Nawrockiego sprawia, że „Rosja się cieszy”, a Simion to "prorosyjski" polityk. - Jest rzeczą niewiarygodną, że rządzący, którzy wiedzą, że pan Simon nie jest prorosyjski, próbują obrażać najprawdopodobniej przyszłego prezydenta Rumunii - oburzał się w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Przemysław Czarnek. Poseł PiS ocenił, że taka postawa premiera to "całkowite załamanie polskiej polityki zagranicznej". - Jeżeli premier polskiego rządu obraża prawdopodobnie przyszłego prezydenta Rumunii i bardzo bliskiego sojusznika Stanów Zjednoczonych, to powinno wszystkim Polakom otworzyć oczy - stwierdził. Pytany, po co sztab Nawrockiego zaprosił Simiona do Polski, Nawrocki odparł, że chodziło o pokazanie, że kandydat wspierany przez PiS ma kontakty zagraniczne. - Tylko Karol Nawrocki spotyka się z najważniejszymi ministrami i politykami świata - oświadczył Czarnek. Zapowiedział, że do ważnych spotkań Nawrockiego może też dojść pod koniec maja na międzynarodowej konferencji konserwatystów, jaka odbędzie się w Rzeszowie. - Jest możliwe spotkanie z najbardziej prominentnymi przedstawicielami polityki amerykańskiej, z ministrami rządu Donalda Trumpa - mówił.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Maciej Zubel Maciej Zubel