Jarosław Kaczyński (strona 163 z 380)

Gowin wzywa Kaczyńskiego. Chodzi o sytuację na granicy
WIDEO

Gowin wzywa Kaczyńskiego. Chodzi o sytuację na granicy

Jarosław Kaczyński zaledwie kilka dni temu zapewniał, że dzieci migrantów zatrzymane przez Straż Graniczną w Michałowie zostały przetransportowane z powrotem na Białoruś i nic im z tego powodu nie zagraża. W rozmowie z Wirtualną Polską zaprzeczył temu Faruq Khalaf Hasan, który wraz z tymi dziećmi koczuje teraz pod polską granicą. - Jesteśmy w zimnym lesie, niektórzy z nas są chorzy. Nie mamy prawie wcale jedzenia - powiedział. Czy Jarosław Kaczyński powinien udzielić informacji na temat sytuacji na granicy? - Zdecydowanie tak, również z mównicy sejmowej. Każde państwo ma obowiązek dbać o swoją granicę, dlatego - posłowie Porozumienia - głosowaliśmy za wprowadzeniem stanu wyjątkowego, natomiast bezpieczeństwo nie kłóci się z człowieczeństwem, z europejskimi i polskimi standardami prawnymi - powiedział były wicepremier Jarosław Gowin w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Czym innym jest powstrzymywanie fali imigrantów, czym innym wypychanie poza granicę dzieci z Michałowa czy innych imigrantów, którzy już na terytorium Polski się znaleźli. W odniesieniu do tych osób trzeba wszcząć procedury azylowe, umieścić je w ośrodkach dla uchodźców, przeanalizować, czy są zagrożone w swoich krajach, a w odniesieniu do imigrantów ekonomicznych wszcząć procedurę odesłania ich do krajów ojczystych - wskazał Gowin. Dopytywany, czy Kaczyński powinien udzielić w Sejmie informacji nt. sytuacji na granicy, odparł: "Wiem, że Jarosław Kaczyński tego nie zrobi, ale sytuacja jest na tyle poważna, na tyle delikatna, zarówno polityczne jak i moralnie, że skoro mamy wicepremiera odpowiedzialnego za bezpieczeństwo, to jego głos powinien w tej debacie sejmowej wybrzmieć".
Natalia Durman Natalia Durman
Sikorski zgadza się z Kaczyńskim. "Byłem wręcz zdumiony"
WIDEO

Sikorski zgadza się z Kaczyńskim. "Byłem wręcz zdumiony"

Prezes PiS i szef komitetu ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński zabrał w czwartek głos ws. napiętej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. W swojej wypowiedzi szef partii rządzącej stwierdził, że "z jednej strony mamy niezwykle cyniczną akcję władz Białorusi, z drugiej strony - akcję obrony, docenianą także w UE". - Tu się muszę zgodzić. Rzeczywiście przyjęliśmy rezolucję w Parlamencie Europejskim, PiS głosował z nami – przyznał były minister obrony Radosław Sikorski. - Byłem wręcz zdumiony, że ci sami ludzie, którzy w Polsce odsądzają Unię od czci i wiary, porównują ją ze Związkiem Radzieckim, masonerią, z odbieraniem nam niepodległości, tam cieszyli się z tego, że Unia rzeczywiście bardzo jednoznacznie popiera ochronę polskich granic, ochronę granicy Strefy Schengen, ochronę polskiej granicy Unii i NATO – dodał eurodeputowany. Zwrócił jednak uwagę na to, że Prawo i Sprawiedliwość nie do końca przekazuje wszystkie informacje nt. przyjętej wspólnie rezolucji. Chodzi o zapis wzywający o dopuszczenie mediów i organizacji pozarządowych do polsko-białoruskiej granicy. - Zdaje się, że prawda o tej granicy jest taka, że z jednej strony okrucieństwo wobec migrantów, ale z drugiej strony setki, a być może już tysiące ludzi przez tą granicę de facto do Niemiec przeciekają. Więc tu jest taka klasyczna synteza okrucieństwa i niekompetencji – zaznaczył polityk Platformy Obywatelskiej. Dziennikarz Wirtualnej Polski Patrycjusz Wyżga zwrócił również żartobliwie uwagę Radosławowi Sikorskiemu na to, że jego zgoda ze stanowiskiem Jarosława Kaczyńskiego w niektórych sytuacjach jest niezwykle rzadka. - Byłem ministrem obrony w jego rządzie, całował mnie po rękach, doceniając sposób w jaki sprawowałem ten urząd, więc to nie pierwszyzna. Ale tam, gdzie chce wyprowadzać Polskę z Unii Europejskiej, no tam się nie mogę z nim zgodzić – zaznaczył gość programu "Newsroom" WP Radosław Sikorski.