Janusz Korwin-Mikke: "Czuję się jak pies po wyjęciu z pralki"
"Ludzie dzwonią do mnie i tłumaczą, że musieli zagłosować na pana Rafała Trzaskowskiego, bo bali się, że może wygrać ten komuch Jaki, wzmocniony w dodatku całkiem już przerażającym lewakiem, panem Piotrem Guziałem. Ale przecież na mniejsze zło głosuje się w drugiej turze" - pisze Janusz Korwin-Mikke w felietonie zamieszczonym na se.pl.