covid-19 (strona 15 z 111)

Jaki jest wymarzony Sylwester dla COVID-19? "Wirus nie pójdzie spać"
WIDEO

Jaki jest wymarzony Sylwester dla COVID-19? "Wirus nie pójdzie spać"

- Bezpośrednie bezpieczeństwo każdego z nas zależy od naszych zachowań. Nie od władz, nie od ludzi gdzieś z dala od nas, tylko po prostu każdy z nas ma swoje bezpieczeństwo we własnym ręku - mówił w programie "Newsroom" WP dr Paweł Grzesiowski. Przestrzegał, że spotkania towarzyskie stwarzają bardzo dobre warunki do rozprzestrzeniania się COVID-19. - Imprezy to są miejsca dla wirusa wymarzone. Jest tam dużo ludzi, zamknięte pomieszczenia, głośne rozmowy, często jakaś konsumpcja. To są momenty idealne dla wirusa - tłumaczył. Grzesiowski podkreślił, że aby zminimalizować ryzyko zakażenia w takiej sytuacji, wszyscy uczestnicy przyjęcia sylwestrowego powinni być zaszczepieni i przetestowani niedługo przed jego rozpoczęciem. Prowadzący program Mateusz Ratajczak pytał też o "Sylwester Marzeń" organizowany przez TVP w Zakopanem. - Pamiętam koncert zorganizowany w Portugalii mniej więcej rok temu, gdzie wszyscy uczestnicy byli przetestowani. Tam było kilkanaście tysięcy osób i nikt się w czasie tej imprezy nie zaraził. Więc można sobie wyobrazić imprezę pod gołym niebem, która nie będzie jednym wielkim koronaparty - odparł gość WP. Jak dodał, jeżeli restrykcje obowiązujące w trakcie wydarzenia okażą się fikcyjne "to niestety należy się spodziewać, że będzie to covidowa impreza, która skończy się wieloma zakażeniami i być może hospitalizacjami, a nawet przypadkami śmiertelnymi". Grzesiowski podkreślił, że mimo iż część restrykcji została zniesiona na tą jedną noc to "wirus nie pójdzie spać". - On czeka na takie okazje i będzie z całą pewnością bardzo aktywny - oświadczył.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Szokujące doniesienia o Kurskim. Wiceszef szpitala tłumaczy się za prezesa TVP
WIDEO

Szokujące doniesienia o Kurskim. Wiceszef szpitala tłumaczy się za prezesa TVP

W piątek Onet napisał, że prezes TVP 12 i 14 grudnia 2021 roku wykonał w warszawskim szpitalu MSWiA testy na obecność koronawirusa. Ten drugi miał być pozytywny. W związku z tym, zgodnie z prawem, prezes TVP powinien poddać się 10-dniowej kwarantannie (do 24 grudnia). Tymczasem 17 grudnia pojawił się na konferencji w siedzibie TVP, a 19 grudnia poleciał do Paryża na finał Eurowizji Junior. O tę sprawę był pytany w programie "Newsroom" WP wicedyrektor szpitala MSWiA dr Artur Zaczyński. - Proces opieki nad pacjentem miał miejsce dużo wcześniej niż wynik, który pacjent uzyskał (…). To był cały proces, po którym lekarz zdecydował o tym, czy pacjent może być zwolniony z izolacji - tłumaczył dr Artur Zaczyński. Według niego, Kurski "dużo wcześniej" przeszedł COVID-19. - Jeżeli pacjent zdrowieje, a ma dodatni wynik PCR-u, a pamiętajmy, że antygen (test antygenowy - red.) był dwukrotnie ujemny, a PCR już w wyjściowej fazie był dodatni, no to ten pacjent jest już ozdrowieńcem - przekonywał. Jak dodał, "nadinterpretacja” wyników testów PCR często się zdarza. - Wiemy, kiedy mniej więcej zaczęła się możliwość przechorowania i zapewniam, że nie było to 14 grudnia. Myślę, że na pewno ponad 10 dni wcześniej, a nawet dłużej - oświadczył gość "WP". Pytany, kto w szpitalu MSWiA podjął decyzję o zwolnieniu Kurskiego z izolacji, dr Zaczyński odparł, że zdecydował o tym lekarz "na podstawie wywiadu" z pacjentem.
Maciej Zubel Maciej Zubel