Adam Bielan (strona 7 z 26)

Kolejna afera się rozkręca. Poseł bije na alarm
2
8:04

Kolejna afera się rozkręca. Poseł bije na alarm

Najbardziej bezczelne było to, co zauważyliśmy w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju - mówił w programie "Tłit" poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba. - PiS przez wiele lat nie dotykał tych środków europejskich, wystarczył im Fundusz Patriotyczny i Fundusz Sprawiedliwości. Wie pan, ile wydają rocznie na reklamy na Facebooku? Po kilkadziesiąt tysięcy złotych! NCBiR jest specyficzny. To środki europejskie. NCBiR został potraktowany jako łup. Jacek Żalek został wiceministrem ds. funduszy i dostał nadzór nad dwiema instytucjami, które dysponują gigantycznymi środkami. W NCBiR było ułożenie konkursu pod dwie konkretne firmy, które otrzymały słabe oceny, ale za pięć dwunasta przedłużono termin składania projektów, dzięki czemu ten słynny 26-latek złożył wniosek później. Nie był jedyny, ale był jednym z niewielu, którzy otrzymali dotację. Był jedynym, który otrzymał największą dotację spośród, tych, którzy złożyli wniosek po wyznaczonej godzinie. Zwiększono środki, by skorzystały dwa podmioty, w tym jeden z Białegostoku, z którego jest Jacek Żalek i prezesem firmy, która otrzymała 123 mln jest jego kolega z podstawówki i Stowarzyszenia KoLiber. To byli najlepsi kumple. Gdy Żalek jest w ministerstwie, robią gigantyczny deal. To afera Morawieckiego i Kaczyńskiego, którzy oddali tę instytucję małemu środowisku politycznemu. Bielan zatrudnił tam asystenta za 24 tys. miesięcznie - dodał polityk KO.
Mateusz Ratajczak

M. Ratajczak

Kaczyński o seksie. Tak zareagował europoseł z obozu władzy

Jarosław Kaczyński podczas swoich wystąpień coraz częściej mówi o kwestiach związanych z seksualnością. Michał Wróblewski pytał Adama Bielana w programie "Tłit" o obraźliwe wypowiedzi wobec kobiet oraz o słowa o 12-letnich dziewczynkach, które chcą zostać lesbijkami. - Dlaczego tyle seksu jest w wystąpieniach Jarosława Kaczyńskiego? Co nam prezes chce przez to przekazać? Słyszę seks w każdym wystąpieniu prezesa Kaczyńskiego - pytał dziennikarz. - Nie wiem, dlaczego panu to się z seksem kojarzy. Jest różnica między seksem, a seksualizacją dzieci. To poważny problem, z którym mamy do czynienia w wielu krajach Zachodu i w tej sprawie jest silny spór między ugrupowaniami konserwatywnymi, a ugrupowaniami lewicowymi, które na taką seksualizację dzieci się godzą - mówił europoseł PiS. Czy ten problem jest w Polsce? - Prezes Kaczyński najczęściej porusza te tematy w odpowiedziach na pytania - zaczął Adam Bielan. - Nie. Akurat przeważnie w pierwszych kilkunastu minutach swoich wystąpień mówi właśnie na ten temat. Ostatnio mówił o 12-latkach, które stają się lesbijkami. Mówił, że spotkał na rynku jakieś dziewczynki i pomyślał też o lesbijkach. Zastanawiam się, jaki jest tu proces myślowy i na jakiej podstawie prezes te problemy diagnozuje. Zadaję te pytania również w imieniu ludzi, którzy się nad tym zastanawiają od kilku dni - mówił dziennikarz. - Panie redaktorze, nie ma żadnego obowiązku słuchania Jarosława Kaczyńskiego. Jeżeli pana redaktora razi dyskutowanie problemów, które były obecne choćby w ostatnich wyborach w USA, to może pan wyłączyć telewizor. Mnie jako rodzica oburzają stwierdzenia, trącące pedofilią, ikony europejskiej lewicy Daniela Cohn-Bendita, który publicznie chwalił się swoimi przygodami erotycznymi - mówił dalej Bielan. - Co to ma wspólnego z tym, co się dzieje w polskich szkołach? Czy ten człowiek chodzi po polskich szkołach i seksualizuje dzieci? - dopytywał dziennikarz. - Mamy w bardzo wielu krajach europejskich do czynienia z ofensywą rozmaitych organizacji, które poprzez tzw. edukację seksualną chcą seksualizować dzieci. Takie jest zdanie konserwatywnej prawicy nie tylko w Polsce. O tym rozmawiają rodzice. Można wprowadzić cenzurę, może pan zakazać Jarosławowi Kaczyńskiemu o tym mówić. Zgódźmy się, że Jarosław Kaczyński ma prawo poruszać te tematy, a pan jako wyborca na niego nie zagłosować. Zjednoczona Prawica ma większość w Sejmie, wygraliśmy wybory, mówiąc również o tych tematach - dodał polityk.
Sukcesy Ziobry? Ta odpowiedź mówi wszystko
1
6:24

Sukcesy Ziobry? Ta odpowiedź mówi wszystko

Opozycja chce głosować ws. odwołania Zbigniewa Ziobry. W programie "Tłit" Michał Wróblewski zapytał Adama Bielana, prezesa Partii Republikańskiej i europosła Prawa i Sprawiedliwości, o trzy osiągnięcia ministra sprawiedliwości. - Pan minister Ziobro jako lider Solidarnej Polski jest ważnym elementem Zjednoczonej Prawicy. Cała Zjednoczona Prawica będzie pana ministra bronić. O sukcesach pana ministra najlepiej mówią jego współpracownicy z partii i on sam - mówił Adam Bielan. Michał Wróblewski dopytywał kilka razy o konkretne osiągnięcia, zaznaczając, że Ziobro jest najdłużej urzędującym ministrem sprawiedliwości po 1989 r. - One będą wymieniane w debacie parlamentarnej. Pan minister jest najdłużej urzędującym ministrem sprawiedliwości. Myślę, że są sukcesy dotyczące choćby informatyzacji. Jest pewnego rodzaju blokada polityczna ze względu na spór z Komisją Europejską. Większość obywateli czuje z tego powodu frustrację - dodał. Michał Wróblewski przypomniał, że według polityków Solidarnej Polski, to premier blokuje kluczowe zmiany w wymiarze sprawiedliwości. - Komisja Europejska blokuje w tym sensie, że mimo braku zapisów traktatowych próbuje ingerować w kształt wymiaru sprawiedliwości w Polsce, choć nie robi tego w innych krajach. W Niemczech sędziowie są powoływani przez ministrów w poszczególnych landach i żadnego sporu z Komisją nie ma. Polska ma związane ręce. W tym sensie trudno oceniać po siedmiu latach działalność ministra Ziobry. Myślę, że pan minister jest sam najlepszym swoim adwokatem i rzecznikiem. Mówiłem już o informatyzacji, mogę powiedzieć o uporządkowaniu działalności komorników. Minister Ziobro planował reorganizację struktury sądów w Polsce, ale w tej sprawie mogłoby dojść do kolejnego spięcia z Brukselą. Ta reforma jest przez liderów PiS powstrzymywana - powiedział europoseł PiS. Prowadzący przypomniał słowa Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego, którzy krytykowali działanie wymiaru sprawiedliwości. Premier mówił, że "nie warto umierać za wymiar sprawiedliwości" w kwestii pieniędzy unijnych. Czy notowania Ziobry w obozie władzy nie są najlepsze? - Pan minister Ziobro jest w konsekwentny, że Solidarna Polska nie głosowała za ustawą ratyfikującą wprowadzenie KPO i tu się różnimy w ramach Zjednoczonej Prawicy, bo Partia Republikańska razem z PiS uważa, że te środki są niezwykle potrzebne polskiej gospodarce i samorządom. Trzeba zrobić wszystko, by te środki do Polski popłynęły - powiedział europoseł PiS.
Michał Wróblewski

M. Wróblewski

Debata w PE w święto konstytucji. "Wyjątkowa perfidia"
4:35

Debata w PE w święto konstytucji. "Wyjątkowa perfidia"

W święto Konstytucji 3 Maja w Parlamencie Europejskim odbyła się kolejna debata poświęcona procedurze wynikającej z art. 7, wszczętej wobec Polski i Węgier. – Po pierwsze procedura z art. 7 ciągnie się już bodaj ponad dwa lata (…). Nie ma żadnych efektów, w tej chwili co kwartał odbywa się przesłuchanie w ramach RE, które niczego nie wnosi. Po drugiej wczoraj, podczas tej debaty, praktycznie byli tylko i wyłącznie Polacy (…). Sala aż świeciła pustkami – powiedział w programie "Newsroom" WP europoseł Republikanów Adam Bielan. – Nie mam żadnych wątpliwości, że ta debata odbywa się z inspiracji polskiej opozycji. I to polscy europosłowie wiszą na bramkach swoich kolegów z Zachodu (…) i proszą ich, żeby po raz kolejny debatować na temat Polski, chociaż w Unii Europejskiej, w Europie, dzieje się dużo więcej (…). Wciąż brak decyzji co do tego, jaka pomoc zostanie przeznaczona dla ukraińskich uchodźców – dodał. Podkreślił, że w tej kategorii niezbędna byłaby "pomoc wszystkich". – Wsparcie wszystkich deputowanych, niezależnie od opcji. Obawiam się (…), że bardzo wielu z nich przedkłada swój interes partyjny nad dobro naszego kraju i dobro całej Europy. Bo ta wojna to nie jest tylko wojna rosyjsko-ukraińska, Putin wypowiedział ją praktycznie całemu demokratycznemu porządkowi, zbudowanemu po '89 roku. I dlatego tak ważne jest dzisiaj to wsparcie europejskie – wskazał. – To wstyd, że dzisiaj Stany Zjednoczone przeznaczają większe kwoty na pomoc Ukrainie, wojskową i humanitarną niż UE. Przecież Stany Zjednoczone nie leżą w Europie, my jesteśmy bezpośrednimi sąsiadami Ukrainy (…). To UE i główne kraje UE, przede wszystkim Niemcy, ponoszą odpowiedzialność za to rozochocenie Putina (…). W związku z tym, na nas spoczywa dużo większa odpowiedzialność – kontynuował. Zdaniem Bielana, to właśnie "na tym powinniśmy się skupić", a nie na "organizowaniu kolejnej debaty, która naprawdę w PE już praktycznie nikogo nie interesuje". – To było widać po frekwencji – przypomniał. Dopytywany o to, czy rząd czuje wsparcie opozycji i Donalda Tuska w walce o wyżej wymienione środki, odparł, że "może się tylko uśmiechnąć". – Bo każdy, kto zna realia brukselskie, wie, że jest dokładnie odwrotnie. Że Tusk staje na głowie, aby te środki do Polski nie popłynęły – stwierdził. Jak dodał, "temu służą również takie debaty, jak ta wczorajsza". – Zgadzam się z panią premier Beatą Szydło, że organizowania takiej debaty w dniu naszego święta narodowego jest wyjątkową perfidią – ocenił.
Prezydencki projekt o SN będzie przegłosowany? "Klub PiS zrobi wszystko"
1
3:12

Prezydencki projekt o SN będzie przegłosowany? "Klub PiS zrobi wszystko"

Czy prezydencki projekt ustawy o Sądzie Najwyższym (zakładający m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej) wraz z poprawkami zostanie przegłosowany na kolejnym posiedzeniu Sejmu? – Plany były takie, że ten projekt miał być głosowany w kwietniu, więc myślę, że tak. Że klub Prawa i Sprawiedliwości zrobi wszystko, żeby ten projekt był głosowany na najbliższym posiedzeniu – powiedział w programie "Tłit" WP Adam Bielan, poseł do Parlamentu Europejskiego z partii Republikanów. – Wiem, że odbywały się w zeszłym tygodniu kolejne spotkania w sprawie tej ustawy. Rozmawiałem wczoraj z prezesem Jarosławem Kaczyńskim – dodał. – Mam nadzieję, że przyszły tydzień to będzie moment, kiedy będziemy mogli mówić o przegłosowaniu tej ustawy przez Sejm – stwierdził. Zapytany z kolei o to, czy po majówce odbędzie się posiedzenie wyjazdowe klubu PiS odparł: "może". – Te spotkania wyjazdowe były zawieszone ze względu na pandemię, na COVID-19 – wskazywał. – Więc myślę, że posłowie są stęsknieni za sobą i to będzie okazja przedyskutować, w bardziej nieformalnej formie, różne problemy, które mamy wewnątrz (…) – oznajmił. Jak dodał, są to m.in. kwestie podejście wobec UE i KE, "bo tutaj widzimy rozjeżdżanie się PiS i Solidarnej Polski w ciągu ostatnich tygodni". – Myślę, że ono się odbędzie po posiedzeniu Sejmu – dodał. Dopytywany, czy będzie to więc w przyszłym tygodniu, odpowiedział: "zdecydowanie".
Wrzawa po słowach Adama Bielana. Jest komentarz z MSZ
4:07

Wrzawa po słowach Adama Bielana. Jest komentarz z MSZ

Jeżeli Polska nie otrzyma do marca opinii do Krajowego Planu Odbudowy od Komisji Europejskiej, może wycofać się z Europejskiego Planu Odbudowy - zasugerował europoseł PiS Adam Bielan. Jego wypowiedź wywołała falę komentarzy. O ocenę słów europosła pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. Jak podkreślił, "MSZ - zgodnie z reformą sprzed paru lat - nie prowadzi polityki europejskiej, polityka europejska jako dział polityki zagranicznej została wyprowadzona z MSZ i znajduje się dzisiaj w KPRM - odpowiada za to minister Szymański". - Jako polscy dyplomaci będziemy starali się szukać formuły porozumienia tak, by z tych środków korzystać. Natomiast pewnego rodzaju planem ewentualnościowym zawsze musi być co, jeśli się to nie uda. Jeśli się nie uda, trudno, żebyśmy żerowali pożyczki, nie mogąc w żaden sposób korzystać z profitów, wynikających z tych pożyczek - kontynuował Przydacz. - Więc plany ewentualnościowe polski rząd na pewno ma, natomiast nie jest to celem samym w sobie. Celem samym w sobie jest to, aby doprowadzić do zamknięcia spraw, które są trudne w relacjach Polski z instytucjami europejskimi i instytucji europejskich z Polską - podkreślił. Wiceminister pytany był też o kontrowersyjną kampanię polskich spółek energetycznych ws. cen prądu.
Natalia Durman

N. Durman

Co z projektem Andrzeja Dudy? Czarnecki wskazał decydenta
5:54

Co z projektem Andrzeja Dudy? Czarnecki wskazał decydenta

Prezydent Andrzej Duda złożył projekt zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym. Zakłada on m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej. - Wypowiedzi szefowej Komisji Europejskiej czy szefa Rady Europejskiej świadczą o tym, że ta inicjatywa została dobrze przyjęta, że poprawiła atmosferę w relacjach między Warszawą a Brukselą. Oczywiście jest projekt rządowy i teraz Sejm będzie zapewne pracował nad jednym i drugim. Pozytywny efekt w wymiarze polityki zagranicznej został osiągnięty. To dobra rzecz, bo kreuje trochę lepsze relacje, "new opening" - nowe otwarcie w relacjach miedzy Polska a Unią - komentował Ryszard Czarnecki w programie "Newsroom" WP. Europoseł PiS przyznał, nawiązując do wypowiedzi Zbigniewa Ziobry, że w obozie władzy są na temat projektu prezydenta "różne opinie". - Decydować będzie zapewne, jak zwykle, zdanie prezesa Kaczyńskiego. Na pewno warto wypracować taki projekt, który byłby podstawą do porozumienia z UE, a jednocześnie by nie przekreślał reformy wymiaru sprawiedliwości - podkreślił. Czarnecki odniósł się również do słów Adama Bielana, który zasugerował, że jeśli Polska nie otrzyma do marca opinii do Krajowego Planu Odbudowy od Komisji Europejskiej, może wycofać się z Europejskiego Planu Odbudowy. - Nie chcemy rezygnować z tych pieniędzy. Chcemy zrobić wszystko, by do Polski trafiły. Zastrzeżenia ze strony KE mają charakter nie tyle merytoryczny, co przyznają po cichu urzędnicy Komisji, tylko stricte polityczny. Wierzymy w "happy end", że te pieniądze do Polski trafią, bo trafić powinny - oznajmił polityk. Dopytywany, czy nie będziemy rezygnować z funduszu, dodał: - Nie można niczego wykluczyć, ale ja mówię o scenariuszu i najbardziej prawdopodobnym, i jednocześnie najlepszym dla Polski.
Natalia Durman

N. Durman

"Seria afrontów", tak Putin potraktował Macrona. Europoseł PiS komentuje
4:40

"Seria afrontów", tak Putin potraktował Macrona. Europoseł PiS komentuje

- Wczorajszą wizytę kanclerza Scholza w Waszyngtonie oceniam w miarę pozytywnie. W miarę, bo zabrakło jego jednoznacznego stwierdzenia, że gazociąg Nord Stream 2 nie będzie uruchomiony w przypadku inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Powiedział to za to prezydent Biden. Kanclerz Scholz milcząco, jak rozumiem, się z tym zgodził - mówił europoseł PiS Adam Bielan w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Dużo gorsza wizyta była w Moskwie, bo prezydent Macron, poza tym, jak został potraktowany - podobno czekał półtorej godziny na spóźnionego Putina, nie podstawiono mu kolumny samochodowej na lotnisku, musiał przechodzić piechotą przez terminal. Poza tymi afrontami największym problemem, z którym musimy się zmierzyć, były słowa, które Putin wypowiadał na konferencji, a na które Macron w ogóle nie reagował. Słowa o tym, że Krym jest rosyjski i będzie rosyjski, że Ukraina szykuje atak na rosyjskie wojska, że Gruzja zaatakowała Osetię Północną w 2008 r. - to były kłamstwa, które powinny być skontrowane przez prezydenta Macrona. On tego nie zrobił, dlatego, że - jak sądzę - bał się reakcji rosyjskiego przywódcy - stwierdził Bielan. - Myślę, że Macron, będąc w Moskwie, kierował się względami wewnętrznej polityki. I to był problem. Oczekiwałbym od niego, od głowy państwa sprawującego prezydencję w UE, bardziej asertywnej postawy - podkreślił europoseł PiS.
Natalia Durman

N. Durman