Mateusz Morawiecki (strona 97 z 247)

Spotkanie z premierem. Budka odsłania kulisy
7:05

Spotkanie z premierem. Budka odsłania kulisy

W poniedziałek po południu odbyło się spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych na temat sytuacji geopolitycznej, między innymi kryzysu przy granicy z Białorusią i koncentracji wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą. O szczegółach mówił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka. - Niczego nowego się nie dowiedziałem. Tego, o czym mówił pan premier i jego eksperci, można m.in. dowiedzieć się z waszego portalu. Miałem wrażenie, że w niedzielę więcej przeczytałem u was, aniżeli w poniedziałek usłyszałem od pana premiera - stwierdził. - Coś, co powinno być normalnością, takie spotkania informacyjne, staje się wielkim wydarzeniem. To bardzo źle, bo to świadczy o tym, jak władza podchodzi do opozycji - podkreślił Budka. Polityk PO przekazał, że podczas spotkania "mówiono też informacje niejawne". - Trudno rozgraniczyć, które są jawne, które są niejawne. Moim zdaniem większość rzeczy oczywistych, co nie zmienia faktu, że sytuacja napięcia pomiędzy Rosją a Ukrainą jest poważna i o tym mówią wszyscy eksperci - wskazał. - Powiedzieliśmy premierowi wprost, nie tylko ja, to był głos i PSL, i Lewicy, że bezpieczeństwo Polski zależy od silnej pozycji w UE i w NATO. Premier bardzo delikatnie mówił, że ma inną ocenę. Dużo bardziej stanowczy był pan marszałek Terlecki. On wprost powiedział, że PiS powinno wykorzystać tę sytuację, by narzucić zmiany w sądownictwie, a Unia się nie powinna czepiać. To pokazuje, że ci ludzie, mówię o marszałku Terleckim, absolutnie nie rozumieją, czym są wartości, czym jest wspólnota europejska - kontynuował Budka. - Oni myślą, że to jest handel, jaki kiedyś uprawiali z administracją Trumpa, że zamówią za kilka miliardów dolarów sprzęt w USA, a administracja Trumpa odpuści kwestie wartości - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Mejza pozostanie w rządzie? Wiceminister edukacji: to jest decyzja premiera
4:27

Mejza pozostanie w rządzie? Wiceminister edukacji: to jest decyzja premiera

- Trzeba wyjaśnić sprawę tego, co robił wcześniej Łukasz Mejza i podjąć decyzję. Na razie nie wszystkie sytuacje związane z poprzednią działalnością, zanim został posłem, są wiadome. Także spokojnie - odparł gość programu "Newsroom" w WP wiceminister edukacji i nauki Dariusz Piontkowski, pytany o to, czy wiceminister sportu powinien zostać zdymisjonowany. Prowadzący program przypomniał, że pytany o tę sprawę Adam Bielan, szef Partii Republikańskiej, która rekomendowała go na to stanowisko, odparł, że Mejza pozostaje w rządzie. - Rozumiem, ale proszę pamiętać, że każdy minister i każdy wiceminister jest do dyspozycji premiera. Gdy dzieje się coś nadzwyczajnego, premier ma prawo, by kogoś odwołać i powołać kolejną osobę - zauważył wiceminister Piontkowski. Dopytywany, czy sprawa Mejzy to jest coś nadzwyczajnego, odparł, że "są to informacje sprzed kilkunastu miesięcy, czy nawet lat", a teraz "trudno coś zarzucić wiceministrowi Mejzie". Dopytywany, czy działania takie, jakie prowadziła firma Mejzy, to żerowanie na ludzkim dramacie, odparł, że "jeżeli ktoś umyślnie próbuje wprowadzić kogoś w błąd, także pod względem zdrowotnym, to oczywiście zasługuje to na potępienie". - Jeżeli sprawa zostanie wyjaśniona i kierownictwo rządu uzna, że osoba pełniąca funkcję wiceministra ze względów moralnych nie nadaje się do pełnienia tej funkcji, to powinien zostać odwołany. Ale to jest decyzja pana premiera - stwierdził wiceminister edukacji. - Adam Bielan nie jest, z tego, co pamiętam, premierem, tylko pan Mateusz Morawiecki - przypomniał Dariusz Piontkowski, gdy prowadzący stwierdził, że Adam Bielan wydaje się pewny tego, że Mejza odwołany nie zostanie.
Violetta Baran Violetta Baran