Warszawa. Śmigłowce zamiast karetek. Ratownik dla WP: jeżdżą też wozy policji
Śmigłowce LPR lądujące na ulicach Warszawy po wypadkach to wynik protestu ratowników z karetek pogotowia ratunkowego. W piątek bez obsady pozostawała ponad połowa ambulansów. Wojewoda poprosił o pomoc policję i wojsko. - Często ci ludzie nie znają sprzętu, który doraźnie obsadzają - mówi Wirtualnej Polsce Adam Piechnik, ratownik medyczny i pielęgniarz z Warszawy.
A. Jastrzębski